link
facebook login BAYADERKA : brownies
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brownies. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 kwietnia 2017

Brownies z batatami.



Pyszne i zdrowe brownies z dodatkiem slodkich ziemniakow, czyli batatow.
Przygotowalam je bez dodatku cukru i bez masla, za to z miodem i bardzo zdrowym i wszechstronnym - olejem kokosowym. Przepyszny deser w stylu fit- sprobujcie sami ! :)


Brownies z batatami
z ponizszych skladnikow wychodzi mala okragla foremka o srednicy 18 cm; skladniki nalezy podwoic by upiec brownies w standardowej formie


na ciasto
120 g ugotowanych batatow (rozmiazdzonych na papke)
75 g miodu
70 g oleju kokosowego (w postaci plynnej)
3 duze jajka
30 g gorzkiego kakao
lyzeczka aromatu waniliowego, opcjonalnie
100 g maki pszennej
szczypta proszku do pieczenia
szczypta soli

na polewe:
60 g dobrej ciemnej czekolady
40 ml smietanki slodkiej albo 30 ml mleka


Przygotowanie:
1. Do wysokiego naczynia wrzucamy rozmiazdzone bataty, miod, rozklocone jajka, kakao i plynny (ale nie goracy ) olej kokosowy i aromat (opcjonalnie). Skladniki te miksujemy za pomoca blendera zyrafy tak, aby utworzyla sie czekoladowa plynna masa.
2. W osobnym naczyniu przesiewamy make z odrobina soli i odrobina proszku
3. Wszystkie skladniki laczymy za pomoca widelca ale nie za dlugo tak aby pozniej nie utworzyl sie zakalec.
4. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
5. Forme natluszczamy olejem kokosowym,ew. maslem. Ciasto wylewamy do przygotowanej formy. Wyrownujemy wierzch szpatulka. Wstawiamy forme do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20 minut. Ciasto wystawiamy z piekarnika, wykladamy na kratke do przestudzenia i w miedzyczasie przygotowujemy polewe.
6. Czekolade lamiemy w kosteczke, laczymy ze smietanka/ mlekiem i rozpuszczamy w kapieli wodnej, Polewa dekorujemy brownies.
 

niedziela, 12 kwietnia 2015

Sernik Mango & Chocolate

Lubię owoce mango za słoneczny kolor, wyjątkowy smak i wszechstronność. Ostatnio zamarzyło nam się coś słodkiego z dodatkiem tych owoców i tak powstał sernik z mango. Sernik jest delikatny i niepodobny do ciężkich serników polskich. Dodatkowo ten deser to kombinacja kontrastów- ciemnego, wyrazistego w smaku brownie i delikatnej masy serowej pokrytej puree z owoców. Sernik smakuje rewelacyjnie, wygląda bardzo pogodnie, dlatego gorąco polecam wypróbować przepis :-)


Sernik Mango & Chocolate
na formę o wymiarach 16 cm na 16 cm

składniki na spód brownie: 

2 duże jajka
130 g czekolady dobrej jakości, min. 70 % kakao
100 ml słodkiej śmietanki kremowej
65 g mąki pszennej luksusowej
25 g kakao
niewielka szczypta soli
70 g cukru

składniki na puree z mango: 
jeden duży bardzo dojrzały owoc mango,
waga po obraniu i zmiksowaniu owoców: 360 g

składniki na masę serową: 
250 g tłustego twarogu
500 g sera kremowego typu Philadelphia
35 g budyniu śmietankowego
3 duże jajka
100 g cukru

I Przygotowujemy spód brownie. 
Do misy miksera wbijamy jajka. Miksujemy na najwyższych obrotach aż jajka znacznie zwiększą swą objętość (około 7 minut), w międzyczasie dodając cukier.  Nad osobnym naczyniem przesiewamy mąkę z kakao.
Czekoladę łamiemy nad miseczką żaroodporną, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, cały czas mieszając. Następnie odstawiamy rozpuszczoną czekoladę do przestudzenia.
Do dobrze ubitych jajek wsypujemy powoli przesianą mąkę i kakao, dodajemy sól. Mieszamy delikatnie szpatułką. Wlewamy przestudzoną czekoladę, mieszamy tzw. ruchem ósemkowym.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Do formy lekko natłuszczonej wlewamy masę brownie, wyrównujemy wierzch szpatułką. Formę wstawiamy do piekarnika na środkową półkę i pieczemy około 15-17 minut aż wierzch brownie będzie wyraźnie ścięty. Wyjmujemy formę z piekarnika i studzimy.

II Przygotowujemy masę serową 
Twaróg wrzucamy do misy miksera i miksujemy blenderem-żyrafą na gładką masę. Dodajemy cukier, serek kremowy, budyń. Miksujemy składniki, dodajemy 1/2 puree z mango, mieszamy masę.
Na końcu dodajemy jajka, wbijamy po jednym na raz i miksujemy bardzo krótko.Wylewamy masę serową na przestudzone brownie. Wierzch masy wyrównujemy szpatułką. Za pomocą łyżki wykładamy resztę puree z mango tworząc nieregularnie, asymetryczne kleksy. Formę z deserem wstawiamy do piekarnika na środkową półkę i pieczemy w temperaturze 150 stopni Celsjusza przez 1h 10 minut. Po upieczeniu wyjmujemy formę z sernikiem i odstawiamy do stężenia na około 12 h, najlepiej do lodówki.

piątek, 6 marca 2015

Brownie wykwintne z bananami

Pyszna kostka brownie. Pomysł na deserowe ciasto na specjalną okazję. Upieczone i wystudzone ciasto brownie pokryłam warstwą pianki bananowej z kawałkami bananów, warstwą czekoladową i następnie gęstą i lśniącą ganache czekoladową. Całość udekorowałam kleksami bitej słodkiej śmietanki kremowej i posypką czekoladową. Ciasto prezentuje i smakuje wyśmienicie, szczególnie tym, którzy lubią czekoladę, banany i desery typu sernik na zimno. Polecam :)


Wykwintna kostka brownie 

składniki na formę o wym. 16 cm na 16 cm 

na warstwę brownie: 

100 g dobrej czekolady, posiekanej
100 ml śmietanki słodkiej
75 g cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
40 g mąki pszennej luksusowej
80 g dobrej czekolady posiekanej nieregularnie
25 g dobrego ciemnego kakao
niewielka szczypta soli
2 duże jajka

na warstwę bananową: 
400 g bananów (nie mogą być zbyt dojrzałe), waga owoców przed obraniem
520 ml słodkiej śmietanki kremowej
łyżka cukru drobnego do wypieków, np. cukru pudru
100 ml gorącej wody
22 g żelatyny spożywczej

na warstwę czekoladową: 
300 ml słodkiej śmietanki kremowej
15 g kakao ciemnego
10 g żelatyny
50 ml gorącej wody

na polewę czekoladową: 
120 g dobrej czekolady
45 ml mleka

do dekoracji: 
ok. 120-150 ml śmietanki słodkiej kremowej
łyżeczka drobnego cukru
posypka czekoladowa
kakao, opcjonalnie 

Przygotowujemy brownies. Wbijamy całe umyte jajka do misy miksera i ubijamy, dodając stopniowo cukier, przez około 6-7 minut aż te zwiększą znacznie swą objętość. 100 g posiekanej drobno czekolady łączymy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie idealnie gładką odstawiamy do wystudzenia na około 5 minut. Mąkę przesiewamy z kakao i solą.
Do dobrze ubitych jajek wsypujemy suche składniki, nieregularnie posiekaną czekoladę i ekstrakt. Mieszamy bardzo delikatnie i w miarę krótko, wykonując ruch tzw. ósemki, tak jakbyśmy w masie chcieli narysować liczbę 8. Wylewamy masę do lekko natłuszczonej formy do pieczenia. Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanych do 180 stopni Celjusza, na środkowej półce.
Po upieczeniu formę wyciągamy i studzimy brownies w zimnym miejscu, np. na balkonie.

W międzyczasie przygotowujemy warstwę bananową. Banany obieramy ze skórki, odcinamy brzydkie ciemne końcówki, odkładamy jednego banana na bok ( jeżeli jest obrany, skrapiamy cytryną) i  resztę owoców miksujemy na gładkie puree za pomocą np. blendera-żyrafy. Po czym wlewamy do owoców słodką śmietankę, mieszamy łyżką. W czajniku zagotowujemy wodę, odlewamy 100 ml do niewielkiego garnka. Do gorącej wody wsypujemy żelatynę, cały czas mieszając. Garnek umieszczamy nad średnim płomieniem i podgrzewamy przez 1-2 minuty aż płyn zblednie. Wlewamy do garnka z żelatyną około 1/2 szklanki masy bananowej, mieszając. Jak tylko masa połączy się dobrze z żelatyną, zestawiamy garnek z ognia i odstawiamy do szybkiego wystudzenia np. do miski z lodem na około 2 minuty. Masę żelatynową wlewamy do masy bananowej, mieszając mikserem. Masę bananową z żelatyną wylewamy na wystudzone brownie, wykładamy na wierzch pokrojonego banana w plasterki, i wstawiamy formę z 2 warstwami do lodówki na około 1h aż wierzch będzie ścięty.

Przygotowujemy warstwę czekoladową. Śmietankę schłodzoną ubijamy na sztywno, dodajemy kakao, cukier, mieszamy. Zagotowujemy wodę, wlewamy do niewielkiego garnka, wsypujemy żelatynę, cały czas mieszajac. Umieszczamy garnek na średnim płomieniem. Podgrzewamy żelatynę przez 1-2 minuty aż jej kolor zblednie. Następnie wlewamy 1/2 szklanki  śmietanki do garnka, cały czas mieszając. Łączymy składniki w garnku, cały czas mieszając przez 1-2 minuty. Zestawiamy garnek z ognia i odstawiamy do szybkiego wystudzenia, np. do miski z lodem, na 2 minuty. Masę żelatynową łączymy z masą śmietanową powoli, cały czas miksując. Jak tylko wierzch warstwy bananowej będzie ścięty, wylewamy na to warstwę czekoladową i wstawiamy formę z ciastem do lodówki na około 1h aż ostatnia warstwa będzie ścięta.
Przygotowujemy ganache. Czekoladę siekamy, zalewamy mlekiem i rozpuszczamy w kąpieli wodnej aż powstanie gładka, lśniąca polewa. Ścietą warstwę czekoladową pokrywamy ostudzoną polewą.
Przed podaniem ciasta przygotowujemy dekorację.  Schłodzoną słodką śmietankę ubijamy na prawie sztywno z niewielką ilością cukru. Ubitą śmietanką napełniamy rękaw cukierniczy z ozdobną końcówką. Na wierzchu ciasta pokrytego ganache wyciskamy kleksy z śmietanki. Posypujemy każdy kleks posypką, można też kakao. Podajemy pokrojone w niewielkie kawałki za pomocą gorącego, suchego noża. Smacznego :)




poniedziałek, 15 września 2014

Kostka brownie z karmelem i kawową pianką



Poproszono mnie o przygotowanie ciasta czekoladowego. Dano mi wolną rękę. Mogłam stworzyć co chciałam o ile w tym będzie czekolada. 
Od ponad roku lubię od czasu do czasu zasmakować deseru bananowego. Często w towarzystwie sosu karmelowego np.ten oto Banoffee Pie jaki pokazywałam jakiś czas temu na blogu.
Dla znajomych Brytyjczyków chciałam przygotować coś co zdecydowanie wpadnie w ich gust. Padło na brownie. Wyobraziłam sobie dodatek karmelu na kazdym kawałku.Wiedziałam że to będzie dobre. Sposób w jaki wykończyłam to ciasto- to już przyszło samo. 
Dzisiejsza kostka brownie łączy i czekoladę, i karmel i odrobinę posmaku kawowego. To cztery warstwy które rewelacyjnie się komponują w przepyszną całość. W piance tylko lekko czuć posmak kawy a natomiast przesłodka warstwa karmelu jest cieniutka tak aby ciasto nie wydawało się za słodkie. Polecam :) 


Kostka brownie z karmelem
z pianką kawową i czekoladową ganache 

składniki:

-185 g masła
-185 g ciemnej dobrej czekolady (min. 60 % kakao)
- 85 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 100 g czekolady posiekanej drobno
- 3 duże jajka
- 250 g cukru 

dodatkowo: 
 400 g gotowego karmelu w puszce
500 ml śmietany, 35 % tłuszczu 
400 g słodkiego mleka zagęszczonego
1,5 łyżki ekstraktu kawowego 
25 g żelatyny w proszku 
około 80 ml wody
140 g dobrej czekolady, u mnie 100 g czekolady 70 % kakao i 40 g mlecznej czekolady  
140 g śmietanki, około 30 % tłuszczu 

Wykonanie:

Brownie: 

1. Kroimy masło i ciemną czekoladę w kostkę, wrzucamy do miski. Umieszczamy nad garnkiem napełnionym do 1/4 gorącą lekko wrząca wodą ( tak, aby dno miski nie dotykało wody) i mieszamy co jakiś czas aż oba składniki rozpuszczą się. Uwaga: garnek z wodą najlepiej postawić na palniku i do minimum zmniejszyć płomień. Jak tylko masło i czekolada się rozpuszczą zdejmujemy miskę z garnka i odstawiamy do przestudzenia.

2. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza i kratkę ustawiamy na środkowym poziomie.
Wyścielamy papierem do pieczenia formę o wymiarach 20x20 cm.

3. Mąkę przesiewamy wraz z kakao nad średniej wielkości miską i odstawiamy na bok. Jajka wbijamy jedno po drugim do osobnego naczynia o dużej pojemności i miksujemy stopniowo wsypując cukier. Miksujemy na najwyższych obrotach około 3 do 8 minut w zależności od mocy miksera. Zależy nam na tym, aby jajka stały się kremowe i gęste i o jaśniejszej barwie. Można przeprowadzić test: wyłączamy mikser i delikatnie i powoli łopatkami unosimy odrobinę masy jajecznej i zrzucamy z powrotem. Jeżeli zostawi wzorek na kilka sekund, nie ma potrzeby aby dalej miksować.

4. Wystudzoną masę czekoladowo-maślaną wlewamy powoli do ubitych jajek. I drewaniana łyżką, co ważne: bardzo delikatnie i wolno, łączymy z jajkami. Najlepiej jest to robić mieszając łyżką tak jakbyśmy pisali nią ósemkę. Tak połączona masa będzie miała niezbyt  jednolity brązowy kolor.  

5. Następnie kakao i mąkę przesiewamy powoli nad masą tak aby ją pokryć. I w taki sam sposób, jak wspomniane w pkt. 4, delikatnie i powoli, ''w ósemkę'' łączymy składniki. Nie za długo.
Na końcu wsypujemy kawałki czekolady i krótko powoli mieszamy do połączenia.
Wlewamy masę do formy wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika na 30 minut.
Po tym czasie lekko uchylamy drzwiczki, wysuwamy delikatnie foremkę i jeżeli brownies będą miały galaretowatą konsystencję, pieczemy dalej. Ja piekłam brownies około 40 minut. To w dużej mierze zależy od piekarnika a i też od tego jak dobrze ubiliśmy jajka.
Można pod koniec pieczenia sprawdzić patyczkiem. Powinien być nieoblepiony surową masą.
Brownies studzimy w formie. 

Warstwa karmelowa

Na ostudzone brownie wykładamy 2/3  karmelu z puszki i rozkładamy równo na wierzchu. 

Pianka kawowa

1. Dobrze schłodzoną śmietanę miksujemy dwie minuty na maksymalnych obrotach.  Następnie łączymy z mlekiem skondensowanym. Miksujemy dwie minuty. Masa powinna zgęstnieć. Dodajemy ekstrakt kawowy. Mieszamy i łączymy z resztą karmelu z puszki. Następnie wsypujemy żelatynę w proszku do garneczka, zalewamy 80-100 ml wrzącej wody. Podgrzewamy aż żelatyna się rozpuści. Następnie zdejmujemy z ognia. Do garneczka wlewamy około 5-6 łyżek masy piankowej. Garneczek umieszczamy na bardzo małym ogniu i podgrzewamy przez 1-2 minuty tylko po to aby połączyć masę z żelatyną. Żelatynę z masą z garneczka wlewamy do masy piankowej. Miksujemy od razu do idealnego połączenia. Masę wylewamy na warstwę karmelową. Wyrównujemy wierzch szpatułką. Wstawiamy do lodówki na około 8 - 12 h tak aby powstała pianka. 

Ganache czekoladowe

Czekoladę łamiemy w kosteczkę nad garneczkiem o mocnym dnie i łączymy ze śmietanką. Garneczek umieszczamy nad małym płomieniem, od czasu do czasu mieszając i nie doprowadzając do zagotowania. Dobrze rozpuszczoną, gładką i lśniąca ganache studzimy przez około 8-10 minut. Następnie za pomocą łyżki wykonujemy  na wierzchu pianki ozdobne esy-floresy. Ciasto po udekorowaniu ganache wstawiamy do lodówki albo inne zimne miejsce. Po kilku godzinach podajemy malutkie kwadratowe kawałki.

piątek, 21 marca 2014

Luksusowa czekolada na gorąco i ciastka brownie

Najpierw był przepis na te ciastka brownie wobec których nie potrafiłam przejść obojętnie. Znalezione w internecie, na amerykańskiej stronie, szeptały do mnie: Lubisz czekolade? To zrób mnie! Zjedz mnie! Na apetycznych zdjęciach blogerki, Jane, widniały tuziny ciastek czekoladowych.
Zrobiłam je bez namysłu i rzeczywiście są takie, jak je sobie wyobrażałam. Ciągnące, chrupiące z zewnatrz, z lekko pomarszczona skorupką i nieprzyzwoicie czekoladowe. 
Zanim w domu zapachniało czekoladowymi ciastkami, tuż po powrocie ze sklepu przyszła ochota na coś ciepłego i coś słodkiego. Ta czekolada na gorąco powstała niby przez przypadek ale bez cienia wątpliwości jest to wersja deluxe. Dosyć spora ilość czekolady, obowiązkowo kakao i dodatek podgrzewanych murzynków w czekoladzie- ta hot chocolate nie ma sobie równych.



Czekolada na gorąco deluxe 
dla 3-4 osób

430 ml pełnotłustego mleka
70 g czekolady nadziewanej toffee
20-30 białej czekolady
3-4 łyżki kakao holenderskiego
dodatkowo:
groszki z ciemnej czekolady
3 murzynki w czekoladzie

Mleko wlewamy do rondelka i wkładamy czekoladę połamaną w kosteczkę. Mleko zagotowujemy i dodajemy kakao. Miksujemy blenderem.
Podgrzewamy murzynki w mikrofalówce na najniższej mocy przez około 1-2 minuty aż masa się rozpuści mieszając masę od czasu do czasu. Masa będzie gładka i lśniąca.
Czekoladę wlewamy do szklanek. Na wierzchu, łyżeczką wykładamy podgrzaną masę murzynkową. Dekorujemy groszkami czekoladowymi. Podajemy gorącą.


Ciastka brownie 
 ok. 10 ciastek
przepis znaleziony w internecie

składniki: 

55 g masła
100 g cukru
2 małe jajka
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
120 g mąki pszennej
130 g groszków z ciemnej czekolady
100 g groszków jasnych
łyżka kakao

dodatkowo:
groszki czekoladowe, ciemne lub jasne

Masło wkładamy do misy żaroodpornej razem z groszkami ciemnymi i umieszczamy nad garnkiem z wrzącą wodą ale tak aby dno misy nie dotykało wody. Doprowadzamy czekoladę i masło do rozpuszczenia. Po czym zestawiamy do lekkiego przestudzenia.
W misie miksera ubijamy jajka przez około 3-4 minuty. Dodajemy cukier i miksujemy aż jajka będą jasne i bardzo puszyste.
Przesiewamy mąkę z proszkiem. Dodajemy szczyptę soli. Wsypujemy przesianą mąkę do jajek, na zmianę z czekoladą z masłem. Mieszamy szpatułką do połączenia.
Dużą prostokątną formę wykładamy pergaminem. Ciastka nakładamy łyżeczką na formę. Zostawiamy odstępy. Pieczemy około 12 minut w 180 stopniach Celsjusza. Po upieczeniu studzimy, wyjmujemy z formy na talerz. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku.








poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Brownies z ciasteczkami oreo i karmelem





Dla kazdego czlowieka szczescie moze  oznaczac cos innego.
Jedni szukaja go w relacji z drugim czlowiekiem. Inni czekaja na swe szczescie, ktore ma przyjsc z chwila kumulacji w Toto Lotka. Dla niektorych to wielka niewiadoma, pogon za nieznanym ktore powoduje ze poziom adrenaliny wzrasta...A sa i tez tacy ktorzy  odnajduja je we wlasnych czterech scianach i w blogim poczuciu bezpieczenstwa.

Ja, od kiedy tylko siegam pamiecia  poczucie bezpieczenstwa kojarzylam z czynnoscia jedzenia.
Jedzenia przy stole, gdzie zasiadano razem. O ustalonej porze, w tym samym miejscu. Przy stole. Moze nieco nudnie, moze za bardzo przewidywalnie, pomysla niektorzy, ale dla mnie to byla czynnosc swieta.
Czasami zdarzylo sie ze kogos zabraklo, ktos nie zdazyl na czas aby z nami zasiadac, i rytual zostal naruszony. W trzypokoleniowym domu wspolne spozywanie posilkow bylo pewnego rodzaju rytualem.
Przez ten sam dom zawsze przewijaly sie dzieci. Dzieci sasiadow, kuzynostwo dalsze i blizsze, no i pozniej kolezanki ze szkoly. I kiedy bylam bardzo malym dzieckiem, po grzecznie zjedzonym obiadku, pozwalano mi i innym dzieciom, zjesc kawalek ciasta albo dwie kostki czekolady. Ja wybieralam najczesciej to drugie. Nie dlatego, ze nie lubilam smaku maminych i babcinych ciast a raczej z przyczyn glownie rytualowych. Z dwiema kostkami czekolady siadalam na moich ukochanym malym drewnianym krzeselku, zbitym przez Dziadka, i rozkoszowalam sie niesamowitym smakiem, ktory ciezko bylo mi przyrownac do czegos innego. Czekolada, ot to, napawala mnie blogoscia i przeczuciem ze wszystko jest na swoim miejscu...

Co stalo sie z moim malutkim drewnianym krzeselkiem?
Nadal stoi w starej pralni za domem moich rodzicow na wsi. Nieco przyniszczone przez czas.
Dzisiaj siadam w wygodnym nieco zapadajacym sie juz fotelu. I nadal siegam po czekolade i czesto po brownies...


Brownies z ciasteczkami oreo i kajmakiem
na ok. 24 sztuki
przepis zmodyfikowany, autor: A.Nilsen


170 g dobrej czekolady
50 g kakao holenderskiego
200 g majonezu albo 150 g majonezu +50 g oleju
200 g gotowego kajmaku z puszki
135 g pokruszonych ciasteczek Oreo
100 g jasnego cukru muscovado
200 g cukru
3-4 lyzki smietanki kremowki
1/2 lyzeczki sody oczyszczonej
3 jajka
lyzeczka kawy instant (rozpuszczalnej) np. Nescafe
4 lyzki maslanki

Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza. Duza prostokatna forme wykladamy papierem do pieczenia albo natluszczamy.
Czekolade lamiemy w kostke.
Umieszczamy w malym rondelku wraz z smietanka.
Do wiekszego garnka nalewamy wode, do 1/3 wysokosci i doprowadzamy ja do wrzenia. Jak tylko sie zagotuje zdejmujemy z ognia.
Maly rondelek umieszczamy w duzym garnku i mieszamy czekolade ze smietanka az sie rozpusci i obie polacza i odstawiamy do przestudzenia.
Make przesiewamy z kakao, soda nad duza miska. Wsypujemy do niej kawe i pokruszone ciasteczka. Mieszamy skladniki i odstawiamy na bok.
W drugiej misce laczymy maslanke z majonezem (ew. olejem).
Jak tylko czekolada sie ostudzi laczymy ja z maslanka i majonezem. Wbijamy do tej samej miski jajka i miksujemy mozliwie krotko, tylko do polaczenia. 
Do miski z suchymi skladniki wlewamy mokre skladniki (majonez, jajka) i kajmak. Miksujemy na najnizszych obrotach, bardzo krotko. Mozna tutaj obyc sie i nawet bez miksera aby brownies mialy lepsza konsystencje po upieczeniu.
Przelewamy ciasto do przygotowanej formy i pieczemy okolo 35 minut. Nie przesuszamy brownies. Po upieczeniu kroimy na kawalki. Mozna je przechowywac do okolo 2 tygodni w szczelnie zamknietym pojemniku.



Uwaga: na zdjęciach w części tekstowej napisane jest: karmelu z puszki. Powinny być kajmaku z puszki, przyp. Agnieszka Guszpit.


sobota, 28 maja 2011

BROWNIES KLASYCZNE

Jadłam je tyle razy a dopiero teraz odważyłam się je przygotować.
Sama zastanawiam się dlaczego dopiero teraz. Bo przecież uwielbiam czekoladę. I brownies.
A mimo to nigdy nie wcześniej nie odważyłam się ich upiec.
Może dlatego że nie wierzyłam że wyjdą, że będą takie jakie je znam: rozpustnie czekoladowe, chrupiące z zewnątrz i ciągnące się w środku.  Być może obawiałam się że zasiądę do popołudniowej kawy z gliniastym brownies, niezjadliwym i psującym mój codzienny święty rytuał?

Naprawdę nie wiem dlaczego odkładałam przygotowanie brownies przez ...wiele lat. Aż wstyd przyznać...

I pewnie odładałabym jeszcze długo gdyby nie...:

- Co upieczemy tym razem? Ciastka czekoladowo-pistacjowe czy brownies?
- Brownies, mamo. Brownies.

i... Kucharnia Anny-Marii ( dziękuję Ci, Aniu!).
Po czym w zaskakująco błyskawicznym tempie moje ciasto na brownies znalazło się w piekarniku a ja
czekałam...
I co chwila zerkałam przez szybę piekarnika ciekawa czy się uda.
Tak, o dwudziestej trzeciej w piątkowy wieczór wpatrywałam się w szybę piekarnika.
Patrzyłam i nie potrafiłam przestać.
Chciałam wzrokiem uchwycić ten moment, kiedy to pojawi się chrupiąca skorupka.


Czy też wpatrujecie się w szyby Waszych piekarników a właściwie to co za nią i czekacie?
Ja zawsze. Patrzę i czuwam.
Czy to jest chleb. Czy bułki. Nawet najzwyklejszy biszkopt.
Tak już mam. I nie wierzę że kiedyś to się zmieni.
Celebruję każdy moment w przygotowywaniu moich wypieków. Od początku do końca.
Bo to moja pasja. I jestem wierna pasji. Jestem wierną piekarką.

Byłam też prawdziwie wierna moim brownies.
I być może przez to namaszczenie i uczucie, jakie wlałam w ich przygotowanie, są wspaniałe.
Takie, o jakich marzyłam. Z chrupiącym wierzchem i ciagnącym się środkiem. Wspaniałe.
A ponieważ sezon na truskawki zmierza do nas małymi krokami postanowiłam je podać właśnie z truskawkami.
Deser, jak dla mnie, idealny.

Przepis na brownies klasyczne:

Składniki:

-185 g masła
-185 g ciemnej dobrej czekolady (min. 60 % kakao)
- 85 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 100 g czekolady posiekanej drobno
- 3 duże jajka
- 275 g cukru

Wykonanie:

1. Kroimy masło i ciemną czekoladę w kostkę, wrzucamy do miski. Umieszczamy nad garnkiem napełnionym do 1/4 gorącą lekko wrząca wodą ( tak, aby dno miski nie dotykało wody) i mieszamy co jakiś czas aż oba składniki rozpuszczą się. Uwaga: garnek z wodą najlepiej postawić na palniku i do minimum zmniejszyć płomień. Jak tylko masło i czekolada się rozpuszczą zdejmujemy miskę z garnka i odstawiamy do przestudzenia.

2. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza i kratkę ustawiamy na środkowym poziomie.
Wyścielamy papierem do pieczenia formę o wymiarach 20x20 cm.

3. Mąkę przesiewamy wraz z kakao nad średniej wielkości miską i odstawiamy na bok. Jajka wbijamy jedno po drugim do osobnego naczynia o dużej pojemności i miksujemy stopniowo wsypując cukier. Miksujemy na najwyższych obrotach około 3 do 8 minut w zależności od mocy miksera. Zależy nam na tym, aby jajka stały się kremowe i gęste i o jaśniejszej barwie. Można przeprowadzić test: wyłączamy mikser i delikatnie i powoli łopatkami unosimy odrobinę masy jajecznej i zrzucamy z powrotem. Jeżeli zostawi wzorek na kilka sekund, nie ma potrzeby aby dalej miksować.

4. Wystudzoną masę czekoladowo-maślaną wlewamy powoli do ubitych jajek. I drewaniana łyżką, co ważne: bardzo delikatnie i wolno, łączymy z jajkami. Najlepiej jest to robić mieszając łyżką tak jakbyśmy pisali nią ósemkę. Tak połączona masa będzie miała niezbyt  jednolity brązowy kolor.  

5. Następnie kakao i mąkę przesiewamy powoli nad masą tak aby ją pokryć. I w taki sam sposób, jak wspomniane w pkt. 4, delikatnie i powoli, ''w ósemkę'' łączymy składniki. Nie za długo.
Na końcu wsypujemy kawałki czekolady i krótko powoli mieszamy do połączenia.
Wlewamy masę do formy wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika na 30 minut.
Po tym czasie lekko uchylamy drzwiczki, wysuwamy delikatnie foremkę i jeżeli brownies będą miały galaretowatą konsystencję, pieczemy dalej. Ja piekłam brownies około 40 minut. To w dużej mierze zależy od piekarnika a i też od tego jak dobrze ubiliśmy jajka.
Można pod koniec pieczenia sprawdzić patyczkiem. Powinien być nieoblepiony surową masą.
Brownies studzimy w formie. Po czym kroimy na kawałki.
Można je przechowywać około dwu tygodni w szczelnie zamkniętym pojemniku.



Przepis na best-ever brownies pochodzi z ze strony BBC.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers