link
facebook login BAYADERKA : pomysły na śniadania
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysły na śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysły na śniadania. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 maja 2017

Koktajl dyniowo-bananowy

Wiem, ze pogoda w Polsce nikogo nie rozpieszcza, ale kiedy juz zacznie sie ocieplac, warto na pierwsze sniadanie zmiksowac taki przepyszny koktajl.
Powstal  nieco z przypadku, bo nie wiedzialam co mam zrobic z czescia pieczonej dyni. Polaczylam ja wiec z bananami, jogurtem i maslem migdalowym, ktore ostatnio na dobre zagoscilo w mojej kuchni. Dynia jest prawie niewyczuwalna, koktajl nie jest zbyt gesty, raczej slodki, a w smaku - rewelacyjny  - polecam!

Koktajl dyniowo- bananowy

skladniki na dwie porcje

2 dojrzale banany
300 ml jogurtu (uzylam brzoskwiniowego)
szklanka wody
200 g pieczonej dyni pizmowej
2 lyzki masla migdalowego
miod albo syrop klonowy, do doslodzenia

Banany obieramy i wrzucamy do pojemnika, w ktorym bedziemy miksowac skladniki. Wlewamy jogurt, wode, wrzucamy dynie, dodajemy maslo. Miksujemy. Nastepnie dosladzamy. Podajemy od razu po przygotowaniu.
 

czwartek, 11 maja 2017

Cynamonowa owsianka z palonym maslem i karmelizowanymi bananami

Ostatnio na sniadanie jemy rozne rzeczy. Bywa, ze tost z miodem i nasionami chia, bywa ze owoce z orzechami i jogurtem albo owsianka. Lubie ostatnio taka owsianke z dodatkiem cynamonu. W polaczeniu z karmelizowanymi bananami, sezamem i palonym maslem wysmakuje rewelacyjnie.



Owsianka cynamonowa

szklanka platkow owsianych blyskawicznych
szczypta soli
2 lyzki masla orzechowego (wykorzystalam migdalowe)
2 - 3 szklanki wody
1 szklanka mleka roslinnego albo krowiego
1,5 lyzki cynamonu

dodatkowo:
2-3 lyzki prawdziwego masla
2 lyzki brazowego cukru
2 duze banany, pokrojone w plastry
3 lyzki sezamu
syrop klonowy, dodatkowo do polania




Platki namaczamy woda na noc przed przygotowaniem owsianki. Na nastepny dzien laczymy z mlekiem i gotujemy az powstanie gesta masa, dosalamy nieco, dodajemy cynamon i maslo orzechowe, zagotowujemy.
Na patelni rozgrzewamy maslo z cukrem az zaczna sie karmelizowac, ale nie przypalac. Na karmelizujace sie maslo wrzucamy banany. Doprowadzamy do skarmelizowania (lekkiego zbrazowienia) z obu stron. Owsianke nakladamy na talerze gorace, na wierzch skarmelizowane banany. Na rozgrzanej patelni tostujemy sezam. Nim posypujemy banany. Mozna, ale nie trzeba, calosc polac syropem klonowym, ten doda owsiance jeszcze bardziej wyraznego smaku i slodyczy.

sobota, 29 kwietnia 2017

Blyskawiczne bananowe placki bezglutenowe




Za tymi plackami przepadaja moje corki.
Wlasciwie to przepis jest banalnie prosty i dosyc ubogi w skladniki, ale wychodza z niego najlepsze bezglutenowe placuchy na sniadanie.
Placki bez cukru, bez maki, z minimum dodatkow.
A jako ze dziewczynki lubia orzechy i syrop klonowy, polaczenie tych z plackami to prawdziwe ''niebo w gebie'' jak to zdarzylo sie ostatnio stwierdzic starszej corce ;)

Bezglutenowe placki bananowe
z podanych skladnikow wychodzi okolo 8- 10 sredniej wielkosci placuszkow

skladniki na placki:

2 bardzo dojrzale banany sredniej wielkosci
lyzeczka cynamonu
niewielka szczypta soli
2 jajka, rozklocone
lyzka- dwie  siemienia lnianego
olej kokosowy do smazenia

do podania:
ulubione orzechy albo granola
syrop klonowy albo miod
ew. sok z cytryny w polaczeniu z miodem

Skladniki na placki : pokrojone w plastry banany, sol, cynamon, jajka i reszte - miksujemy za pomoca blendera na gladka, jednolita mase.
Na patelni rozgrzewamy olej,
Wykladamy ciasto nabierka, niewielkich rozmiarow. Smazymy na brazowy kolor z obu stron.
Podajemy cieple z orzechami i syropem albo z miodem i sokiem z cytryny.


 

czwartek, 13 kwietnia 2017

Bezglutenowe muffiny czekoladowe




Muffiny czekoladowe, w ktorych zakochaly sie moje corki. Muffinki, w ktorych nie ma ani grama maki, ani grama cukru. Nie dodawalam tez mleka, za to bardzo zdrowy i wszechstronny olej kokosowy.
W smaku sa bardzo czekoladowe, jezeli chodzi o konsystencje natomiast- wpadaja pomiedzy delikatny pudding czekoladowy a brownie.
Dodalam do nich potartej cukinii- nie jest mimo to wyczuwalna w smaku. Przepis, ktory pojawi sie w mojej kuchni jeszcze nie raz.


Muffiny czekoladowe -bezglutenowe
na okolo 6 sredniej wielkosci muffinek,
skladniki podwajamy jezeli chcemy upiec 12.

140 g bananow (waga po obraniu )
jedna srednia cukinia, potarta na grubych oczkach
2 lyzeczki cynamonu
3 lyzki dobrego kakao holenderskiego
szczypta soli
2 lyzki plynnego miodu
3 lyzki oleju kokosowego
4 lyzki zmielonego siemienia lnianego
2 jajka, rozmiar M
1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia


Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni Celsjusza. Forme 12-dolkowa wykladamy papilotkami.
Banany miksujemy z olejem kokosowym, cukinia i odrobina wody. Nastepnie dodajemy cynamon, sol, miod pitny, zmielone siemie lniane, rozklocone jajka. Wszystkie ponownie miksujemy (najlepiej w food processorze). Wlewamy ciasto do przygotowanych foremek na muffinki. Wstawiamy forme z muffinkami do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 25 minut az muffinki sie uniosa, lekko popekaja. Calkowicie studzimy przed podaniem.

Zdrowe sniadanie z chia i awokado

Polaczenie dobrego, holenderskiego kakao, cynamonu i awokado jest tak dobre, ze malo kto potrafi sie mu oprzec :-) Jaka szkoda, ze dopiero niedawno przekonano mnie do takiego polaczenia smakow!
Dzieci byly zachwycone i nie odgadly, ze w 'tym' kremie czekoladowym jest awokado (za ktorym i tak srednio przepadaja). Dzisiejsza propozycja sniadaniowa to bomba witaminowa- pelna bialka, nienasyconych kwasow tluszczowych i witaminy E.

Smoothie z chia i kremem czekoladowym
(zdrowe sniadanie z chia i awokado)

na jedna duza porcje:


na smoothie :
2 duze banany
jedno srednie dojrzale awokado
1/4 szklanki wody / ew. wody kokosowej
miod, opcjonalnie do smaku
male kiwi, opcjonalnie

Obrane banany, pokrojone w plasterki, plasterki awokado, miod, obrane kiwi i odrobine wody miksujemy az powstanie gladkie smoothie. Wlewamy (bedzie geste) do sloika.


na pudding:
3 lyzki nasion chia
2-3 lyzki bardzo cieplej wody
4 lyzki ulubionego jogurtu greckiego (u mnie byl to kokosowy)

W szklance laczymy chia z 2 lyzkami goracej wody, mieszamy tak dlugo az powstanie zel. Nastepnie laczymy  z ulubionym jogurtem. Odstawiamy az do calkowitego wystudzenia, nastepnie wykladamy na wierzch zielonego koktajlu.

skladniki na krem czekoladowy z awokado:
cale awokado
3 lyzki dobrego holenderskiego kakao
lyzka miodu (ew. cukru brazowego)

Skladniki miksujemy, jezeli zajdzie potrzeba dolewamy odrobine wody albo mleka roslinnego.
Takim gladkim kremem czekoladowym dekorujemy nasze sniadanie. Na wierzchu wykladamy plasterki banana albo inne owoce. Podajemy natychmiast po przygotowaniu.

środa, 29 marca 2017

Placuszki z nasionami chia


Nasiona chia maja tak wszechstronne zachowania, ze mozna spokojnie dodawac je do koktajli, owsianki, salatek, a takze placuszkow, ktore moje dziewczynki lubia jesc na sniadanie. Nie zmieniaja one smaku plackow, a za to korzystnie wplywaja na walory odzywcze, wzbogacajac sniadanie w bialko, zelazo I blonnik. Proste sa tez w przygotowaniu, bo nie potrzeba wielu skladnikow, ani tez miksera, by je podac na sniadanie np. w weekend. Lubie te placki bardzo ze wzgledu na mozliwosc interpretacji przepisu i siegam po skladniki czesto, jezeli nie regularnie co weekend. Placuszki swietnie sie sprawdzaja nie tylko z owocami, ale tez z domowa konfitura, jogurtem, pestkami slonecznika itd. Osobiscie lubie je smazyc na oleju kokosowym, ale to nie jest koniecznosc.



Placuszki z chia

80 g maki (moze byc orkiszowa)
100 ml mleka (np. sojowego albo migdalowego)
2 jajka (cale)
ok. 2 lyzki cukru (wg uznania)
2 lyzki nasion chia + chia do posypania
lyzeczka soku z swiezo wycisnietej cytryny
odrobina skorki startej z cytryny

Jajka rozklocone laczymy z maka, odrobina soli i cukrem. Stopniowo wlewamy mleko i mieszamy widelcem tak aby powstala jednolita masa. Wsypujemy nasiona chia, laczymy, wlewamy aromat i mieszamy.
Na patelni rozgrzewamy olej.
Na rozgrzany olej wlewamy lyzka ciasto, ktore powinno byc lejace, ale nie rzadkie.
Smazymy placki z obu stron na zloty kolor.
Podajemy wedlug uznania, ale najlepiej smakuja z owocami, chia i miodem.


olej kokosowy
 

czwartek, 2 lutego 2017

(Niecodzienna) owsianka na wodzie z owocami


''Zebys sie tylko nie rozchorowala od tego biegania w deszczu''.
Slyszalam to kilka razy ostatnio. No i sie stalo. Rozchorowalam sie. Zeby tylko raz!
Ostatnio mnie cos dopadlo po zawodach, jakis dziwny stan ogarnal mnie, bo nic nie moglam przelknac, a teraz to juz tylko angina i zapalenie ucha.
I tak sobie siedze w domku, chociaz ciezko mi to wychodzi, bo az mnie nosi, i mysli juz rozne przeszly mi przez glowe. 
Dzis jest czas na przytulanie kotek, zrobienie szarlotki na kruchym ciescie, kilka zdjec, nadrobienie zaleglosci muzycznych, ksiazkowych, telefon do tych osob, do ktorych nie dzwonilo sie juz wieki. I szczerze, jest ok. Choc do pracy wracam jutro juz. 
Zdecydowanie innym tempem mija dzien kiedy jest sie chorym.
Dzisiaj jest niecodzienne. Znalazlam czas na ugotowanie owsianki, ktorej nigdy nie jadam, nie dlatego ze nie lubie. Ugotowalam ja na wodzie, bo tak smakuje mi bardziej, podalam z owocami i nasionami chia i odrobina cynamonu.

Owsianka na wodzie z cynamonem i owocami
na dwie srednie porcje

ok. 8-10 lyzek blyskawicznych platkow owsianych
lyzka oleju kokosowego
ok. 350- 400 ml wody
lyzeczka cynamonu
2 lyzki miodu

do podania:
nasiona chia
owoce: jablko, gruszka, kiwi, opcjonalnie pokrojony banan

Przygotowanie:
Wode zagotowujemy i wsypujemy platki owsiane, co jakis czas mieszamy, aby sie nie przypalily i nie skleily. Gotujace sie platki mozna osolic lekko. Po 10 minutach garnek zestawiamy, wrzucamy do goracej owsianki olej kokosowy, miod, cynamon. Skladniki energicznie laczymy.
Owsianke podajemy goraca. Wlewamy ja na talerz, obok nakladamy pokrojone w plasterki owoce, na koncu posypujemy calosc nasionami chia.
 

sobota, 25 czerwca 2016

Jagodzianki. Wakacje !


Wreszcie lato!
Wentylatory chodza we wszystkich pomieszczeniach. Nie chce sie jesc. A ilosci wody znikaja w mgnieniu oka. Tak jest w Polsce. Na Wyspach tez zdarza nam sie miec gorace dni. Jest wtedy tak fajnie. Zwlaszcza kiedy moge z pracy sie zerwac wczesniej i pojsc z dzieczynkam na lody, na spacer albo (o ile to mozliwe) na zrywanie owocow. Opowiadam wtedy moje historie z dziecinstwa: o stonkach, wielkich jaszczurkach i natretnych komarach, ktore nie pozwalaly mi nigdy spac w letnie noce. Obiady jemy lekkie, owoce nadaja kolorow naszej bialo-czarnej kuchni i uwielbiam ten klimat wyczekiwania na lato, na wakacje. Co prawda rok szkolny konczy sie w Anglii dopiero pod koniec lipca, to i dziewczynki, i ja w weekend staramy sie tak funkcjonowac jakby go nie bylo.
Mam dzisiaj dla Was buleczki, z jagodami albo z borowkami- cokolwiek bedzie dostepne. Sa przepyszne!

Jagodzianki
składniki na około 12-14 drożdżówek:

na rozczyn:

15 g św. drożdży

10 g cukru

60 g mąki pszennej chlebowej

70 ml mleka przegotowanego i przestudzonego

 

ciasto właściwe:

cały rozczyn

50 g cukru

łyżeczka soku cytrynowego

łyżeczka pasty waniliowej albo ekstraktu

450 g mąki pszennej

2 duże jajka

50 g masła dobrego

210 ml mleka przegotowanego i przestudzonego

 
dodatkowo:

250 g świeżej borówki

1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej 

2 łyżki cukru

rozkłócone jajko + łyżka mleka

 

na lukier:

130 g

łyżka soku z swiezo wycisnietej cytryny
 

Przygotowujemy rozczyn. Drożdże kruszymy nad miseczką, zasypujemy cukrem i odstawiamy do spienienia na około 10 minut. Spienione drożdże łączymy z mąką i przestudzonym mlekiem tak, aby utworzył się rozczyn o konsystencji kwaśnej śmietany. Nakrywamy miseczkę z rozczynem czystą i suchą ściereczką odstawiamy w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na około kwadrans aż drożdże zaczną pracować.

Do misy miksera wlewamy pracujący rozczyn, wbijamy jajka, wsypujemy cukier i mieszamy. Dodajemy stopniowo mąkę, około 30 g na raz,  i wyrabiamy ciasto mikserem około 7 minut albo ręcznie około 10-12 minut aż ciasto będzie elastyczne i w miarę gładkie. Dodajemy masło, pastę waniliową albo ekstrakt, sok cytrynowy i ponownie wyrabiamy około 2 minut mikserem albo około 4 minut ręcznie. Ciasto na tym etapie jest elastyczne, lśniące i nie ma w nim grudek mąki. Wkładamy ciasto do misy lekko natłuszczonej, nakrywamy czystą i suchą ściereczką i odstawiamy do wyrastania na około 45- 60 minut aż podwoi swą objętość.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie borówkowe. Owoce myjemy, osuszamy, łączymy z cukrem i mąką.

W wyrośnięte ciasto drożdżowe wbijamy pięść. Wykładamy je na stolnicę lekko podsypaną mąką i rozciągamy, składamy, rozwałkowujemy i tak powtarzamy tę serię czynności około trzy razy. Następnie rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach 30 cm na 20 cm. Wykładamy na jego środek nadzienie owocowe i rozprowadzamy równomiernie. Chwytając ciasto za dłuższy bok zwijamy tak aby utworzyć roladę. Zwiniętą roladę dzielimy na 10-12 równych części za pomocą ostrego noża oprószonego mąką. Wykładamy każdą część, która będzie przypominała ślimaka, na formę do pieczenia, nadzieniem do góry, zachowując odstępy. Smarujemy każdą bułkę z wierzchu rozkłóconym jajkiem i odstawiamy do napuszenia na 25 minut.  Pieczemy na środkowej półce w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Bułeczki powinny mieć złotobrązowy kolor. Po upieczeniu wyjmujemy formę i studzimy bułki na kratce kuchennej. Przygotowujemy lukier przez dokładne ucieranie składników i dekorujemy nim drożdżówki.





 

czwartek, 21 stycznia 2016

Jaglanka na mleku sojowym.

 
Mam ostatnio mala obsesje na temat clean eating. Mysle ze wreszcie doroslam do tego, aby jesc zdrowiej. Zywie tez nadzieje, ze ta fascynacja tym, co zdrowe, nie przejdzie mi ot tak. Ale to tak naprawde temat na osobny post.
Mimo ze nie jadam typowych sniadan, to dziewczynki uwielbiaja jaglanke przygotowana z przepisu ponizej. Przepis jest bardzo prosty a jaglanka - uzalezniajaca.
 
 
Jaglanka na mleku sojowym
na 2-3 porcje sredniej wielkosci
 
1,5 szklanki platkow jaglanych
2,5 szklanki mleka sojowego
lyzeczka masla kokosowego
niewielka szczypta soli
miod, do doslodzenia
2 banany sredniej wielkosci
owoc granatu, sredniej wielkosci
 
Przygotowanie:
 
W niewielkim garnku zagotowujemy mleko. Do mleka wsypujemy platki, dodajemy maslo kokosowe, niewielka szczypte soli i gotujemy wg zalecen producenta (w moim przypadku byly to 3 minuty).
Gotowa, kremowa jaglanke przelewamy do naczynia/ naczyn. Wykladamy na wierzch pokrojonego w plasterki banana i pestki granatu. Podajemy  polane miodem.
 
 
 
 
 
 
 

środa, 8 kwietnia 2015

Drożdżówki z mango i kruszonką (bez jajek)


Przyznam, że chyba jako jedni z nielicznych nie przejedliśmy się w okresie minionych świąt. Jakoś tak się złożyło, że Wielkanoc spędziliśmy bardzo przyjemnie i aktywnie, odwiedzając bliskich i znajomych, czyli nadrabiając zaległości :-)
Jako że nie przesłodziliśmy się, postanowiłam upiec przepyszne słodkie bułki z mango. Takich drożdżówek nie znajdziecie w żadnej cukierni. Są słodkie w sam raz, pokryte plastrami dojrzałego mango i chrrupiącą kruszonką.  Już dzisiaj możecie je sami przygotować domu i podać najbliższym na śniadanie lub zapakować w lunchbox do pracy czy do szkoły. Dodatkową zaletą bułek jest to, że nie zawierają ani jajek, ani mleka.
Z wymienionych składników wychodzi około dziesięć bułek. Bardzo mocno polecam :-)

Drożdżówki z mango i kruszonką 
składniki na około 10 bułek

na rozczyn: 
15 g świeżych drożdży
10 g cukru
90 g mąki pszennej chlebowej
100 ml wody, temp. pokojowa 

ciasto właściwe: 
cały rozczyn
340 g mąki pszennej chlebowej
40 g cukru waniliowego
niewielka szczypta soli
160 ml wody, temp. pokojowa
40 g miękkiego dobrego masła 

dodatkowo: 
jedno dojrzałe mango, po obraniu ok. 220 g owoców pokrojonych w cieńkie plasterki

na kruszonkę: 
70 g mąki pszennej
60 g cukru
30 g miękkiego masła 

Przygotowanie: 
1. Wszystkie składniki przed pieczeniem ogrzewamy do temp. pokojowej.
2. Drożdże kruszymy nad miseczką, zasypujemy cukrem i odstawiamy pod przykryciem na 10 minut.
3. Aktywne, płynne drożdże łączymy z mąką i wodą, mieszamy aż powstanie rozczyn kosystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy miseczkę z rozczynem czystą szmatką i odstawiamy na około 15 minut.
4. Aktywny, bąbelkujący rozczyn przekładamy do misy miksera/ naczynia, w którym będziemy wyrabiać ciasto na bułki.
5. Do misy stopniowo wsypujemy mąkę, wlewamy część wody, wsypujemy cukier i wyrabiamy ciasto mikserem z końcówką haka do ciasta drożdżowego albo drewnianą łyżką, około 5 minut- mikserem, około 10 minut ręcznie. Wsypujemy resztę  mąki, wlewamy pozostałą część wody, dodajemy odrobinę soli, ponownie wyrabiamy tak długo, aż ciasto będzie elastyczne, gładkie i miękkie, bez grudek mąki. Na samym końcu przygotowywania ciasta dodajemy masło. Wyrabiamy ciasto aż masło całkowicie się połączy z resztą składników.
6. Do misy lekko naoliwionej wkładamy ciasto uformowane w kulę. Nakrywamy misę czystą szmatką, odstawiamy ciasto do wyrastania na około 1h aż podwoi swą objętość.
7. W wyrośnięte ciasto wbijamy pięść, wykładamy ciasto na stolnicę lekko naoliwioną, dłonie zaś oprószamy niewielką ilością mąki albo naoliwiamy. Ciasto składamy w kopertę około dwa razy, następnie dzielimy na 10 równych części. Z każdej części formujemy bułeczkę, którą następnie rozpłaszczamy palcami, wykładamy na blaszkę wysmarowaną masłem i posypaną bułką tartą albo wyścieloną papierem do pieczenia. Bułeczki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Na środku takiej płaskiej okrągłej bułeczki wykładamy plasterki owoców. Bułeczki odstawiamy do napuszenia na 20-25 minut. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
8. Przygotowujemy kruszonkę. Podane składniki łączymy tak, aby powstała zwarta masa. Następnie rozkruszamy ją palcami. Kruszonką posypujemy drożdżówki tuż przed pieczeniem.
9. Formę z napuszonymi bułkami wstawiamy do piekarnika na środkową półkę.
Pieczemy około 20 minut aż bułeczki nabiorą złoto-brązowego koloru. Można je polukrowac przed podaniem.

piątek, 20 lutego 2015

Gofry na jogurcie greckim

Kończą się powoli ferie zimowe moich córek i taki czas, kiedy możemy pobyć razem więcej. Cieszę się tym, że moje dzieci rosną i rozwijają się, coraz bardziej przejawiając pomysłowość i kreatywność. Pewnego ranka poprosiły mnie o gofry na śniadanie i nie mogłam im odmówić. W końcu gofrów nie przygotowuje się codziennie. Szukałam przepisu na chrupiące gofry i taki znalazłam, ale z wykorzystaniem maślanki, której w domu akurat nie było. Znalazłam za to kubek jogurtu greckiego, trochę się wahałam czy pomysł z jego wykorzystaniem będzie udany. Wyszły jednak z ciasta gofry pyszne, chrupiące na zewnatrz, miękkie w środku. Dziewczynki prosiły o śmietanę, podałam im jednak jogurt grecki z odrobiną miodu, pestki granata i banana w plasterkach. I tak powstały jedne z najlepszych gofrów, jakie przygotowałam.


Gofry na jogurcie greckim z jogurtową polewą
na 6 sztuk

składniki na ciasto:
160 g mąki pszennej tortowej
łyżeczka proszku
1/3 łyżeczki sody
40 g cukru drobnego do wypieków
żółtko
2 białka ubite na bezę z niewielką szczyptą soli
100 ml jogurtu greckiego
łyżeczka pasty waniliowej albo ekstraktu waniliowego
70 g masła rozpuszczonego i przestudzonego

dodatkowo:
100 ml jogurtu greckiego
2-3 łyżki miodu
pestki granatu
plasterki banana skropione świeżym sokiem z cytryny

Przygotowanie:

W jednej misce łączymy żółtko, cukier, rozpuszczone masło, wanilię i jogurt. Mąkę przesiewamy dwa razy z proszkiem i sodą. Do ubitych na sztywno białek wlewamy powoli połączone mokre składniki (masło, żółtko itd.). Wsypujemy do miski przesianą mąkę z proszkiem i sodą. Mieszamy delikatnie, do połączenia. Gofrownicę otwieramy, smarujemy wnętrze niewielką ilością masła, następnie  rozgrzewamy na pół godziny przed użyciem. Na dobrze rozgrzaną wewnętrzną część gofrownicy wylewamy ciasto, około 1/2 nabierki na jednego gofra. Gofrownicę zamykamy i trzymamy zamkniętą przez 4-5 minut aż gofry nabiorą złotobrązowego koloru.
W międzyczasie w kubku łączymy jogurt z miodem za pomocą łyżki.
Gofry wykładamy na talerz, jeden obok drugiego, polewamy jogurtem, posypujemy pestkami i wykładamy na wierzch plasterki banana. Podajemy natychmiast po przygotowaniu.

 

 

niedziela, 1 lutego 2015

Orkiszanka

 
Lubię urozmaicać śniadania. Czasami budzę się wcześniej tylko po to, aby usmażyć córkom talerz obiecanych naleśników albo racuszków z jabłkami. Radość z pankejków jest wielka, zwłaszcza jeżeli podane zostaną z ulubionym dżemem albo nutellą.
Jakiś czas temu pojawił się na blogu przepis na smaczną owsiankę z rodzynkami, którą dzieci bardzo lubią. A niedawno zasmakowaliśmy się w orkiszance, która, według mniej, smakuje lepiej od poprzedniczki. Jest delikatna, ma lekki orzechowy posmak, a z garścią owoców i odrobiną miodu tworzy prawdziwie pyszne śniadanie.
 
Orkiszanka
porcja dla jednej osoby
 
składniki:
30 g grubych płatków orkiszowych
200 ml ciepłej, przegotowanej wody
mała szczypta soli
150 ml śmietanki kokosowej
łyżka miodu
 
dodatkowo:
mrożone owoce takie jak truskawki, maliny, jagody, jeżyny
orzechy drobno posiekane
banan, pokrojony w plastry
syrop klonowy zamiast miodu
gęsty sok owocowy, np. malinowy, wiśniowy
 
 
Przygotowanie:
Wieczór wcześniej wsypujemy płatki do miseczki średniego rozmiaru i zalewamy ciepłą wodą.
Rano wlewamy namoczone płatki, razem z wodą, do małego garnka i doprowadzamy do zagotowania. Na tym etapie wlewamy śmietankę, gotujemy na wolnym ogniu przez około kwadrans.
Dodajemy szczyptę soli, mieszamy. Wlewamy orkiszankę do miseczki i podajemy w dowolny sposób: mogą to być świeże lub mrożone owoce, orzechy posiekane, plastry banana. Dosładzamy łyżką miodu lub syropu klonowego i spożywamy bardzo ciepłe. Smacznego :)
 

piątek, 30 stycznia 2015

Naleśniczki jęczmienne


Nie znam osoby, która nie lubi szarlotki. Najlepiej takiej ciepłej, prosto z piekarnika, koniecznie oprószonej mgiełką cukru pudru. Dzisiejszym naleśnikom blisko do pysznej babcinej szarlotki. Podaję je z karmelizowanymi jabłkami, o których pisałam tutaj, i odrobiną cukru pudru. Naleśniczki, bo są naprawdę niewielkie, przygotowuję z mąki jęczmiennej. Mąkę mielę sama z kaszy, najlepiej w młynku do kawy, zwykle większą ilość, którą przechowuję w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Naleśniki jęczmienne są nie tylko pyszne, ale też zdrowe jako że przygotowane z dodatkiem mleka migdałowego. Zwykle do tego ciasta naleśnikowego dodaję dwa jajka. Jeżeli szukamy przepisu bez jajek, dodajemy nasiona chia, odpowiednio wcześniej przygotowane, więcej poniżej.
 Przepis polecam nie tylko fanom zdrowego odżywiania.
 

Naleśniczki jęczmienne z karmelizowanym jabłkiem

335 ml mleka migdałowego
2 łyżki cukru
szczypta soli
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
150 g drobno zmielonej mąki jęczmiennej
2 duże jajka albo 2 łyżki nasion chia i 6 łyżek ciepłej wody
 
dodatkowo:
karmelizowane jabłka
cukier puder albo miód
olej zwykły albo kokosowy do smażenia
 
Przygotowanie:
Mleko wlewamy do miski, dodajemy cukier, sól, wbijamy jajka *. Miksujemy albo mieszamy energicznie trzepaczką.
Wsypujemy powoli mąkę i mieszamy. Dodajemy ekstrakt, mieszamy łyżką.
Na patelni rozgrzewamy tłuszcz. Wylewamy ciasto za pomocą nabierki. Ciasto powinno być za każdym razem dobrze wymieszane. Aby usmażyć małe naleśniki o średnicy około 15 cm, wylewamy 1/2 nabierki i smażymy z obu stron po 1 minucie do jasnobrązowego koloru. Naleśnik składamy wpół i podajemy z jabłkami. Jeżeli lubimy, podajemy z miodem albo cukrem pudrem.  
 
* Jeżeli rezygnujemy z jajek, mielimy 2 łyżki nasion chia w młynku do kawy. Przesypujemy zmielone nasiona do kubeczka i zalewamy 6 łyżkami ciepłej wody. Odstawiamy w chłodne miejsce na około 1h albo do momentu kiedy wytworzy się z nasionek żel. Tak przygotowany żel jest idealnym zamiennikiem 2 jajek w przepisach wegańskich, bezglutenowych i dla osób z nietolerancją.
 


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Placuszki pomarańczowe na twarogu

 

Pyszne i mięciutkie placuszki na bazie twarogu. Są niewielkie, bardzo delikatne, i mają delikatny cytrusowy akcent. Przesmaczne z kleksem kwaśnej śmietany i świeżo wyciśniętym sokiem pomarańczowym.
 
Placuszki pomarańczowe
 
 
składniki na około 20 sztuk
 
250 g tłustego albo półtłustego twarogu
szklanka mąki
4 jajka, średniego rozmiaru
3 łyżki cukru waniliowego
sok z jednej dużej pomarańczy
łyżeczka skórki pomarańczowej
1/2 łyżeczki sody
szczypta proszku do pieczenia
szczypta soli
łyżeczka soku z cytryny
 
dodatkowo:
masło do smażenia
kwaśna śmietana, 18 % tłuszczu, do podania
sok świeżo wyciśnięty z pomarańczy
 
Przygotowanie:
 
Pomarańcze myjemy i ścieramy skórkę, a następnie wyciskamy sok.
Twaróg przeciskamy przez praskę dwukrotnie albo miksujemy za pomocą blendera. W misie robota łączymy z przeciśniętym twarogiem cukier, skórkę pomarańczową, sok z cytryny i pomarańczy. Wbijamy jajka i miksujemy. Przesiewamy mąkę z sodą i proszkiem, dodajemy sól. Wsypujemy przesiane suche składniki do misy i miksujemy do połączenia. Na patelnię rozgrzaną wykładamy łyżeczkę masła, roztapiamy i na to gorące masło wykładamy ciasto, najlepiej za pomocą łyżki. Smażymy z obu stron do brązowego koloru. Wykładamy gorące placuszki na talerze i podajemy z kleksem kwaśnej śmietany i sokiem pomarańczowym.
 

niedziela, 2 listopada 2014

Drożdżówki z serem

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na słodkie bułeczki, mini-drożdżówki z nadzieniem serowym, z dodatkiem rodzynek i domowej kandyzowanej skórki pomarańczowej. Przygotowywałam je ostatnio kilka razy, dla rodziny, dla znajomych i sąsiadów. Wszyscy byli zachwyceni. Za każdym razem te pyszne drożdżowe maleństwa zniknęły w oka mgnieniu i bliscy prosili o więcej :-)
Bułeczki są puchate, delikatne w smaku i w sam raz słodkie. Ciekawego akcentu nadaje im domowy ekstrakt pomarańczowy, skórka pomarańczowa i rodzynki. Lukier pomarańczowy z dodatkiem skórki kandyzowanej to przysłowiowa kropka nad i :)
Jak to bywa z ciastem drożdżowym, potrzeba nieco cierpliwości i czasu, w jego przygotowaniu aby cieszyć się smakiem tych wspaniałych bułeczek. Pracę nad bułkami można rozłożyć na dwa dni, jednego dnia przygotować nadzienie, a następnego pracować z ciastem drożdżowym. Z poniższego przepisu wychodzi 15 drożdżówek, niewielkiego rozmiaru. Bardzo polecam :)

Drożdżówki z serem 

rozczyn drożdżowy: 

15 g drożdży świeżych
10 g cukru
50 g mąki pszennej chlebowej
50 ml mleka przegotowanego i ostudzonego (temp. pokojowa)

składniki na ciasto właściwe: 

cały rozczyn
350 g mąki pszennej chlebowej
2 jajka
130 ml mleka przegotowanego i ostudzonego (temp. pokojowa)
łyżeczka pasty waniliowej albo ekstraktu waniliowego
5 łyżek cukru
1łyżka dobrego ekstraktu pomarańczowego, użyłam domowego

składniki na nadzienie serowe: 

250 g sera twarogowego tłustego
jedno żółtko
35 g rodzynek
1,5 łyżki drobno posiekanej skórki pomarańczowej
40 g cukru waniliowego

 składniki na glazurę: 

rozkłócone jajko

składniki na lukier pomarańczowy: 

120 g cukru pudru
1,5 łyżki gorącej wody
łyżka soku z świeżo wyciśniętej pomarańczy
2-3 łyżeczki drobno posiekanej skórki pomarańczowej

Przygotowanie

I Rozczyn

Świeże drożdże kruszymy nad kubeczkiem. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 10 minut.
Po tym czasie powinny zacząć się pienić. Zasypujemy je mąką, zalewamy mlekiem, mieszamy łyżką, nakrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe nieprzewiewne miejsce aż rozczyn będzie pełen pęcherzyków powietrza i bardzo się uniesie.

II  Ciasto właściwe 

1. Do misy miksera wlewamy rozczyn, wbijamy jajka, wlewamy mleko i wsypujemy cukier i 3 łyżki mąki. Miksujemy wymienione składniki przez 2 minuty. Po czym stopniowo i powoli dodajemy resztę mąki, po 3 łyżki na raz, jednocześnie miksując ciasto na najwyższych obrotach. Na końcu dodajemy miękkie masło. Ciasto powinno być wyrabiane mikserem około 10 minut, ręcznie dwa razy tyle, tak aby było dosyć plastyczne, ale nie twarde; gładkie, miękkie i lśniące.
2. Skórkę pomarańczową i rodzynki wrzucamy do naczynia średniej wielkości i zalewamy kubkiem wrzącej wody. Po 5 minutach wodę odlewamy, rodzynki i skórkę dobrze odsączamy i wsypujemy do misy z ciastem drożdżowym. Wlewamy ekstrakty i mieszamy ciasto około 2 minut na wolnych obrotach.Ciasto formujemy w kulę, czystą dużą misę natłuszczamy olejem i wkładamy ciasto do misy, tę nakrywamy czystą sciereczką. Odstawiamy na 1 h do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swą objętość.

III Nadzienie serowe

Twaróg, cukier i żółtko wrzucamy do misy średniej wielkości i miksujemy, najlepiej za pomocą blendera na gładką masę. Dodajemy  sparzone rodzynki i skórkę pomarańczową i łączymy z serem.

IV Formowanie bułek, glazura i lukier.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę podsypaną odrobiną mąki. Wbijamy w nie pięść, dzielimy na dwie części i każdą rozwałkowujemy na duży prostokąt grubości 1 cm.  Prostokąt znów dzielimy na mniejsze prostokąty, ok. 8. Każdy mniejszy prostokąt nacinamy u podstawy sześć razy. Na przeciwnym końcu wykładamy nadzienie za pomocą łyżeczki. Zawijamy boki tuż przy nadzieniu tak aby je schować, i rolujemy w strone paseczków/ nacięć. Następnie nacięciami obwijamy równo każdą bułeczkę przypominającą na tym etapie wałeczek. Bułeczki tak uformowane wykładamy na formę do pieczenia, w odstępach 3cm. Odstawiamy do napuszenia na 35 minut, przed pieczeniem smarujemy delikatnie z wierzchu rozkłóconym jajkiem.
Pieczemy bułeczki 15 minut w temperaturze 190 stopni Celsjusza, program góra-dół. W miedzyczasie przygotowujemy lukier. Ucieramy w kubku cukier puder z wodą i sokiem na gładką lśniącą masę. Dekorujemy nim jeszcze gorące drożdżówki, które po upieczeniu będą miały brązowy jesienny kolor :)

czwartek, 30 października 2014

Owsianka

Na śniadanie o jesienno-zimowej porze warto jest zjeść coś ciepłego, bardziej pożywnego a jednocześnie smacznego. Lubimy owsianki, jaglanki a ostatnio pojawiła się u nas gryczanka. I choć do tej ostatniej nie przekonaliśmy się jeszcze, nie wyobrażamy sobie weekendu bez pysznej owsianki z dużą ilością rodzynek, orzechów, wiórków kokosowych i dodatkiem świeżych owoców. Przyznam się trochę mi czasu zajęło zanim odkryłam sposób w jaki przygotować idealną kremową owsiankę. Nie używam śmietanki a niewielkiej ilości oleju kokosowego i miodu manuka. Ponadto łączę wszystkie składniki w całość, wykładam powstałą masą formę do pieczenia, piekę 30 minut w dosyć wysokiej temperaturze. Po czym zarumienioną całość rozgniatam delikatnie widelcem, wrzucam do garnka, zalewam mlekiem i gotuję przez około 10 minut. Tak przygotowaną owsiankę serwuję z świeżymi owocami, np. plasterkami banana. Tak przygotowana owsianką częstowałam nawet tych, którzy owsianki nie lubią i przekonali się do niej. Zapraszam po przepis :)

Owsianka idealna 

składniki na około 3 duże porcje:

200 g płatków owsianych górskich
200 g moreli suszonych
40 g oleju kokosowego
50 g miodu manuka
60 g orzechów, np. nerkowca i laskowych
60 g suszonych borówek, wiśni, żurawiny lub rodzynek
40 g wiórków kokosowych

ponadto:
ok. 1 l mleka tłustego
świeże owoce, np. banany pokrojone w cieńkie plasterki, jagody, maliny itd.

Przygotowanie:
1. Płatki łączymy zalewamy miodem. Wsypujemy do miski średniej wielkości kolejno: orzechy, wiórki kokosowe. Do osobnego niewielkiego naczynia wsypujemy suszoną żurawinę, wiśnię, borówkę, ewentualnie rodzynki i zalewam je szklanką gorącej wody, odstawiam na 10 minut.
2. Morele wrzucam do miski z płatkami i mieszam łyżką. Odlewam wodę z suszonych owoców, wrzucam je do miski i łączę ze składnikami. Masę wyrabiam aby była spójna, orzechy mogą odpadać, nic to nie szkodzi.
3. Foremkę, najlepiej keksówkę,wykładam kawałkiem papieru do pieczenia. Piekarnik nagrzewam do 200 stopni. Na dno foremki wykładam powstałą masę. Wyrównuję wierzch i wstawiam foremkę do piekarnika, na środkową półkę, piekę 30 minut, do lekkiego zarumienienia. Po czym wyciągam formę, studzę przez 10 minut. Ostrożnie wyjmuje zarumienioną masę, wrzucam ją do garnka, w którym będę gotować owsiankę. Zalewam mlekiem i gotuję przez 10 minut. W tym czasie powinna powstać kremowa owsianka. Wlewam bardzo ciepła na talerz i ozdabiam świeżymi owocami. Smacznego :)







czwartek, 9 października 2014

Rożki waniliowe

Ostatnio zakochana jestem we włoskich blogach kulinarnych.
Mogłabym godzinami patrzeć na zdjęcia rozmaitych ciast, licznych deserów i słodkości, do których Włosi mają dobrą rękę.
I ogromnie żałuję że nie znam włoskiego. Znajomość języków obcychw wielu sytuacjach ułatwia życie. A gdybym tylko władała włoskim, pewnie z łatwością przychodziło by mi tłumaczyć receptury na pyszne łakocie (zamiast korzystać z kulejących tłumaczeń internetowych).
Ale kto wie, może za jakiś czas ulegnie to zmianie. W końcu ostatnio postanowiłam sobie, nie dla żartów, że zajmę się podstawami chińskiego :)

Przepis na te krucho-drożdżowe rożki waniliowe znalazłam na blogu Golosa Tentazione


Rożki waniliowe

składniki na około 25 małych rożków:

300 g mąki pszennej luksusowej + 100 g
100 g masła
75 g cukru  ( 20 g cukru waniliowego i 55 g cukru zwykłego)
90 g kwaśnej śmietany albo jogurtu naturalnego
25 g świeżych drożdży 
3 żółtka
50 ml letniego mleka
30 g amaretto
szczypta soli
jajko, rozkłocone (do posmarowania)
łyżeczka pasty waniliowej, opcjonalnie


Przygotowanie: 

1. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól. Do misy miksera wlewamy żółtka, dodajemy cukier i ucieramy przez 2 minuty. Następnie dodajemy śmietanę albo jogurt.
2. Do pokruszonych drożdży dodajemy łyżeczkę cukru, odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy mleko i 2 łyżki mąki. Odstawiamy rozczyn tak przygotowany na 10-15 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce, przykryty czystą szmatką.
3. Jak tylko rozczyn zacznie się unosić, dodajemy go do utartych zółtek. Dosypujemy powoli mąkę i miksujemy, na niskich obrotach przez 2 minuty, później na najwyższych przez 2-3 minuty.
4. Dodajemy pastę waniliową,resztę mąki, miękkie masło i  alkohol. Wyrabiamy ciasto tak aby składniki dokładnie się połączyły. U mnie trwało to około 5 minut- wyrabiałam ciasto ręką.
5. Ciasto formujemy w kulę, wkładamy do miski lekko natłuszczonej i przykrywamy czystą ściereczką. Odstawiamy na około 2 h w ciepłe nieprzewiewne miejsce aż ciasto podwoi swą objętość.
6. Po podwojeniu objętości, wykładamy ciasto na stolnicę lekko podsypaną mąką. Dzielimy na dwie części. Każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt. Jeżeli nasze ciasto po rozwałkowaniu nie ma idealnie równych boków, ucinamy je nożem. Z prostokata wykrawamy nożem trójkąty. Moje trójkąty miały około 4-5 cm u podstawy. Zwijamy każdy trójkąt zaczynając od podstawy tak aby utworzyć rożek. W podobny sposób postępujemy z resztą ciasta. Każdy rożek wykładamy na formę do pieczenia, zachowując odstępy na około 3 cm. Odstawiamy rożki do napuszenia na około 20 minut.
7. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Rożki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Pieczemy 15 minut aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Przed podaniem możemy posypać je cukrem pudrem. W wersji bardziej śniadaniowej podajemy rożki z dżemem albo serem białym przyrządzonym na słodko.


niedziela, 28 września 2014

Ciastka francuskie z pieczonymi figami i dynią

Po tygodniu wypełnionym pracą i obowiązkami, cieszę się że wreszcie nadeszła niedziela.
To taki święty, w moim kalendarzu, dzień, kiedy nie gonię za niczym, nie pracuję, po prostu jestem z bliskimi i dla siebie. Czas wyciszenia i zregenerowania sił. W niedzielę w wolnym tempie nastawiam czajnik, robię większe śniadanie, bo jest na to czas. Mam czas by usiąść i zagapić się przez okno. I dziękuję w sercu że mogę cieszyć się chwilą. Mimo że wewnętrznie coś podpowiada mi że można by zrobić to albo tamto. Kalendarz z planami i myślami na kolejny tydzień odkładam do torby. Na to przyjdzie czas jutro.


Ciastka dzisiejsze to propozycja na śniadanie. Są wyjątkowe i dobrze smakują z wędzoną wędliną i odrobiną rukoli. Można je podawać z syropem klonowym, jeżeli lubimy, albo z sosem winegret. 

Ciastka francuskie z figami i  pieczoną dynią. 

składniki: 
arkusz rozwałkowanego ciasta francuskiego, około 250-300 g
ok. 80 g pieczonej dyni (rozgniecionej i bez skórki)
4 świeże figi
40 g pokruszonego sera feta
jedno rozkłócone jajko

Przygotowanie: 
1. Piekarnik nagrzewamy 200 stopni Celsjusza. Duża prostokątną formę wykładamy papierem.
2. Ciasto francuskie kroimy na równej wielkości prostokąty. Każdy smarujemy rozkłóconym jajkiem.
3. Na każdy prostokąt wykładamy odrobinę pieczonej, rozgniecionej dyni. Na to kruszymy odrobinę sea feta. Na wierzch wykładamy figi pokrojone w cieniutkie plasterki. Ciastka pieczemy około 8 minut aż brzegi ciasta staną się brązowe.


niedziela, 7 września 2014

Racuszki z bananami, otrębami i pestkami słonecznika.

Obok chlebka bananowego, te racuszki są moim numerem 1, kiedy nie wiem do czego wykorzystać zbyt dojrzałe owoce.
Racuszki smażę coraz częściej na oleju kokosowym który pozostawia po smażeniu dosyć przyjemny zapach a i też jest dużo zdrowszy od oleju, jakiego zwykłam używać w kuchni.
Te placuszki z bananami są pyszne. Najlepiej smakują tuż po usmażeniu ale mogą być odgrzewane. Lubię je podawać z jogurtem greckim. Są wystarczająco słodkie dlatego rezygnuję tutaj z innych słodkich dodatków.

Racuszki z bananami, otrębami i pestkami słonecznika
około 20 niewielkich racuchów

składniki:
4 banany
20 g otrębów
łyżka nasion chia, opcjonalnie
25 g pestek słonecznika
130 g mąki pszennej
3/4 łyżeczki cynamonu, opcjonalnie
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
80 g cukru (można dać mniej)
120 g maślanki
2 białka
2 jajka, białka i żółtka osobno
niewielka szczypta soli
olej kokosowy, do smażenia
jogurt grecki, do podania, ewentualnie jogurt naturalny

Przygotowanie:

1. Banany kroimy w plasterki. Odstawiamy. Mąkę przesiewamy z proszkiem, cynamonem (opcjonalnie). Dodajemy pestki słonecznika, otręby i nasiona chia, opcjonalnie.
2. Białka ubijamy z niewielką szczyptą soli. Dodajemy stopniowo cukier. Następnie, powoli wsypujemy mąkę. Mieszamy powoli. Dodajemy pokrojone banany. Mieszamy wszystko do połączenia.
3. Na patelni rozgrzewamy 2- 3 czubate łyżki oleju kokosowego.
4. Na rozgrzany tłuszcz wykładamy po jednej łyżce ciasta. Smażymy około 5 racuszków na raz, z jednej i drugiej strony do jasnobrązowego koloru. Podajemy od razu, najlepiej z jogurtem greckim.

wtorek, 26 sierpnia 2014

Śliwkowy napój z nasionami chia. Kalendarz na wrzesień.

Ten jesienny napój ze śliwek rozpoczyna serię przepisów zdrowych, dietetycznych, z zastosowaniem nasion, kiełków. Będzie nie tylko zdrowo, ale i bardzo smacznie :) :) :)
Dziesiejszy przepis to kombinacja kilku składników. Dodałam nasiona chia tak aby powstał koktajl zdrowy, sycący i smaczny :)
Nasiona chia to antyczny pokarm jedzony przez Azteków. Dawał im siłę i zaprawiał przed dużym wysiłkiem. Bogate w białko i inne właściwości odżywcze nasiona szałwii brazylijskiej cieszą się dzisiaj ogromną popularnością wśród sportowców a także osób dbających o szczupłą sylwetkę.

Napój śliwkowy z nasionami chia
 1 większa porcja

6-8 dojrzałych śliwek, umytych i pokrojonych w kawałki
łyżka miodu
1- 1,5 szklanki wody mineralnej niegazowanej
1 łyżka nasion chia

Przygotowanie:

Owoce miksujemy na puree, najlepiej za pomocą blendera. Dodajemy miód, opcjonalnie.
Dosypujemy nasiona, mieszamy za pomocą drewnianej łyżki. Odstawiamy na godzinę. Napój najlepiej smakuje schłodzony. 


 Do ściągnięcia kalendarz na wrzesień.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers