link
facebook login BAYADERKA : drożdżowe
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 sierpnia 2016

Owocanki





I nadszedl niespodziewanie sierpien, miesiac, w ktorym wieczory sa przyjemnie chlodniejsze. W taki czas chce sie spacerowac do pozna, sluchac muzyki na balkonie, czytac przy gwiezdzistym niebie. Tak, mozliwosci latem jest sporo, aby cieszyc sie z zycia i ta beztroska radoscia zarazac innych.
Wczoraj wybralam sie na zbieranie jezyn. Pierwszy raz w tym roku. Nie trwalo to dlugo. Na pewno jeszcze powtorze. A tymczasem mam dla Was dzisiaj przepis na przepyszne buleczki drozdzowe napelnione owocami. Polecam mocno- dziewczynki je uwielbiaja!



Owocanki z kruszonką

 

na rozczyn:

15 g sw. drożdży

80-100 ml mleka, letniego

1,5 łyżki cukru

60 g mąki pszennej chlebowej  

 

na ciasto właściwe:

cały rozczyn

70 ml mleka, letniego

2 jajka, średniej wielkości, temp. pokojowa

400-420 g mąki pszennej chlebowej

opakowanie cukru waniliowego

50 g cukru

szczypta soli

75 g rozpuszczonego, przestudzonego masła

350 g świeżych malin, jeżyn, jagód

 

na kruszonkę:

1.5 płaskiej łyżki masła

3 łyżki mąki pszennej

3 łyżki cukru

 

na lukier:

3/4 szklanki cukru pudru

2-3 łyżki gorącej wody

 

dodatkowo:

rozkłócone duże jajko

 
Przygotowujemy rozczyn: drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około kwadrans. Po tym czasie drodze powinny się nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymać rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na około 15 minut. Jak tylko rozczyn zacznie pracować wlewamy go do misy miksera i łączymy z cukrem waniliowym, mlekiem i jajkami. Dodajemy stopniowo mąkę i miksujemy albo wyrabiamy ręcznie do całkowitego połączenia składników. Pod koniec dodajemy masło i wyrabiamy 2 minuty mikserem albo ręką- około 4 minut. 

Ciasto składamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrośnięcia na okolo 60 minut.
Po czym wykładamy ciasto na stolnicę, dłonie zwilżamy olejem albo ew. oprószamy mąką, odrywamy po kawałku ciasta wielkości orzecha włoskiego i formujemy małą bułeczkę i wykładamy na formę do pieczenia (natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia). Wciskamy kciuk w środek bułeczki tak by powstało wgłębienie, w które następnie wkładamy świeże owoce. Bułki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Przygotowujemy kruszonkę : podane składniki łączymy palcami, rozdzielamy i łączymy aż powstaną nieregularne grudki ciasta. Kruszonką posypujemy drożdżówki i odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 12-15 minut. Upieczone bułki wykładamy na kratkę. Dekorujemy cukrem pudrem albo lukrem, który przygotowujemy przez dokładne ucieranie cukru pudru z wodą.

na lukier:

3/4 szklanki cukru pudru

2-3 łyżki gorącej wody

 

dodatkowo:

rozkłócone duże jajko

Przygotowujemy rozczyn: drożdże kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około kwadrans. Po tym czasie drodze powinny się nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymać rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na około 15 minut. Jak tylko rozczyn zacznie pracować wlewamy go do misy miksera i łączymy z cukrem waniliowym, mlekiem i jajkami. Dodajemy stopniowo mąkę i miksujemy albo wyrabiamy ręcznie do całkowitego połączenia składników. Pod koniec dodajemy masło i wyrabiamy 2 minuty mikserem albo ręką- około 4 minut. 

Ciasto składamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrośnięcia na okolo 60 minut.
Po czym wykładamy ciasto na stolnicę, dłonie zwilżamy olejem albo ew. oprószamy mąką, odrywamy po kawałku ciasta wielkości orzecha włoskiego i formujemy małą bułeczkę i wykładamy na formę do pieczenia (natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia). Wciskamy kciuk w środek bułeczki tak by powstało wgłębienie, w które następnie wkładamy świeże owoce. Bułki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Przygotowujemy kruszonkę : podane składniki łączymy palcami, rozdzielamy i łączymy aż powstaną nieregularne grudki ciasta. Kruszonką posypujemy drożdżówki i odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy w temperaturze 190 stopni przez 12-15 minut. Upieczone bułki wykładamy na kratkę. Dekorujemy cukrem pudrem albo lukrem, który przygotowujemy przez dokładne ucieranie cukru pudru z wodą.

 

sobota, 9 kwietnia 2016

Pissaladiere


Pissaladiere to wytrawne ciasto drozdzowe pochodzace z Nicei- poludniowej czesci Francji. Pissaladiere to nic innego jak stosunkowo cienkie ciasto drozdzowe pokryte duszona, wrecz ze slodka cebulka, czarnymi oliwkami i slonymi fileciami anchois. Jako ze na poludniu Francji podaje sie to danie z pasta z filecikow (pissalat) stad tez nazwa tego dania.
Mimo ze pissaladiere jest dosc sycace, tradycyjnie serwuje sie je jako przystawke.


 
Pissaladiere

składniki na jedno ciasto drożdżowe o wymiarach 35 cm na 25 cm:

Na rozczyn:

10 g drożdży

5 g cukru

50 g mąki pszennej chlebowej

65 ml wody ciepłej

 

na ciasto właściwe:

cały rozczyn

240g mąki

szczypta soli

1,5 łyżki oliwy

150 ml wody

3-4 łyżki kaszy mannej do podsypania ciasta
 
 

 
na nadzienie:
75 g filecików anchois
ok. 30 Oliwki czarne
24 fileciki anchois
1kg białej cebuli dusić 50 minut
2 łyżki masła
 
Przygotowujemy nadzienie. Cebulę obieramy, kroimy w cieniutkie paski. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki masła, na to wrzucamy pokrojoną cebulę, którą dusimy przez 50 minut aż będzie w smaku słodka. Doprawiamy do smaku pieprzem i odstawiamy do przestudzenia.

Przygotowujemy ciasto drożdżowe. Drożdże pokruszone w kubku zasypujemy cukrem i odstawiamy do spienienia na 10 minut. Następnie łączymy z mąką, wodą tak, aby rozczyn osiągnął konsystencję gęstej, kwaśnej śmietany. Odstawiamy rozczyn pod przykryciem w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na około kwadrans aż zacznie pracować. Aktywny rozczyn wlewamy do misy miksera, łączymy z wodą i stopniowo dodajemy mąkę. Wyrabiamy ciasto przez około 10 minut ręką albo 5 minut mikserem. Na końcu dodajemy sól i oliwę. Wyrabiamy kolejne 2 minuty mikserem, 4 minuty-ręką. Formujemy ciasto w kulę, wkładamy misy lekko natłuszczonej, tę przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrastania na 45-60 minut w ciepłe i nieprzewiewne miejsce. Jak tylko ciasto podwoi swą objętość wbijamy w nie pięść, wyrzucamy na stolnicę podsypaną niewielką ilością mąki i rozciągamy, składamy, formujemy kulę. Powtarzamy serię czynności przez około 10 minut. Rozwałkowujemy ciasto na prostokąt o wymiarach 35 na 25 cm. Wykładamy ciasto na papier do pieczenia. Pokrywamy wystudzoną duszoną cebulką, pokrojonymi wzdłuż filecikami anchois tak aby utworzyć kratkę. Pomiędzy fileciki wykładamy oliwki, po jednej. Ciasto
odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy następnie w piekarniku nagrzanym do 180 stopni Celsjusza przez około 25 minut. Podajemy ciepłe pokrojone na kwadraty.

 

 

 




 

piątek, 5 lutego 2016

Chlebek Hokkaido. O pieknej larwie i marzeniach.


Trze­ba umieć wal­czyć o swo­je marze­nia, ale trze­ba też wie­dzieć, które dro­gi są nie do 
prze­bycia i zacho­wać siły na przejście in­ny­mi ścieżkami. /P. Coehlo/

Jedna z dziewczynek, ktora chorowala przez caly tydzien, napisala do mnie e-maila ubieglej nocy. Chciala sie podzielic tym, czym zajmowala sie w domu. A byla to brzydka, owlosiona larwa, poniekad znaleziona przej jej ojca. Dziewczynka ta przez kilka dni z rzedu opiekowala sie larwa I bacznie ja obserwowala, zastanawiajac sie co z niej wyrosnie. Kazdego dnia fotografowala stworzenie. Nadala mu nawet imie. Ktoregos dnia zauwazyla ze larwy juz nie ma a pojawila sie piekna (wg niej) cma.

Czytalam jej raport-opowiesc w nocy kilka razy. Bylo w nim duzo wykrzyknikow, duzo entuzjazmu I radosci bilo z tego, co napisala. Odpowiedzialam jej okolo polnocy, dziekujac za to, ze tak troskliwie zajela sie larwa. Obiecalam jej tez ze pokaze zdjecia larwy i cmy innym dzieciom.

Ciekawe jest to, ze dzieci nie boja sie marzyc ani odkrywac. Podniosa kamyk- nawet ten najbrzydszy i nieksztaltny i wpadaja w zachwyt. W pokoju dziewczynek mam kilka sloikow z muszelkami i kamykami, ktorych nie wolno nikomu wyrzucac. Sa cenne, potrzebne, wyjatkowe.
Zastanawialam sie kilka dni temu, jeszcze przed e-mailem od E. jak to mozliwe, ze niektorzy dorosli rezygnuja z marzen, nie zadaja pytan, zwlaszcza w okolicznosciach, kiedy pytania sa najbardziej wskazane. Czy to strach przed porazka zatrzymuje nasze dzialania? Dziecko bedzie bieglo i wejdzie na najwyzsze drzewo, bo nie wie jak wielki moze byc bol upadku. My dorosli boimy sie bolu i przegranych. I mimo ze dobrze wiemy ze w rzeczywistosci nie ma drog prostych, wolimy czasem zrezygnowac, nie probowac.
Trzeba umiec walczyc o swoje marzenia...Tak, trzeba tez umiec wiedziec jak je osiagnac nie raniac innych ludzi, nie ujmujac im. Doroslosc to sztuka. Umiejetnie przezyte zycie to arcydzielo.




Japoński chleb mleczny Hokkaido


na water roux:

50 g mąki pszennej chlebowej

220 ml mleka pełnotłustego

na rozczyn:

20 g świeżych drożdży

15 cukru

100 g mąki pszennej chlebowej

100 ml mleka

na ciasto właściwe:

cały water roux

cały rozczyn

2 średnie jajka

180 ml słodkiej śmietany kremowej

470 g mąki pszennej chlebowej

40 g cukru
dodatkowo:
rozkłócone jajko
Przygotowujemy water roux. Do garnka wsypujemy mąkę i zalewamy woda. Garnek umieszczamy nad średnim płomieniem i cały czas mieszając, podgrzewamy składniki aż się połączą i utworzą budyń. Zestawiamy garnek z ognia do przestudzenia.
Przygotowujemy rozczyn. Drożdże kruszymy nad miseczką, zasypujemy cukrem i odstawiamy do spienienia na około 10 minut. Spienione drożdże łączymy z mąką i przestudzoną wodą tak, aby utworzył się rozczyn o konsystencji kwaśnej śmietany. Nakrywamy miseczkę z rozczynem czystą i suchą ściereczką i odstawiamy w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na około kwadrans aż drożdże zaczną pracować.
Do misy miksera wlewamy pracujący rozczyn, przestudzone całkowicie water roux, wbijamy jajka, wlewamy śmietankę, wsypujemy cukier i mieszamy aż składniki się połączą. Wsypujemy stopniowo mąkę i wyrabiamy ciasto aż będzie spójne i elastyczne. Miskę z ciastem nakrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrastania na około 45-60 minut.
Jak tylko ciasto podwoi swą objętość, wykładamy je na stolnicę podsypaną niewielką ilością mąki. Ciasto rozciągamy, składamy i rozwałkowujemy. Jeżeli nie będzie chciało odejść od stolnicy, tę podsypujemy mąką. Następnie ciasto dzielimy na cztery równe części. Każdą część rozwałkowujemy na podłużny prostokąt, składamy do wewnątrz tak, aby otrzymać wałeczek z ciasta. Razem powinniśmy otrzymać cztery wałeczki drożdżowe, które wykładamy do podłużnej foremki, tzw. keksówki, zostawiając odstępy. Smarujemy chlebek rozkłóconym jajkiem, odstawiamy do napuszenia na około 30 minut i pieczemy w temperaturze 190 stopni przez około 35-40 minut do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu chlebek studzimy w foremce na kratce kuchennej.
 

 

wtorek, 24 marca 2015

Drożdżówki z masłem kajmakowym i praliną

Przez ostatnie pięć tygodni czas ucieka mi dosłownie przez palce, a pieczenie ciast i drożdżówek odkładam na późny wieczór albo weekendową przyjemność. Mimo to nadal chętnie sięgam po świeże drożdże, aby zarobić ciasto późnym wieczorem, pozwolić mu wyrastać w lodówce przez noc, wstać jak najwcześniej, i upiec bułeczki na śniadanie :-)
Dzisiejsze drożdżówki z masłem kajmakowym to milion kalorii, ale są tego grzechu warte. Jeżeli lubicie bułeczki cynamonowe, bułki maślane, z chrupiącymi migdałami, to te drożdżówki zdecydowanie przypadną Wam do gustu :-)

Drożdżówki z masłem kajmakowym 
składniki na około 10-12 sztuk 

składniki na rozczyn:


15 g sw. drozdzy
80-100 ml mleka, przegotowanego i ostudzonego do temp. pokojowej
1,5 lyzki cukru
60 g maki pszennej chlebowej (strong white flour/ strong bread flour)
składniki na ciasto wlaściwe: 
caly rozczyn
70 ml mleka, letniego
2 żółtka
1 jajko, sredniej wielkosci, temp. pokojowa
400-420 g maki pszennej chlebowej
 łyżeczka pasty waniliowej
50 g cukru
szczypta soli
45 g rozpuszczonego, przestudzonego masla 
 
dodatkowo: 
200 g gotowego kajmaku 
100 g miękkiego masła 
 
na pralinę: 
100 g płatków migdałowych 
2 łyżki cukru 
łyżeczka masła 
 
 Przygotowanie: 

 1. W dzien pieczenia doprowadzamy do temperatury pokojowej: drozdze, jajka, maslo  i mleko.
2.Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na okolo kwadrans. Po tym czasie drodze powinny sie nieco spienic. Laczymy je z mlekiem, maka tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
3. Na stolnice wylewamy rozczyn, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie, jajko żółtka i łaczymy skladniki, nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Pracujemy z ciastem tak aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli.
4. Dodajemy wiecej maki, cukier i pastę waniliową, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto łączymy z masłem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Im dluzej bedziemy pracowac z ciastem, rozciagac, skladac, unosic i rzucac na stolnice, tym lepszy bedzie efekt. Wyrabiamy ciasto okolo 12 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatła (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna odstawic do wyrastania. Ciasto skladamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrosniecia na okolo 60 minut.
5.Po czym wykladamy ciasto na stolnice, rece zwilzamy olejem albo ew. oproszamy maką. Ciasto rozwałkowujemy na cieńki, duży prostokąt. Kajmak i masło łączymy za pomocą blendera tak, aby powstało gładkie masło. Na wierzchu roprowadzamy masło kajmakowe. Zwijamy ciasto w rulon, zaczynając od brzegu najbliższego nam, do środka.
6. Jak tylko otrzymamy rulon/ roladę z nadzieniem, kroimy ciasto na trójkąty i wykładamy na przygotowaną (natłuszczoną/ wyłożoną papierem) formę, odstawiając odstępy na 3-4 cm.
7. Drożdżówki wyłożone na formie smarujemy rozkłoconym jajkiem za pomocą silikonowego pędzla. Odstawiamy do wyrośnięcia na 20-30 minut. W międzyczasie rozgrzewamy na patelni masło, wysypujemy płatki migdałowe i cukier. Prażymy około 4-5 minut tak, aby powstała chrupiąca złocista pralina.
8. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Formę z bułkami wstawiamy na środkową półkę i pieczemy przez około 18 minut aż drożdżówki nabiorą złoto-brązowego koloru.
9. Podajemy ciepłe posypane cukrem pudrem lub polukrowane. Upieczone i polukrowane drożdżówki posypujemy przestudzoną pokruszoną praliną.
 
 

środa, 11 lutego 2015

Malasadas- pączki hawajskie

Malasadas- pączki hawajskie. Małe, niepozorne, zbliżone kszałtem do sześcianu.
Jutro Tłusty Czwartek i na jeden dzień zapominamy o dietach, wyrzeczeniach i pozwalamy sobie na jednego (czy tylko jednego?) pączka.
Przepis na dzisiejsze pączki znalazłam w książce  Lary Ferroni i nieco go zmodyfikowałam.

Malasadas
około 20 niewielkich pączków

rozczyn:
15 g świeżych drożdży
łyżeczka cukru
60 g mąki pszennej chlebowej
65 ml wody

ciasto właściwe:
420 g mąki pszennej chlebowej + mąka do podsypania
135 ml wody
3 duże jajka
100 g cukru
łyżeczka wody pomarańczowej
niewielka szczypta soli
20 g masła

dodatkowo:
olej do smażenia
cukier puder


Przygotowanie:

Drożdże świeże kruszymy nad miseczką. Zasypujemy łyżeczką cukru. Odstawiamy do spienienia na 10 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. Po czym dodajemy 60 g mąki, wlewamy 65-70 ml wody i mieszamy energicznie aż otrzymamy rozczyn o konsystencji kwaśnej śmietany. Przykrywamy miseczkę z rozczynem czystą szmatką i odstawiamy na 15 minut aż rozczyn zacznie pracować i pojawią się pęcherzyki powietrza.
Rozczyn wyrośnięty wlewamy do misy miksera i wbijamy jajka. Miksujemy. Dodajemy stopniowo mąkę, miksujemy i dodajemy wodę, następnie cukier i wodę pomarańczową. Jeżeli nie używamy miksera, wyrzucamy ciasto na stolnicę lekko podsypaną mąką i pracujemy z nim aż będzie gładkie, lśniące i w miarę spójne. Na samym końcu dodajemy do ciasto masło.
Wyrobione dobrze ciasto umieszczamy w misie lekko natłuszczonej masłem, nakrywamy czystą szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 1h aż ciasto podwoi swą objętość
Po tym czasie wbijamy w ciasto pięść. Wyrzucamy je z miski na stolnicę podsypaną lekko mąką, rozciągamy, wałkujemy, formujemy w kulę, ponownie wałkujemy, rozciągamy. Dzielimy na trzy części, każdą z nich formujemy w kwadrat i rozwałkowujemy na grubość około 2 cm. Kroimy nożem obsypanym mąką tak aby kawałki ciasta przypominały kwadraty. Odstawiamy ciasto do wyrośnięcia na około 25 minut. W garnku rozgrzewamy olej do temperatury maks. 180 stopni Celsjusza. Malasadas, już wyrośnięte, przenosimy na gorący olej, najlepiej za pomocą szpatułki lekko oprószonej maką. Smażymy do jasnobrązowego koloru. Po smażeniu odkładamy na papierowe ręczniczki kuchenne. Oprószamy cukrem pudrem i podajemy. Malasadas najlepsze są w dniu smażenia.



 

sobota, 6 grudnia 2014

Magazyn Trendy Art of Living- grudzień 2014


Najnowsze wydanie magazynu Trendy Art of Living jest już w sprzedaży od wczoraj. W nim moje dwa przepisy na zbliżające się Święta- maślany wieniec i brioche z nutą pomarańczy oraz kapuśniaczki bez jajek i bez mleka. Serdecznie zapraszam do lektury :-)

piątek, 7 listopada 2014

Bułki cynamonowe bez jajek i mleka

Będę z Wami szczera- te bułki to moje nowe uzależnienie. I tak jak przy okazji pieczenia innych drożdżowych słodkich bułek potrafię poprzestać na jednej, tak te cynamonowe wciągają tak bardzo że z trudem jest odmówić :-)
Po upieczeniu wierzch mają lekko chrupiący ale w środku są miękkie, nadziane cynamonowym karmelizowanym masłem. Ciasto drożdżowe nie sprawia problemów przy formowaniu pomimo że jest bez jajek i bez krowiego mleka. Bardzo maślane, cynamonowe przypominają mi o Bożym Narodzeniu i choć każda taka cynamonowa buła (tak, są dość duże) to prawdziwa kaloryczna bomba, nie przeczę że jeszcze nie raz do nich wrócę :-)
Bardzo, bardzo zachęcam do wypróbowania przepisu.


Buły cynamonowe bez jajek i bez mleka
8 dużych sztuk

składniki na rozczyn:

18 g drożdży świeżych
20 g cukru
100 g mąki pszennej chlebowej
100 ml wody ciepłej, ale nie gorącej

składniki na ciasto właściwe:

cały rozczyn
430 g mąki pszennej chlebowej
90 g cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
szczypta soli
200 ml wody ciepłej
łyżka mleka w proszku (słodzonego),opcjonalnie
55 g masła

składniki na masło cynamonowe:

2,5 łyżeczki cynamonu
150 g masła miękkiego
90 g brązowego cukru

Przygotowanie:
 Przygotowanie: 

I Rozczyn

Drożdże świeże kruszymy nad miseczką średniej wielkości, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 10 minut aż się zaczną pienić.
Po tym czasie dodajemy mąkę, wodę i mieszamy łyżką aż uzyskamy rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy czystą szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe (ale nie gorące) nieprzewiewne miejsce na około kwadrans. Po tym czasie rozczyn powinien znacznie urosnąć i być pełen pęcherzyków powietrza.

 II Ciasto właściwe

Do misy miksera dodajemy cały rozczyn, wlewamy wodę i wsypujemy około 100 g mąki. Miksujemy na początku na wolnym obrotach. Jak tylko składniki się połączą, zwiększamy obroty i miksujemy przez 2 minuty. Wyłączamy mikser, do misy wsypujemy sól, mleko w proszku, 100 g mąki i miksujemy ponownie przez 2 minuty, zwiększając obroty stopniowo. Po czym wsypujemy resztę mąki i cukier. Miksujemy przez 2 minuty na średnich obrotach. Po tym czasie wrzucamy miękkie masło, ekstrakt i ponownie uruchamiamy mikser, zwiększając stopniowo obroty, miksujemy przez kolejne 2 minuty. Ciasto powinno być zwarte, bez grudek, elastyczne, miękkie. Formujemy z niego kulę, wkładamy do misy, nakrywamy czystą szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut. Ciasto po tym czasie powinno podwoić swą objętość.

IV Formowanie i pieczenie bułek

Ciasto wyrośnięte, które podwoiło swą objętość wykładamy na stolnicę/ blat podsypany niewielką ilością mąki. Wbijamy w ciasto pięść i pracujemy z nim energicznie, około minuty: rozciągamy, składamy, rzucamy na blat. Następnie dzielimy ciasto na 8 równych części (moje miały po 130 g każda). Z każdej częsci formujemy bułkę, którą rozwałkujemy na bardzo płaski placek przypominający prostokąt. Na każdym placku rozsmarowujemy 1 łyżeczkę masła cynamonowego. Zwijamy placek w rulon, bardzo ścisły. Rulon przecinamy wzdłuż zostawiając 1 cm nienacięty u samej góry. Formujemy sznur, którego końce łaczymy i w ten sposób uformowany wianek wykładamy na formę do pieczenia. Wykładamy bułki uformowane na formę do pieczenia (wyłożoną papierem do pieczenia), zostawiając odstępy około 4-6 cm. Bułki w formie odstawiamy do napuszenia na 30 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. Po tym czasie powinny lekko urosnąć. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Wstawiamy formę z bułkami do nagrzanego piekarnika, na środkowy poziom i pieczemy 15 minut. Bułki powinny być wyrośnięte, mieć brązowy kolor. Po upieczeniu formę wyjmujemy ostrożnie. Odstawiamy bułki w formie do wystudzenia na około kwadrans. Podajemy ciepłe z szklanką mleka.

Zdjęcia ilustrujące formowanie bułek można znaleźć na moim Instagramie:
 http://instagram.com/bayaderka_blog

Bułki czosnkowe

Od dawna miałam ogromną chęć zrobić te czosnkowe bułki. Garlic butter baguette- starsza siostra bułek,  jest bardzo popularna tutaj, gdzie mieszkam. Kupujemy kupowaliśmy ją dosyć często. Od dzisiaj, o ile pozwoli nam na to czas, bułkę, czy też bułeczki czosnkowe będziemy przygotowywać w domu. Takie domowe czosnkowe pieczywo jest bardziej aromatyczne, zawsze świeże i, co dla mnie bardzo ważne, wiem, co jem :-)

Bułeczki czosnkowe
8 sztuk

składniki na rozczyn:

20 g świeżych drożdży
niepełna łyżka cukru
200 g mąki pszennej chlebowej
200 g wody, temp. pokojowa

składniki na ciasto właściwe:

cały rozczyn
80 ml wody
300 g mąki pszennej chlebowej
łyżka soli
45 g masła 

składniki na masło czosnkowe:


250 g masła
8 ząbków czosnku
3 łyżki posiekanej świeżej pietruszki albo koperku

dodatkowo: 
miska żaroodporna
6-8 kostek lodu 


Przygotowanie: 

I Rozczyn

Drożdże świeże kruszymy nad miseczką średniej wielkości, zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 10 minut aż się zaczną pienić.
Po tym czasie dodajemy mąkę, wodę i mieszamy łyżką aż uzyskamy rozczyn o konsystencji gęstej kwaśnej śmietany. Nakrywamy czystą szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe (ale nie gorące) nieprzewiewne miejsce na około kwadrans. Po tym czasie rozczyn powinien znacznie urosnąć i być pełen pęcherzyków powietrza.

 II Ciasto właściwe

Do misy miksera dodajemy cały rozczyn, wlewamy wodę i wsypujemy około 100 g mąki. Miksujemy na początku na wolnym obrotach. Jak tylko składniki się połączą, zwiększamy obroty i miksujemy przez 2 minuty. Wyłączamy mikser, do misy wsypujemy sól, 100 g mąki i miksujemy ponownie przez 2 minuty, zwiększając obroty stopniowo. Po czym wsypujemy resztę mąki. Miksujemy przez 2 minuty na średnich obrotach. Po tym czasie wrzucamy miękkie masło i ponownie uruchamiamy mikser, zwiększając stopniowo obroty, miksujemy przez kolejne 2 minuty. Ciasto powinno być zwarte, bez grudek, elastyczne, miękkie. Formujemy z niego kulę, wkładamy do misy, nakrywamy czystą szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia na 45-60 minut. Ciasto po tym czasie powinno podwoić swą objętość.


III Masło czosnkowe

Składniki wkładamy do wysokiego naczynia. Miksujemy za pomocą blendera aż uzyskamy gładkie masło. W zależności od tego czy użyjemy kopru czy pietruszki, będzie miało ono bardziej intensywny zielony kolor. 

IV Formowanie i pieczenie bułek

Ciasto wyrośnięte, które podwoiło swą objętość wykładamy na stolnicę/ blat podsypany niewielką ilością mąki. Wbijamy w ciasto pięść i pracujemy z nim energicznie, około minuty: rozciągamy, składamy, rzucamy na blat. Następnie dzielimy ciasto na 8 równych części (moje miały po 90 g każda). Z każdej częsci formujemy bułkę owalną. Wykładamy bułki uformowane na formę do pieczenia (wyłożoną papierem do pieczenia), zostawiając odstępy około 3-4 cm. Bułki w formie odstawiamy do napuszenia na 25-30 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce. Po tym czasie powinny lekko urosnąć. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni. Do miski blaszanej/ żaroodpornej wkładamy około 6-8 kostek lodu. Miskę umieszczamy na dnie piekarnika. Wstawiamy formę z bułkami do nagrzanego piekarnika, na środkowy poziom i pieczemy 15 minut. Po tym czasie formę wyjmujemy ostrożnie. Odstawiamy bułki w formie do wystudzenia na około kwadrans. Następnie każdą z bułek nacinamy (tak jak na zdj) i w nacięcia nakładamy odrobinę masła. Bułki nacięte, nafaszerowane masłem wkładamy do formy, wstawiamy ponownie do nagrzanego piekarnika (200 stopni Celsjusza) a miskę z lodem umieszczamy na dnie piekarnika. Pieczemy około 8-10 minut aż bułki nabiorą brązowego koloru.

niedziela, 2 listopada 2014

Drożdżówki z serem

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na słodkie bułeczki, mini-drożdżówki z nadzieniem serowym, z dodatkiem rodzynek i domowej kandyzowanej skórki pomarańczowej. Przygotowywałam je ostatnio kilka razy, dla rodziny, dla znajomych i sąsiadów. Wszyscy byli zachwyceni. Za każdym razem te pyszne drożdżowe maleństwa zniknęły w oka mgnieniu i bliscy prosili o więcej :-)
Bułeczki są puchate, delikatne w smaku i w sam raz słodkie. Ciekawego akcentu nadaje im domowy ekstrakt pomarańczowy, skórka pomarańczowa i rodzynki. Lukier pomarańczowy z dodatkiem skórki kandyzowanej to przysłowiowa kropka nad i :)
Jak to bywa z ciastem drożdżowym, potrzeba nieco cierpliwości i czasu, w jego przygotowaniu aby cieszyć się smakiem tych wspaniałych bułeczek. Pracę nad bułkami można rozłożyć na dwa dni, jednego dnia przygotować nadzienie, a następnego pracować z ciastem drożdżowym. Z poniższego przepisu wychodzi 15 drożdżówek, niewielkiego rozmiaru. Bardzo polecam :)

Drożdżówki z serem 

rozczyn drożdżowy: 

15 g drożdży świeżych
10 g cukru
50 g mąki pszennej chlebowej
50 ml mleka przegotowanego i ostudzonego (temp. pokojowa)

składniki na ciasto właściwe: 

cały rozczyn
350 g mąki pszennej chlebowej
2 jajka
130 ml mleka przegotowanego i ostudzonego (temp. pokojowa)
łyżeczka pasty waniliowej albo ekstraktu waniliowego
5 łyżek cukru
1łyżka dobrego ekstraktu pomarańczowego, użyłam domowego

składniki na nadzienie serowe: 

250 g sera twarogowego tłustego
jedno żółtko
35 g rodzynek
1,5 łyżki drobno posiekanej skórki pomarańczowej
40 g cukru waniliowego

 składniki na glazurę: 

rozkłócone jajko

składniki na lukier pomarańczowy: 

120 g cukru pudru
1,5 łyżki gorącej wody
łyżka soku z świeżo wyciśniętej pomarańczy
2-3 łyżeczki drobno posiekanej skórki pomarańczowej

Przygotowanie

I Rozczyn

Świeże drożdże kruszymy nad kubeczkiem. Zasypujemy cukrem i odstawiamy na około 10 minut.
Po tym czasie powinny zacząć się pienić. Zasypujemy je mąką, zalewamy mlekiem, mieszamy łyżką, nakrywamy czystą ściereczką i odstawiamy na 15 minut w ciepłe nieprzewiewne miejsce aż rozczyn będzie pełen pęcherzyków powietrza i bardzo się uniesie.

II  Ciasto właściwe 

1. Do misy miksera wlewamy rozczyn, wbijamy jajka, wlewamy mleko i wsypujemy cukier i 3 łyżki mąki. Miksujemy wymienione składniki przez 2 minuty. Po czym stopniowo i powoli dodajemy resztę mąki, po 3 łyżki na raz, jednocześnie miksując ciasto na najwyższych obrotach. Na końcu dodajemy miękkie masło. Ciasto powinno być wyrabiane mikserem około 10 minut, ręcznie dwa razy tyle, tak aby było dosyć plastyczne, ale nie twarde; gładkie, miękkie i lśniące.
2. Skórkę pomarańczową i rodzynki wrzucamy do naczynia średniej wielkości i zalewamy kubkiem wrzącej wody. Po 5 minutach wodę odlewamy, rodzynki i skórkę dobrze odsączamy i wsypujemy do misy z ciastem drożdżowym. Wlewamy ekstrakty i mieszamy ciasto około 2 minut na wolnych obrotach.Ciasto formujemy w kulę, czystą dużą misę natłuszczamy olejem i wkładamy ciasto do misy, tę nakrywamy czystą sciereczką. Odstawiamy na 1 h do wyrośnięcia. Po tym czasie ciasto powinno podwoić swą objętość.

III Nadzienie serowe

Twaróg, cukier i żółtko wrzucamy do misy średniej wielkości i miksujemy, najlepiej za pomocą blendera na gładką masę. Dodajemy  sparzone rodzynki i skórkę pomarańczową i łączymy z serem.

IV Formowanie bułek, glazura i lukier.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na stolnicę podsypaną odrobiną mąki. Wbijamy w nie pięść, dzielimy na dwie części i każdą rozwałkowujemy na duży prostokąt grubości 1 cm.  Prostokąt znów dzielimy na mniejsze prostokąty, ok. 8. Każdy mniejszy prostokąt nacinamy u podstawy sześć razy. Na przeciwnym końcu wykładamy nadzienie za pomocą łyżeczki. Zawijamy boki tuż przy nadzieniu tak aby je schować, i rolujemy w strone paseczków/ nacięć. Następnie nacięciami obwijamy równo każdą bułeczkę przypominającą na tym etapie wałeczek. Bułeczki tak uformowane wykładamy na formę do pieczenia, w odstępach 3cm. Odstawiamy do napuszenia na 35 minut, przed pieczeniem smarujemy delikatnie z wierzchu rozkłóconym jajkiem.
Pieczemy bułeczki 15 minut w temperaturze 190 stopni Celsjusza, program góra-dół. W miedzyczasie przygotowujemy lukier. Ucieramy w kubku cukier puder z wodą i sokiem na gładką lśniącą masę. Dekorujemy nim jeszcze gorące drożdżówki, które po upieczeniu będą miały brązowy jesienny kolor :)

czwartek, 9 października 2014

Rożki waniliowe

Ostatnio zakochana jestem we włoskich blogach kulinarnych.
Mogłabym godzinami patrzeć na zdjęcia rozmaitych ciast, licznych deserów i słodkości, do których Włosi mają dobrą rękę.
I ogromnie żałuję że nie znam włoskiego. Znajomość języków obcychw wielu sytuacjach ułatwia życie. A gdybym tylko władała włoskim, pewnie z łatwością przychodziło by mi tłumaczyć receptury na pyszne łakocie (zamiast korzystać z kulejących tłumaczeń internetowych).
Ale kto wie, może za jakiś czas ulegnie to zmianie. W końcu ostatnio postanowiłam sobie, nie dla żartów, że zajmę się podstawami chińskiego :)

Przepis na te krucho-drożdżowe rożki waniliowe znalazłam na blogu Golosa Tentazione


Rożki waniliowe

składniki na około 25 małych rożków:

300 g mąki pszennej luksusowej + 100 g
100 g masła
75 g cukru  ( 20 g cukru waniliowego i 55 g cukru zwykłego)
90 g kwaśnej śmietany albo jogurtu naturalnego
25 g świeżych drożdży 
3 żółtka
50 ml letniego mleka
30 g amaretto
szczypta soli
jajko, rozkłocone (do posmarowania)
łyżeczka pasty waniliowej, opcjonalnie


Przygotowanie: 

1. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól. Do misy miksera wlewamy żółtka, dodajemy cukier i ucieramy przez 2 minuty. Następnie dodajemy śmietanę albo jogurt.
2. Do pokruszonych drożdży dodajemy łyżeczkę cukru, odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy mleko i 2 łyżki mąki. Odstawiamy rozczyn tak przygotowany na 10-15 minut w ciepłe, nieprzewiewne miejsce, przykryty czystą szmatką.
3. Jak tylko rozczyn zacznie się unosić, dodajemy go do utartych zółtek. Dosypujemy powoli mąkę i miksujemy, na niskich obrotach przez 2 minuty, później na najwyższych przez 2-3 minuty.
4. Dodajemy pastę waniliową,resztę mąki, miękkie masło i  alkohol. Wyrabiamy ciasto tak aby składniki dokładnie się połączyły. U mnie trwało to około 5 minut- wyrabiałam ciasto ręką.
5. Ciasto formujemy w kulę, wkładamy do miski lekko natłuszczonej i przykrywamy czystą ściereczką. Odstawiamy na około 2 h w ciepłe nieprzewiewne miejsce aż ciasto podwoi swą objętość.
6. Po podwojeniu objętości, wykładamy ciasto na stolnicę lekko podsypaną mąką. Dzielimy na dwie części. Każdą z części rozwałkowujemy na prostokąt. Jeżeli nasze ciasto po rozwałkowaniu nie ma idealnie równych boków, ucinamy je nożem. Z prostokata wykrawamy nożem trójkąty. Moje trójkąty miały około 4-5 cm u podstawy. Zwijamy każdy trójkąt zaczynając od podstawy tak aby utworzyć rożek. W podobny sposób postępujemy z resztą ciasta. Każdy rożek wykładamy na formę do pieczenia, zachowując odstępy na około 3 cm. Odstawiamy rożki do napuszenia na około 20 minut.
7. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Rożki smarujemy rozkłóconym jajkiem. Pieczemy 15 minut aż nabiorą złoto-brązowego koloru. Przed podaniem możemy posypać je cukrem pudrem. W wersji bardziej śniadaniowej podajemy rożki z dżemem albo serem białym przyrządzonym na słodko.


piątek, 3 października 2014

Drożdżówki z pieczonymi śliwkami




Drożdżówki z pieczonymi śliwkami 
około 15 sztuk

Uwagi: przed pieczeniem składniki doprawadzamy do temp. pokojowej, mleko zagotowujemy i studzimy

składniki na rozczyn: 

14 g świeżych drożdży
14 g cukru
60 g mąki pszennej chlebowej (w UK strong white flour)
60 ml przegotowanego i ostudzonego mleka

składniki na ciasto właściwe: 

cały rozczyn
4 żółtka
220 ml mleka przestudzonego (wcześniej zagotowanego)
450 g mąki pszennej chlebowej, przesianej
łyżeczka pasty waniliowej
szczypta soli
50 g przestudzonego płynnego masła
120 g cukru

dodatkowo: 

słoiczek domowych śliwek pieczonych, przepis tutaj
ewentualnie powideł
cukier puder
gorąca woda
olej, do posmarowania rąk przy formowaniu
mąka pszenna chlebowa, do podsypania blatu
rozkłócone jajko

Przygotowanie:


1.Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem, nakrywamy czystą szmatką  i odstawiamy na okolo 5-10 minut w ciepłe i nieprzewiewne miejsce. Po tym czasie drożdże powinny sie nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
3. Do misy miksera wlewamy rozczyn, żółtka, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie i łaczymy skladniki. Nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Miksujemy  ciasto na najwyższych obrotach tak, aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli.
4. Dodajemy wiecej maki, cukier i pastę waniliową, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto łączymy z masłem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Ciasto wykładamy na naoliwioną stolnicę. Pracujemy z ciastem: rozciagamy, skladamy, unosimy i rzucamy na stolnicę. Wyrabiamy ciasto okolo 5 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatła (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna uformować w kulę, przełożyć do misy, nakryć czystą ściereczką i odstawic do wyrastania na okolo 60 minut.
5. Jak tylko ciasto podwoi swą objętość,  wykładamy je na stolnice, rece zwilzamy olejem albo ew. oproszamy maką. Stolnicę posypujemy lekko mąką. Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt grubości około 1,5 cm. Pół słoiczka powideł/ śliwek pieczonych rozsmarowujemy na rozwałkowanym cieście zostawiając około 1 cm z każdego brzegu wolne od nadzienia. Ciasto jak najściślej zwijamy do środka jak roladę. Roladę tniemy na 15 kawałków, około 3-4 cm szerokości. Każdy kawałek wykładamy na blachę (wyłożoną papierem do pieczenia albo natłuszczoną i wysypaną kaszą manną), zachowując odstępy na 4 cm. Grzbiet łyżki nawilżamy olejem, oprószamy mąką i grzbietem spłaszczamy delikatnie kazdą bułkę. Smarujemy każdą drożdżówkę rozkłóconym jajkiem. Odstawiamy do napuszenia na 40 minut. Po czym pieczemy około 15 minut w temp. 190 stopni Celsjusza. Upieczone drożdżówki powinny być bardzo wyrośnięte i mieć piękny, brązowy kolor. Wykładamy je na kratkę kuchenną. Przygotowujemy lukier. Szklankę cukru pudru łączymy z 3 łyżkami gorącej wody i ucieramy (mieszamy ocierając o ścianki naczynia) aż powstanie idealnie gładki lukier. Takim lukrem dekorujemy drożdżówki.

Buchty z pieczonymi śliwkami

Drożdżowe ciasto i słodkie bułki kojarzą mi się z dzieciństwem.
W szkole podstawowej jeszcze, razem z koleżankami ustawiałyśmy się na przerwie do sklepiku szkolnego. Do ulubieńców należeli: bułki z rodzynkami, z makiem, pączki wiedeńskie. Tak bardzo lubiłam pączki jako dziecko  że mogłabym spokojnie wystartować w zawodach :)
Po tygodniu nauki nadchodziła sobota, czas generalnego sprzątania i pieczenia ciasta, i domowej pizzy na grubym spodzie.
Mama z Babcią potrafiły piec bardzo dobrą drożdżówkę z owocami i kruszonką. Ciasto było puchate, delikatne, w sam raz słodkie a kruszonka najlepsza na świecie. Wiem dzisiaj, że pieczenie ciast to było to coś, co moja Mama i jej mama umiały robić najlepiej. Okazywały, między innymi w ten sposób, swą troskę o mnie, rodzeństwo i innych domowników.
Dzisiaj z przyjemnością sięgam do mych wspomnień i staram się pielęgnować tradycję, jaka została mi przekazana w domu.
Chciałabym aby moje dzieci, kiedy już dorosną, pamiętały to, co dobre. Chciałabym aby umiały, w świecie dynamicznie rozwijającej się technologii, pamiętać nie tylko o sobie, ale też umieć znaleźć czas dla swych bliskich.


Buchty z pieczonymi śliwkami
około 15 sztuk

Uwagi: przed pieczeniem składniki doprawadzamy do temp. pokojowej, mleko zagotowujemy i studzimy

składniki na rozczyn: 

14 g świeżych drożdży
14 g cukru
60 g mąki pszennej chlebowej (w UK strong white flour)
60 ml przegotowanego i ostudzonego mleka

składniki na ciasto właściwe: 

cały rozczyn
4 żółtka
220 ml mleka przestudzonego (wcześniej zagotowanego)
450 g mąki pszennej chlebowej, przesianej
łyżeczka pasty waniliowej
szczypta soli
50 g przestudzonego płynnego masła
120 g cukru

dodatkowo: 

słoiczek domowych śliwek pieczonych, przepis tutaj
ewentualnie powideł
cukier puder
olej, do posmarowania rąk przy formowaniu
mąka pszenna chlebowa, do podsypania blatu


Przygotowanie:

1.Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem, nakrywamy czystą szmatką  i odstawiamy na okolo 5-10 minut w ciepłe i nieprzewiewne miejsce. Po tym czasie drożdże powinny sie nieco spienić. Łączymy je z mlekiem, mąką tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
3. Do misy miksera wlewamy rozczyn, żółtka, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie i łaczymy skladniki. Nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Miksujemy  ciasto na najwyższych obrotach tak, aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli.
4. Dodajemy wiecej maki, cukier i pastę waniliową, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto łączymy z masłem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Ciasto wykładamy na naoliwioną stolnicę. Pracujemy z ciastem: rozciagamy, skladamy, unosimy i rzucamy na stolnicę. Wyrabiamy ciasto okolo 5 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatła (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna uformować w kulę, przełożyć do misy, nakryć czystą ściereczką i odstawic do wyrastania na okolo 60 minut.
5. Jak tylko ciasto podwoi swą objętość,  wykładamy je na stolnice, rece zwilzamy olejem albo ew. oproszamy maką. Dzielimy ciasto na 15-14 kawałków równej wielkości. Z każdego kawałka formujemy kulkę, rozpłaszczamy w dłoniach, na środek wykładamy powidła/ pieczone śliwki za pomocą łyżeczki i zamykamy tak aby nadzienie nie wydostało się na zewnatrz. Uformowaną bułkę wykładamy na blachę (wyłożoną arkuszem pergaminu) i podobnie postępujemy z resztą ciasta, pamiętając aby między buchtami pozostawić odstęp na około 3-4 cm. Jak tylko zakończymy formowanie bucht, odstawiamy je do napuszenia na 30-40 minut. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (bez termoobiegu). Buchty pieczemy około 15-20 minut aż nabiorą brązowego koloru. Piekarnik wyłączamy, ostrożnie wyjmujemy formę z bułkami, które posypujemy cukrem pudrem i podajemy lekko przestudzone.

 

środa, 27 sierpnia 2014

Bułki maślane z nasionami chia, siemieniem i otrębami


Nabraliśmy ochoty na puchate domowe bułki. Z wielką pasją dodaję ostatnio nasiona chia. Pojawiają się w koktajlach, sałatkach, na kanapkach. Nie mogłam posypać nimi tych bułeczek. 
Pyszne maślane bułeczki, lekko słodkie, z dodatkiem zdrowych nasion. Najlepsze na gorąco, posmarowane masłem i powidłami. Zachęcam do wypróbowania przepisu :) 


Maślane bułki z nasionami chia, siemieniem lnianym i otrębami
okolo 12-14 niewielkich bułek
rozczyn:
15 g sw. drozdzy
80-100 ml mleka, letniego
1,5 lyzki cukru
60 g maki pszennej chlebowej (strong white flour/ strong bread flour)
ciasto wlasciwe:
caly rozczyn
70 ml mleka, letniego
2 jajka, sredniej wielkosci, temp. pokojowa
400-420 g maki pszennej chlebowej
30 g cukru 
40 g masła
1/2 łyżeczki soli 
 do posypania: 
nasiona chia, siemię lniane i otręby pszenne/ żytnie
dodatkowo: 
rozkłocone jajko

W dzien pieczenia doprowadzamy do temperatury pokojowej: drozdze, jajka, maslo i mleko.
Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na okolo kwadrans. Po tym czasie drodze powinny sie nieco spienic. Laczymy je z mlekiem, maka tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
Na stolnice wylewamy rozczyn, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie, jajka i laczymy skladniki, nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Pracujemy z ciastem tak aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli. Dodajemy wiecej maki, cukier i cukier waniliowy, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto laczymy z maslem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Im dluzej bedziemy pracowac z ciastem, rozciagac, skladac, unosic i rzucac na stolnice, tym lepszy bedzie efekt. Wyrabiamy ciasto okolo 12 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatlka (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna odstawic do wyrastania. Ciasto skladamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrosniecia na okolo 60 minut.
Po czym wykladamy ciasto na stolnice, rece zwilzamy olejem albo ew. oproszamy maka, odrywamy po kawalku ciasta wielkosci orzecha wloskiego i formujemy mala buleczke. Kazda buleczke kladziemy na forme do pieczenia (natluszczona lub wylozona papierem do pieczenia). Odstawiamy je do wyrosniecia na okolo 20-30 minut. Po czym smarujemy rozkłoconym jajkiem i posypujemy nasionami.Pieczemy w temperaturze 190 stopni, okolo 10-12 minut. Upieczone bułki beda puchate, zarumienione, wyrosniete.

sobota, 10 maja 2014

Najlepsze drożdżówki z makiem i dżemem wiśniowym/ Poppy seed and cherry jam buns

Wiem że wielu z Was posmakowały  te słodkie bułki z brzoskwiniami i tymiankiem. Jeżeli więc lubicie mak w połączeniu z wiśnią, pokochacie również dzisiejsze drożdżówki z makiem i dżemem wiśniowym.
Są mięciutkie, delikatne, w sam raz słodkie i nadziane masą makową połączoną z odrobiną dżemu wiśniowego. Moje córeczki je uwielbiają mimo że za samym makiem nie przepadają.
Tajemnica tych słodkich bułek tkwi w tym że przygotowywałam je metodą Bertineta. Jak pisałam tutaj, metoda nie należy do najłatwiejszych ale warto jest poświęcić trochę więcej czasu aby cieszyć się smakiem drożdżówek dużo lepszych niż z cukierni. Takie rumiane, pysznie nadziane i posypane cukrem pudrem albo polukrowane słodkie bułki można z powodzeniem zapakować do koszyka na rodzinny piknik.
Oczywiście podczas przygotowania pamiętamy o kilku regułach:
-doprowadzamy wszystkie składniki do temperatury pokojowej
- drożdżowe wypieki najlepiej się udają, kiedy w kuchni/ miejscu przygotowań ciasta jest ciepło i nieprzewiewnie
- potrzeba trochę czasu i cierpliwości aby stopniowo łączyć ze sobą składniki
- cieńko podsypujemy stolnicę mąką albo najlepiej wcale- ciasto długo i cierpliwie wyrabiane staje się elastyczne i dobrze się formuje a po upieczeniu- bardzo delikatne i puszyste. Ciasto drożdżowe, do którego dodano zbyt wiele mąki, jest zbite.



Drożdżówki z makiem i dżemem wiśniowym
składniki na około 10 bułek


składniki na rozczyn:

15 g sw. drozdzy
80-100 ml mleka, przegotowanego i ostudzonego do temp. pokojowej
1,5 lyzki cukru
60 g maki pszennej chlebowej (strong white flour/ strong bread flour)
składniki na ciasto wlaściwe: 

caly rozczyn
70 ml mleka, letniego
2 żółtka
1 jajko, sredniej wielkosci, temp. pokojowa
400-420 g maki pszennej chlebowej
 łyżeczka pasty waniliowej
50 g cukru
szczypta soli
45 g rozpuszczonego, przestudzonego masla


składniki na nadzienie: 

6 łyżek gotowej masy makowej
4 łyżki gęstego dżemu wiśniowego
(nadzienie otrzymujemy przez wymieszanie obu)

dodatkowo: 
rozkłocone jajko
cukier puder
2-3 łyżki gorącej wody


Przygotowanie: 

 1. W dzien pieczenia doprowadzamy do temperatury pokojowej: drozdze, jajka, maslo, owoce i mleko.
2.Przygotowujemy rozczyn: drozdze kruszymy, zasypujemy cukrem i odstawiamy na okolo kwadrans. Po tym czasie drodze powinny sie nieco spienic. Laczymy je z mlekiem, maka tak aby otrzymac rozczyn o konsystencji jogurtu naturalnego. Nakrywamy naczynie z rozczynem i odstawiamy w cieple, nieprzewiewne miejsce na okolo 15 minut. Rozczyn powinien urosnac i zaczac babelkowac.
3. Na stolnice wylewamy rozczyn, 1/5 ilosci maki podanej w przepisie, jajko żółtka i łaczymy skladniki, nie dodajemy wiecej maki na tym etapie az polaczymy skladniki dokladnie. Ciasto bedzie lejace i klejace, ale takie ma byc. Pracujemy z ciastem tak aby wbic w nie jak najwiecej powietrza. Ciasto bedzie sie zespalac powoli.
4. Dodajemy wiecej maki, cukier i pastę waniliową, odrobine soli. I tak stopniowo dodajemy maki, na koncu ciasto łączymy z masłem i wyrabiamy w podobny sposob jak wczesniej. Pamietajmy aby nie dodawac wiecej maki niz to jest w przepisie. Im dluzej bedziemy pracowac z ciastem, rozciagac, skladac, unosic i rzucac na stolnice, tym lepszy bedzie efekt. Wyrabiamy ciasto okolo 12 minut, po czym odrywamy jego kawalek, rozciagamy nad oknem albo innym zrodlem swiatła (metoda tzw. window pane test)  i jezeli sie nie rozerwie, jezeli jest elastyczne, to znaczy ze ciasto mozna odstawic do wyrastania. Ciasto skladamy w kule, umieszczamy w lekko naoliwionej misie i pod przykryciem odstawiamy do wyrosniecia na okolo 60 minut.
5.Po czym wykladamy ciasto na stolnice, rece zwilzamy olejem albo ew. oproszamy maką. Ciasto rozwałkowujemy na cieńki, duży prostokąt. Na wierzchu roprowadzamy nadzienie. Zwijamy ciasto w rulon, zaczynając od brzegu najbliższego nam, do środka.
6. Jak tylko otrzymamy rulon/ roladę z nadzieniem, kroimy ciasto w kawałki i wykładamy na przygotowaną (natłuszczoną/ wyłożoną papierem) formę, odstawiając odstępy na 3-4 cm.
7. Drożdżówki wyłożone na formie smarujemy rozkłoconym jajkiem za pomocą silikonowego pędzla. Odstawiamy do wyrośnięcia na 20-30 minut.
8. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Formę z bułkami wstawiamy na środkową półkę i pieczemy przez około 18 minut aż drożdżówki nabiorą złoto-brązowego koloru.
9. Podajemy ciepłe posypane cukrem pudrem lub polukrowane.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers