link
facebook login BAYADERKA : śniadanie
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śniadanie. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2017

Placuszki z nasionami chia


Nasiona chia maja tak wszechstronne zachowania, ze mozna spokojnie dodawac je do koktajli, owsianki, salatek, a takze placuszkow, ktore moje dziewczynki lubia jesc na sniadanie. Nie zmieniaja one smaku plackow, a za to korzystnie wplywaja na walory odzywcze, wzbogacajac sniadanie w bialko, zelazo I blonnik. Proste sa tez w przygotowaniu, bo nie potrzeba wielu skladnikow, ani tez miksera, by je podac na sniadanie np. w weekend. Lubie te placki bardzo ze wzgledu na mozliwosc interpretacji przepisu i siegam po skladniki czesto, jezeli nie regularnie co weekend. Placuszki swietnie sie sprawdzaja nie tylko z owocami, ale tez z domowa konfitura, jogurtem, pestkami slonecznika itd. Osobiscie lubie je smazyc na oleju kokosowym, ale to nie jest koniecznosc.



Placuszki z chia

80 g maki (moze byc orkiszowa)
100 ml mleka (np. sojowego albo migdalowego)
2 jajka (cale)
ok. 2 lyzki cukru (wg uznania)
2 lyzki nasion chia + chia do posypania
lyzeczka soku z swiezo wycisnietej cytryny
odrobina skorki startej z cytryny

Jajka rozklocone laczymy z maka, odrobina soli i cukrem. Stopniowo wlewamy mleko i mieszamy widelcem tak aby powstala jednolita masa. Wsypujemy nasiona chia, laczymy, wlewamy aromat i mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy olej.
Na rozgrzany olej wlewamy lyzka ciasto, ktore powinno byc lejace, ale nie rzadkie.
Smazymy placki z obu stron na zloty kolor.
Podajemy wedlug uznania, ale najlepiej smakuja z owocami, chia i miodem.


olej kokosowy
 

wtorek, 9 sierpnia 2016

Owocanki





I nadszedl niespodziewanie sierpien, miesiac, w ktorym wieczory sa przyjemnie chlodniejsze. W taki czas chce sie spacerowac do pozna, sluchac muzyki na balkonie, czytac przy gwiezdzistym niebie. Tak, mozliwosci latem jest sporo, aby cieszyc sie z zycia i ta beztroska radoscia zarazac innych.
Wczoraj wybralam sie na zbieranie jezyn. Pierwszy raz w tym roku. Nie trwalo to dlugo. Na pewno jeszcze powtorze. A tymczasem mam dla Was dzisiaj przepis na przepyszne buleczki drozdzowe napelnione owocami. Polecam mocno- dziewczynki je uwielbiaja!



Owocanki z kruszonką

 

na rozczyn:

15 g sw. drożdży

80-100 ml mleka, letniego

1,5 łyżki cukru

60 g mąki pszennej chlebowej  

 

na ciasto właściwe:

cały rozczyn

70 ml mleka, letniego

2 jajka, średniej wielkości, temp. pokojowa

400-420 g mąki pszennej chlebowej

opakowanie cukru waniliowego

50 g cukru

szczypta soli

75 g rozpuszczonego, przestudzonego masła

350 g świeżych malin, jeżyn, jagód

 

na kruszonkę:

1.5 płaskiej łyżki masła

3 łyżki mąki pszennej

3 łyżki cukru

 

na lukier:

3/4 szklanki cukru pudru

2-3 łyżki gorącej wody

 

dodatkowo:

rozkłócone duże jajko

 
Przygotowujemy rozczyn: drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około kwadrans. Po tym czasie drodze powinny się nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymać rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na około 15 minut. Jak tylko rozczyn zacznie pracować wlewamy go do misy miksera i łączymy z cukrem waniliowym, mlekiem i jajkami. Dodajemy stopniowo mąkę i miksujemy albo wyrabiamy ręcznie do całkowitego połączenia składników. Pod koniec dodajemy masło i wyrabiamy 2 minuty mikserem albo ręką- około 4 minut. 

Ciasto składamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrośnięcia na okolo 60 minut.
Po czym wykładamy ciasto na stolnicę, dłonie zwilżamy olejem albo ew. oprószamy mąką, odrywamy po kawałku ciasta wielkości orzecha włoskiego i formujemy małą bułeczkę i wykładamy na formę do pieczenia (natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia). Wciskamy kciuk w środek bułeczki tak by powstało wgłębienie, w które następnie wkładamy świeże owoce. Bułki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Przygotowujemy kruszonkę : podane składniki łączymy palcami, rozdzielamy i łączymy aż powstaną nieregularne grudki ciasta. Kruszonką posypujemy drożdżówki i odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 12-15 minut. Upieczone bułki wykładamy na kratkę. Dekorujemy cukrem pudrem albo lukrem, który przygotowujemy przez dokładne ucieranie cukru pudru z wodą.

na lukier:

3/4 szklanki cukru pudru

2-3 łyżki gorącej wody

 

dodatkowo:

rozkłócone duże jajko

Przygotowujemy rozczyn: drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około kwadrans. Po tym czasie drodze powinny się nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymać rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na około 15 minut. Jak tylko rozczyn zacznie pracować wlewamy go do misy miksera i łączymy z cukrem waniliowym, mlekiem i jajkami. Dodajemy stopniowo mąkę i miksujemy albo wyrabiamy ręcznie do całkowitego połączenia składników. Pod koniec dodajemy masło i wyrabiamy 2 minuty mikserem albo ręką- około 4 minut. 

Ciasto składamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrośnięcia na okolo 60 minut.
Po czym wykładamy ciasto na stolnicę, dłonie zwilżamy olejem albo ew. oprószamy mąką, odrywamy po kawałku ciasta wielkości orzecha włoskiego i formujemy małą bułeczkę i wykładamy na formę do pieczenia (natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia). Wciskamy kciuk w środek bułeczki tak by powstało wgłębienie, w które następnie wkładamy świeże owoce. Bułki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Przygotowujemy kruszonkę : podane składniki łączymy palcami, rozdzielamy i łączymy aż powstaną nieregularne grudki ciasta. Kruszonką posypujemy drożdżówki i odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 12-15 minut. Upieczone bułki wykładamy na kratkę. Dekorujemy cukrem pudrem albo lukrem, który przygotowujemy przez dokładne ucieranie cukru pudru z wodą.

 

środa, 21 maja 2014

Banany zapiekane w cieście/ Banana fritters

Tak przygotowane owoce to jeden z prostszych pomysłów na śniadanie, podwieczorek czy nieco inny deser. Banany zapiekane w cieście podobnym do racuchów na maślance rozpływają się w ustach a przygotowuje się je błyskawicznie! Dodatkowo, jest to pomysł na wykorzystanie bardzo dojrzałych owoców.

Banany zapiekane w cieście 

składniki:

2 duże banany, ok. 350 g po obraniu
60 g cukru
50 g jogurtu kokosowego/ ananasowego/ waniliowego/naturalnego
szczypta sody
łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka, rozmiar M
115 g mąki pszennej
łyżeczka octu
20 ml oleju do ciasta
1/2 łyżeczki cynamonu
olej do smażenia

dodatkowo:

cukier puder, opcjonalnie

1. Banany obieramy, kroimy na kawałki wielkości 3-4 cm.
2. Jajka miksujemy aż podwoją objętość i staną się jasne.
3. Mąkę przesiewamy z proszkiem, sodą, solą, cynamonem (opcjonalnie)
4. Do dobrze ubitych jajek wsypujemy przesiane suche składniki.
5. Dodajemy jogurt i olej i mieszamy do połączenia. Wlewamy ocet, mieszamy ciasto ponownie. Na końcu dodajemy aromat.
6. W garnku do smażenia pączków lub frytkownicy rozgrzewamy olej. W międzyczasie maczamy każdy kawałek banana w przygotowanym cieście, dwukrotnie. Ciasta będzie dużo, można z niego przygotować racuszki, jeżeli zostanie.
7. Smażymy owoce w cieście w nagrzanym do 180 stopni oleju aż te nabiorą brązowego koloru, około 3 minut.
8. Podajemy lekko wystudzone i jeżeli lubimy, posypane cukrem pudrem. Tak zapiekane owoce można podać z bitą śmietaną, sosem czekoladowym.



niedziela, 9 marca 2014

Puszyste placuszki z jabłkami

Od kilku dni te placuszki są moje uzależnieniem. Powstały trochę przez przypadek jako że w lodówce zostało odrobinę mleka zagęszczonego i ponad szklanka mleka sojowego. 
Puszyste, mięciutkie placuszki z jabłkami - najlepsze na niedzielne, rodzinne śniadanie. 

Puszyste placuszki z jabłkami 
dla 4 osób 


4 jajka, białka i żółtka oddzielnie 
150 g mąki pszennej luksusowej 
1 szklanka mleka sojowego 
około 20 ml mleka zagęszczonego 
5 łyżek cukru krysztal 
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli 
3 łyżki oleju słonecznikowego 

ponadto: 
2-3 większe jabłka, obrane ze skórki, pokrojone w cieńkie plasterki
olej słonecznikowy do smażenia 
cukier puder 


Żółtka miksujemy z mlekiem i cukrem w dużej misie miksera aż masa nabierze puszystości, tj. około 3-4 minut. Wsypujemy powoli mąkę i sól. Dodajemy olej. Miksujemy krótko. Masę przekładamy do dużej miski. Łączymy z pokrojonymi w cieńkie plasterki jabłkami i cynamonem. Mieszamy masę.
Misę miksera i końcówkę do ubijania piana myjemy, wycieramy bardzo dokładnie do czysta. Przelewamy do czystej i suchej misy i ubijamy białka na sztywno. Za pomocą szpatułki łączymy białka z masą tak aby nie straciły na swej objętości. 
Na patelni rogrzewamy 2-3 łyżki oleju. Zmniejszamy ogień do minimum i wylewamy po łyżce ciasta na patelnię. Smażymy około 1-2 minut po jednej stronie. Następnie przekładamy na drugą i smażymy. 
Placuszki posypujemy cukrem pudrem i podajemy gorące. Smacznego :) 

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Nalesniki ulubione: z lemon curd, z cytryna.

Gdyby ktos mnie zapytal ile jajek przerabia moj robot tygodniowo, pewnie odpowiedzialabym ze spokojnie dwa, moze i trzy tuziny.
Jakos tak wyszlo, ze z corkami uwielbiamy jajecznice, omlety, tosty francuskie, gofry i nalesniki. 
Te ostatnie- wszelkiej masci. Moga byc cienkie jak bibulka, mniejsze a grubsze, z owocami i bez, z cukrem lub wytrawnie.
Calkiem bez przesady- ktos kiedys na profilu FB napisal, ze u niego '' nalesniki'' to slowo ktore wypowiada sie cicho, bo jezeli dzieci uslysza...:) Znam te nalesnikomanie- u nas moga byc na talerzach 24/7.
I chyba ze wzgledu na upodobania, w zyciu usmazylam  juz tysiace nalesnikow i spokojnie moglabym otworzyc nalesnikarnie:-)
Moje ulubione, jak dotad, to te z przepisu M. Roux i moje, obowiazkowo podawane w trzech dowolnych wariantach: nalesniki z lemon curd i smietanka; nalesniki z cytryna i grubym cukrem lub nalesniki z domowym karmelem, pieczonymi bananami i jogurtem naturalnym.


Nalesniki ulubione I
z przepisu M. Roux, z ksiazki ''Jajka'', wyd. 2007


125 g maki pszennej luksusowej, przesianej
15 g drobnego cukru
szczypta soli
2 jajka
330 ml mleka
100 ml smietanki ''kremowki''
kilka kropli ekstraktu waniliowego lub skorka starta z cytryny
20 g masla topionego do smazenia

dodatkowo:
cukier gruby i cytryna pokrojona na osemki
lub krem cytrynowy (lemon curd) i smietanka kremowka


1. Make, cukier i sol wsypujemy do miski miksera.
2. Dodajemy jajka, miksujemy na srednich obrotach, dolewajac mniej wiecej polowe 1/3 mleka (okolo 100 ml). Ciagle miksujac dolewamy powoli reszte mleka i smietanke.
3. Odstawiamy ciasto w miejsce o temp. pokojowej na mniej wiecej godzine.
4. Zanim zaczniemy smazyc nalesniki, ciasto mieszamy i dodajemy ekstrakt lub starta skorke z cytryny.
5. Patelnie o srednicy 20-22 cm smarujemy odrobina masla i podgrzewamy na niewielkim plomieniu.
6. Na rozgrzana i natluszczona patelnie wylewamy ciasto, okolo 3/4 nabierki na raz, chwytajac za raczke patelni, poruszamy nia tak aby ciasto nalesnikowe pokrylo dno patelni cieniutka warstwa. Smazymy okolo 45 sekund z kazdej strony. Przekladamy na talerz.
7. Jak poprzednio smazymy kolejne nalesniki z pozostalej ilosci ciasta.
8. Nalesniki podajemy cieple, posypane grubym cukrem, zwiniete w koperte lub rulon, serwujemy z osemkami cytryny.



Nalesniki ulubione II

160 g maki
50 g masla
50 ml smietany
260 ml mleka
2 lyzki cukru
lyzeczka soli
2 jajka
lyzeczka soku z cytryny

Postepujemy podobnie jak w przepisie powyzej. Nalesniki podajemy z lemon curd i kremem chantilly: smietanka ubita z odrobina cukru.



sobota, 5 stycznia 2013

Na sniadanie: puszyste placuszki z jablkami



Placuszki bardzo puszyste wrecz ze biszkoptowe, z dodatkiem potartych jablek i cynamonu. Swietnie sie sprawdza na podwieczorek lub leniwe sniadanie.



Placuszki biszkoptowe z jablkami

2 jablka, obrane i potarte na tarce
lyzeczka cynamonu
3 jajka, sredniej wielkosci (bialka i zoltka osobno)
100 g cukru pudru + 3 czubate lyzki cukru pudru
niewielka szczypta soli
70 g oleju
230 g maki pszennej luksusowej
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
75 g jogurtu naturalnego

Zoltka rozklocamy z cukrem pudrem, dodajemy potarte jablka i cynamon. Odstawiamy.
Bialka ubijamy na sztywno, na najwyzszych obrotach miksera, tak aby powstala beza lsniaca i sztywna. Powoli dodajemy do bezy 3 lyzki cukru pudru. Miksujemy 2 minuty i odstawiamy beze.
Make przesiewamy z soda. Laczymy ja z zoltkami, jajkami itd. Powstanie dosyc gesta masa. Na przemian z olejem wkladamy powstala mase do ubitych bialek, laczymy bardzo delikatnie tak aby ciasto nie stracilo za duzo na swej objetosci.
Na patelni rozgrzewamy odrobine masla lub oleju. Na rozgrzany tluszcz wylewamy lyzeczka ciasto, po lyzeczce na jednego placuszka. Smazymy po 2-3 na patelni, na wolnym plomieniu, okolo 1-2 minut na kazdej ze stron. Placuszki zdejmujemy z ognia, podajemy cieple, z cukrem pudrem, syropem klonowym lub konfitura. Smacznego :)

wtorek, 3 maja 2011

SCONES NA MAŚLANCE CZYLI CIEPŁE BUŁECZKI Z KONFITURĄ


Na prawdziwie amerykańskie czy zachodnioeuropejskie śniadanie są idealne. Do tego domowa konfitura i  gęsta kwaśna śmietana- wspaniałe.
Tradycyjne scones są wypiekane bez maślanki a za to z dość sporą ilością proszku do pieczenia. Ale chyba najlepsze są na maślance. Trochę różnią się od swych klasycznych braci, ale takie scones smakują mi najbardziej.
Konieczne jest, aby jeść je świeże prawie prosto z piekarnika bo niestety scones mają to do siebie, że nie zachowują długo świeżości. Okazuje się jednak, że na TAKIE śniadanie nie trzeba wcale długo czekać bo ciasto przygotowuje się niecałe dziesięć minut. Drugie tyle czasu to już tylko wyczekiwanie na bułeczki.


Przepis nieco zmodyfikowany przeze mnie pochodzi ze strony BBC Good Food.

Składniki na około 10- 12 bułeczek:

- 450 g mąki spulchnionej (można zastąpić mąką pszenną luksusową i dodać 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia)
- 1/4 łyżeczki soli
- 100 g masła posiekanego dosyć drobno
- 60 g cukru
- 290 ml maślanki
- 2 łyżeczki aromatu waniliowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatkowo:

-łyżka maślanki
-1,5 łyżki mleka

Wykonanie:

1. Nagrzewamy piekarnik do 220 stopni Celsjusza. Wykładamy dwie formy do pieczenia papierem.
Mąkę, sól i masło umieszczamy w food processorze i miksujemy aż do uzyskania jednolitej masy. To samo można uzyskać ręcznie łącząc wymienione składniki. Ucieramy do momentu kiedy to masło dokładnie połączy się z mąką. Po czym dodajemy cukier i dalej ucieramy ciasto. Nie wyrabiamy ciasta zbyt dlugo. To bardzo ważne: robimy to krótko i lekką ręką.

2. Jeżeli nasza maślanka jest schłodzona, podgrzewamy ją aż nabierze temperatury pokojowej, najlepiej na małym płomieniu.
Do dużej miski wkładamy odrobinę ciasta i wlewamy odrobinę maślanki. I tak na przemian, aż do całkowitego połączenia się składników. Po tym dużym nożem miksujemy wszystko ale nie za długo.

3. Na lekko wysypaną mąką stolnicę wykładamy ciasto i delikatnie rowałkowujemy na grubość około 4 cm i szklanką albo innym naczyniem o średnicy 6 cm wykrawamy bułeczki. Wykładamy je na formę w odstępach około cztery cm od siebie. Łyżkę mleka łączymy energicznie z łyżką maślanki i smarujemy tym wierzch bułeczek. Pieczemy przez około 10-14 minut aż lekko zbrązowieją.
Podajemy na ciepło z dżemem i kwaśną śmietaną.

Uwagi:

1. Dodałam mniej cukru niż było w oryginalnym przepisie ( zamiast 85 g u mnie 60 g)
2. Dodałam trochę proszku do pieczenia, aby bułeczki wyrosły.

czwartek, 24 marca 2011

MUFFINKI BANANOWE



Najmniejsze muffinki, jakie dotąd jadłam.
Właśnie dzisiejszy poranek zaczął się od śniadania z muffinkami w roli głównej i... pięknego wiosennego słońca...:)
Tutaj w Anglii, gdzie opady deszczu są częste,  marcowe słońce jest czymś wyczekiwanym
i wyjątkowym.
Ale wracając do naszych muffinków.
Właściwie  to są tak małe, że powinny się nazywać muffineczki albo muffinusie...:)
W smaku, poza oczywistą wyrazistością bananów, są lekko korzenne. Nieco wilgotne i sprężyste. Szybkie w przygotowaniu. I nie są wymagające w liczbie składników. Same zalety...:)
Piekłam je pierwszy raz no i już zapisałam do mego kulinarnego repertuaru.
A i zapomniałabym: te muffinki znikają w mgnieniu oka....:)

Zachęcam gorąco do pieczenia!:)

Przepis pochodzi z tej strony.

Składniki na 30 muffinków albo 10 dużych muffinów:

- 75 g roztopionego i przestudzonego masła
- 250 g spulchnionej mąki (można zastąpić mąką pszenną+ 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia)
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-  szczypta soli
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 2 duże banany (ok. 300 g )
- 115 g drobnego cukru do wypieków
- łyżeczka esencji waniliowej
- 2 jajka ( najlepiej średniej wielkości)
- 125 ml mleka

Wykonanie:

1. Zaczynamy od rozmiażdżenia bananów na purée. Następnie przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Wsypujemy do mąki cynamon, gałkę muszkatołową, cukier. Dodajemy do tego szczyptę soli.

2. Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni Celsjusza.  W drugim naczyniu widelcem ( w tym przepisie nie jest zalecane użycie miksera) ubijamy jajka z przestudzonym płynnym masłem, esencją waniliową. Wlewamy w to mleko i dodajemy banany. Mieszamy dokładnie.

3. Robimy dołek w naczyniu z mąką. I do niego wlewamy ubite jajka z mlekiem, masłem, bananami itd.
Widelcem, dosyć energicznie, łączymy ze sobą wszystkie składniki. Nie za długo. Do momentu, aż się połączą. Wylewamy gotową masę do foremek na muffinki albo do nasmarowanej tłuszczem i wysypanej kaszą manną formy na muffinki.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy około 20-25 minut.

4. Po wyjęciu studzimy muffinki na kratce około 10 minut. Można je podawać z jogurtem naturalnym albo z syropem karmelowym.

Smacznego!:)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers