link
facebook login BAYADERKA : karmel
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmel. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 marca 2016

Sernik czekoladowo-karmelowy. Po prostu idź!

 

'' W oddali, w oddali jest twoj dom
tam w ciemnosci, gdzie niczego nie widac
kroczysz przez ciemny las, jakim czasem bywa zycie
wiem, ze nie zawsze jest latwo
Ale idz!''
(wolne tlumaczenie piosenki 'Long' aut. Bovska)







                                                                          ***

Sernik dla lubiacych w ciastach polaczenie czekolady, nutelli i karmelu. Pyszny, lekko ciagnacy. Polecam na zblizajacy sie weekend :)


Sernik Caramel and Chocolate

składniki na formę o średnicy 20 cm

na spód:

180 g ciasteczek typu Oreo lub Neo

20 g masła

na masę  serową:

750 g serka kremowego Philadelphia

łyżka gęstego likieru czekoladowego


30 g mąki ziemniaczanej

100 g czekolady mlecznej, posiekanej drobno

60 g nutelli

3 duże jajka

 

na wierzch:

100 g czekolady

30 ml smietany

na sos karmelowy:

120 ml słodkiej śmietanki kremowej

50 g cukru

łyżka masła

3 łyżki wody

 
Dno okrągłej formy do sernika wykładamy kawałkiem papieru do pieczenia tak, aby jego niewielka część wychodziła poza formę. Zamykamy obręcz. Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni Celsjusza.

Ciasteczka wrzucamy do wysokiego dużego naczynia i miksujemy na piasek, np. za pomocą blendera. Łączymy z masłem i taką masą wykładamy spód formy do sernika.

Do misy miksera wrzucamy kremowy serek, nutellę, likier, czekoladę posiekaną drobno i miksujemy na gładką masę. Wsypujemy mąke i mieszamy. Wbijamy jajka i miksujemy krótko, tylko do połączenia. Jednolitą masę serową wlewamy do zamkniętej okrągłej formy, wyrównujemy wierzch szpatułką i pieczemy na środkowej półce przez 1h10 minut. Po upieczeniu studzimy sernik w formie, a następnie wstawiamy do lodówki albo do innego
chłodnego miejsca do całkowitego stężenia na minimum 12 h. Jak tylko sernik stężeje, czekoladę łączymy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gładką, gęstą i przestudzoną polewę czekoladową wylewamy na wierzch sernika. Wstawiamy ponownie do lodówki na 1h. Na patelnię wrzucamy cukier i masło, wlewamy wodę. Karmelizujemy aż cukier nabierze bursztynowego koloru, cały czas obserwując, aby się nie przypalił. Na karmelizujący się cukier wlewamy powoli śmietankę i mieszamy. Gotujemy przez 3 minuty aż powstanie bursztynowy karmel. Podajemy niewielkie porcje sernika  polane odrobiną sosu karmelowego.
                                                

poniedziałek, 15 września 2014

Kostka brownie z karmelem i kawową pianką



Poproszono mnie o przygotowanie ciasta czekoladowego. Dano mi wolną rękę. Mogłam stworzyć co chciałam o ile w tym będzie czekolada. 
Od ponad roku lubię od czasu do czasu zasmakować deseru bananowego. Często w towarzystwie sosu karmelowego np.ten oto Banoffee Pie jaki pokazywałam jakiś czas temu na blogu.
Dla znajomych Brytyjczyków chciałam przygotować coś co zdecydowanie wpadnie w ich gust. Padło na brownie. Wyobraziłam sobie dodatek karmelu na kazdym kawałku.Wiedziałam że to będzie dobre. Sposób w jaki wykończyłam to ciasto- to już przyszło samo. 
Dzisiejsza kostka brownie łączy i czekoladę, i karmel i odrobinę posmaku kawowego. To cztery warstwy które rewelacyjnie się komponują w przepyszną całość. W piance tylko lekko czuć posmak kawy a natomiast przesłodka warstwa karmelu jest cieniutka tak aby ciasto nie wydawało się za słodkie. Polecam :) 


Kostka brownie z karmelem
z pianką kawową i czekoladową ganache 

składniki:

-185 g masła
-185 g ciemnej dobrej czekolady (min. 60 % kakao)
- 85 g mąki pszennej
- 40 g kakao
- 100 g czekolady posiekanej drobno
- 3 duże jajka
- 250 g cukru 

dodatkowo: 
 400 g gotowego karmelu w puszce
500 ml śmietany, 35 % tłuszczu 
400 g słodkiego mleka zagęszczonego
1,5 łyżki ekstraktu kawowego 
25 g żelatyny w proszku 
około 80 ml wody
140 g dobrej czekolady, u mnie 100 g czekolady 70 % kakao i 40 g mlecznej czekolady  
140 g śmietanki, około 30 % tłuszczu 

Wykonanie:

Brownie: 

1. Kroimy masło i ciemną czekoladę w kostkę, wrzucamy do miski. Umieszczamy nad garnkiem napełnionym do 1/4 gorącą lekko wrząca wodą ( tak, aby dno miski nie dotykało wody) i mieszamy co jakiś czas aż oba składniki rozpuszczą się. Uwaga: garnek z wodą najlepiej postawić na palniku i do minimum zmniejszyć płomień. Jak tylko masło i czekolada się rozpuszczą zdejmujemy miskę z garnka i odstawiamy do przestudzenia.

2. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni Celsjusza i kratkę ustawiamy na środkowym poziomie.
Wyścielamy papierem do pieczenia formę o wymiarach 20x20 cm.

3. Mąkę przesiewamy wraz z kakao nad średniej wielkości miską i odstawiamy na bok. Jajka wbijamy jedno po drugim do osobnego naczynia o dużej pojemności i miksujemy stopniowo wsypując cukier. Miksujemy na najwyższych obrotach około 3 do 8 minut w zależności od mocy miksera. Zależy nam na tym, aby jajka stały się kremowe i gęste i o jaśniejszej barwie. Można przeprowadzić test: wyłączamy mikser i delikatnie i powoli łopatkami unosimy odrobinę masy jajecznej i zrzucamy z powrotem. Jeżeli zostawi wzorek na kilka sekund, nie ma potrzeby aby dalej miksować.

4. Wystudzoną masę czekoladowo-maślaną wlewamy powoli do ubitych jajek. I drewaniana łyżką, co ważne: bardzo delikatnie i wolno, łączymy z jajkami. Najlepiej jest to robić mieszając łyżką tak jakbyśmy pisali nią ósemkę. Tak połączona masa będzie miała niezbyt  jednolity brązowy kolor.  

5. Następnie kakao i mąkę przesiewamy powoli nad masą tak aby ją pokryć. I w taki sam sposób, jak wspomniane w pkt. 4, delikatnie i powoli, ''w ósemkę'' łączymy składniki. Nie za długo.
Na końcu wsypujemy kawałki czekolady i krótko powoli mieszamy do połączenia.
Wlewamy masę do formy wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika na 30 minut.
Po tym czasie lekko uchylamy drzwiczki, wysuwamy delikatnie foremkę i jeżeli brownies będą miały galaretowatą konsystencję, pieczemy dalej. Ja piekłam brownies około 40 minut. To w dużej mierze zależy od piekarnika a i też od tego jak dobrze ubiliśmy jajka.
Można pod koniec pieczenia sprawdzić patyczkiem. Powinien być nieoblepiony surową masą.
Brownies studzimy w formie. 

Warstwa karmelowa

Na ostudzone brownie wykładamy 2/3  karmelu z puszki i rozkładamy równo na wierzchu. 

Pianka kawowa

1. Dobrze schłodzoną śmietanę miksujemy dwie minuty na maksymalnych obrotach.  Następnie łączymy z mlekiem skondensowanym. Miksujemy dwie minuty. Masa powinna zgęstnieć. Dodajemy ekstrakt kawowy. Mieszamy i łączymy z resztą karmelu z puszki. Następnie wsypujemy żelatynę w proszku do garneczka, zalewamy 80-100 ml wrzącej wody. Podgrzewamy aż żelatyna się rozpuści. Następnie zdejmujemy z ognia. Do garneczka wlewamy około 5-6 łyżek masy piankowej. Garneczek umieszczamy na bardzo małym ogniu i podgrzewamy przez 1-2 minuty tylko po to aby połączyć masę z żelatyną. Żelatynę z masą z garneczka wlewamy do masy piankowej. Miksujemy od razu do idealnego połączenia. Masę wylewamy na warstwę karmelową. Wyrównujemy wierzch szpatułką. Wstawiamy do lodówki na około 8 - 12 h tak aby powstała pianka. 

Ganache czekoladowe

Czekoladę łamiemy w kosteczkę nad garneczkiem o mocnym dnie i łączymy ze śmietanką. Garneczek umieszczamy nad małym płomieniem, od czasu do czasu mieszając i nie doprowadzając do zagotowania. Dobrze rozpuszczoną, gładką i lśniąca ganache studzimy przez około 8-10 minut. Następnie za pomocą łyżki wykonujemy  na wierzchu pianki ozdobne esy-floresy. Ciasto po udekorowaniu ganache wstawiamy do lodówki albo inne zimne miejsce. Po kilku godzinach podajemy malutkie kwadratowe kawałki.

wtorek, 18 lutego 2014

BANOffee PIE



Kiedy w pędzie zwalnia się chociażby na jeden moment, widzi się znacznie więcej.

To był szalony okres.
 Prawdziwa gonitwa.
 Ze średnią 60 h pracy na tydzień.
Kilka godzin snu na dobę.
Z czterema kalendarzami na rok akademicki 2013/2014 przeprowadzającymi sie z jednej do drugiej torby, przewiązanymi elastyczną gumką aby nic co ważne się nie pogubiło. 
Z kartonami zakreślaczy, żółtych karteczek post-it i setką czerwonych długopisów.
Nie pamiętam już ile razy zapomniałam zjeść w tamtym pędzie czasu. Uff! Oddycham z ulgą bo to już chyba za mną. Chyba bo nie wiem jeszcze. Przyznaję że ciężko rozstać się z tym co się kocha nawet jeżeli to miłość trudna.
Być może przyszedł już czas na rozstanie z trzynastoma folderami wypełnionych planami lekcji  i ogromna teczka z której aż kipią mniejsze, większe, kolorowe i czarnobiałe pomoce dydaktyczne.
Miejsce pewnie gdzieś się znajdzie na strychu.
Wspomnienie tych intensywnych dni to kilka myśli o pogoni za osiągnięciami czegoś być może nieosiągalnego, zapachu kawy unoszacym się na każdym spotkaniu osób mądrych i tych mądrzejszych i obrazu dzieci wreczających mi na szybko przygotowaną laurkę: Będziemy za Panią bardzo tęsknić, Year X.

Cieszę się że mamy siebie.
A i w tym zwariowanym nieraz świecie zdarza się czas by spokojnie usiąść na sofie, popijać zimną kawę i patrzeć jak za oknem wschodzi słońce.


Banoffee pie 
na formę o śr. 23 cm

przepis zainspirowany Nestle

250 g ciasteczek imbirowych
70 g masła
200 ml śmietanki słodkiej 30 % tłuszczu
3 łyżki cukru pudru
puszka karmelu
3 średnie banany
40 g czekolady, o wys. zawartości kakao
2-3 łyżki śmietanki słodkiej

Ciasteczka pokruszyć i wrzucić do food processor'a. Zmiksować na piasek. Dodać masło i połączyć. Masą ciasteczkową wyłożyć dno formy o średnicy 23 cm.
Następnie obrać banany i pokroić je nad masą ciasteczkową. Otworzyć puszkę z karmelem, zamieszać tak aby nie było grudek. Na pokrojone w plasterki owoce wylać łyżką karmel. Puszki nie wyrzucać. Następnie ubić śmietankę z cukrem tak by była puszysta ale niezbyt gęsta. Śmietankę wyłożyć łyżką na masę karmelową, wyrównać z wierzchu. Czekoladę połamać w kosteczkę nad żaroodpornym naczyniem i rozpuścić w mikrofalówce na minimalnej mocy albo w kąpieli wodnej tak aby czekolada była płynna. Roztopioną czekoladą, ale lekko przestudzoną udekorować wierzch naszego banoffee pie. Zebrać ze ścianek puszki karmel i udekorować deser.
Wstawić deser do lodówki na około 2-3 godziny. Smacznego :)

Banoffee pie
(23 cm- diameter tin)
recipe inspired by Nestle banoffee pie


250 g ginger biscuits
 70 g unsalted butter
200 ml whipped cream
3 tbsp icing sugar
1 tin Nestle carmel
3 average-sized bananas
40 g dark good-quality chocolate
2-3 tbsp single cream

Crumb the biscuits and tip then into a food processor. Give it a good whizz or maybe two until they remind sandy mixture. Mix that with butter thoroughly. Using your fingers line the bottom of a tin with the biscuits. Peel bananas and slice them evenly. Spread the fruit slices over the biscuity crust. Next pour the carmel all over the fruit. Leave one spoon or two for decorating.
Whip the cream lightly for two minutes, add icing sugar and continue on whipping until nice and fluffy. Using a metal spoon spread the cream over the caramel layer. Break chocolate into pieces and tip into a heatproof bowl. Pour single cream into the bowl. Heat it up in a microwave on a very low setting. Take the bowl out, give it a good stir until the melted chocolate is poury and shiny. Decorate the pie with the melted chocolate and some caramel.
Put the desert in the fridge for 2-3 hours. Enjoy! :)




piątek, 11 stycznia 2013

Babka piernikowa na guinnessie/ Gingerbread and guinness bundt cake




Babka piernikowa pieczona z dodatkiem melasy, piwa guinness, cynamonu, przyprawy korzennej i dekorowana domowym karmelem. Wilgotna, intensywna i aromatyczna, z akcentem czekoladowym. Pyszna.


Babka piernikowa na guinnessie
przepis pochodzi z BBC Good Food

skladniki na forme z kominem o pojemnosci okolo 2l

200 g maki pszennej *
lyzeczka proszku do pieczenia
1/2 lyzeczki sody
100 ml syropu zlocistego
100 ml piwa guinness
175 g czekolady, min. 70 % kakao **
80 g melasy
140 g ciemnego cukru muscovado
3 jajka
niewielka szczypta soli
2 lyzki swiezego startego imbiru
150 g masla
2 1/2 lyzki przyprawy do piernika
1/2 lyzeczki przyprawy korzennej
szczypta imbiru
lyzeczka cynamonu


Do wiekszego garnka wkladamy polamana w kosteczke czekolade, melase, cukier muscovado, maslo, syrop. Garnek umieszczamy nad srednim plomieniem i skladniki podgrzewamy, mieszajac od czasu do czasu. Skladniki powinny sie rozpuscic po kilku minutach ale nie gotowac. W tym momencie wlewamy piwo, dodajemy swiezy imbir, mieszamy. Dodajemy sode, mieszamy i odstawiamy garnek do lekkiego wystudzenia.
Make przesiewamy z proszkiem i przyprawami. Odstawiamy.
Jajka wbijamy do misy, laczymy z malenka szczypta soli i ubijamy do puszystosci, okolo 5 minut. Dobrze ubite jajka zwieksza swa objetosc i beda mialy jasny kolor. Do masy jajecznej wsypujemy make polaczona z przyprawami i proszkiem i wlewamy powoli lekko przestudzona mase z garnka. Mieszamy skladniki lopatka do polaczenia.
Forme z kominem natluszczamy maslem, lekko wysypujemy maka. Do formy wlewamy mase. Pieczemy ciasto w temperaturze 140 stopni przez okolo godzine, do tzw. ''suchego patyczka''.
Ciasto po upieczeniu studzimy w formie przez okolo 10 minut, po czym delikatnie wyjmujemy z formy i studzimy na kratce. Mozna je podawac z cukrem pudrem ale najlepiej smakuje z karmelem.
Domowy karmel przygotowujemy w nastepujacy sposob: 4 lyzki cukru wrzucamy na patelnie, ktora umieszczamy nad srednim plomieniem, dodajemy od razu 3 lyzki goracej wody i szybko mieszamy. Cukier karmelizuje sie bardzo szybko dlatego bedzie trzeba obserwowac jak zmienia kolor. Jak tylko zacznie sie lekko brazowic, mieszamy lyzka i dodajemy smietanke, okolo 150 ml, powoli, wolnym strumieniem. Mieszamy az powstanie gladka masa, ktora zacznie gestniec i zmieniac kolor na ciemniejszy. Jak tylko karmel nabierze bursztynowego koloru, zestawiamy go z plomienia, mieszamy sprawnie, przelewamy do chlodnego, zaroodpornego najlepiej stalowego naczynia. Karmel bedzie gestnial w miare obnizania swej temperatury.
Babke polewamy karmelem.

* dodalam 240 g
** dodalam mlecznej czekolady i 35 g kakao holenderskiego

poniedziałek, 5 marca 2012

Muffiny bananowe z akcentem karmelowym/ Banana and caramel muffins





Zima nas jeszcze nie opuscila.
Jest wietrznie, szarawo a teraz za oknem krople deszczu wybijaja swoj rytm o szyby, bardzo regularnie.
Pocieszam sie kubkiem goracej herbaty i uciekam w swiat moich ksiazek.
I ciagle czekam na kolory wiosny.
W mojej glowie przewijaja sie barwne obrazy butelek napelnionych owocowymi napojami, takich co to koniecznie ze slomka, mamo, kosza z jedzeniem do pobliskiego parku, rozowej hulajnogi, ktora zabieram na wszelki wypadek, tak w razie czego gdyby zabraklo atrakcji na placu zabaw...Widze siebie podnoszaca dziecko z chodnika bo znow sie zrobilo bam!  i nas wracajace na szybka lekka kolacje bo juz sie sciemnia ...Tesknie za zapachem powietrza wiosna i wczesnym latem...I za przedwczesnie popekana od slonca skora w maju i za pieczeniem kolorowych mazurkow na Wielkanoc...



Muffiny bananowe z akcentem karmelowym

240 g maki pszennej
140 g cukru
2 lyzeczki proszku do pieczenia
szczypta sody oczyszczonej
szczypta soli (opcjonalnie)
2 duze jajka
150-160 g jogurtu greckiego
90 g batonikow karmelowych,
posiekanych lub rozdrobnionych recznie
160 g bananow bardzo dojrzalych,
rozmiazdzonych widelcem
60 g suszonych bananow plus wiecej do
udekorowania muffinow tuz przed pieczeniem


Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni.
Wykladamy forme 12-dolkowa foremkami do muffinow.
Przygotowujemy 3 miski.
W jednej z nich rozmiazdzamy banany.
W drugiej laczymy lekko ubite jajka z: przestudzonym plynnym maslem,
jogurtem greckim, cukrem i aromatem.
Nad trzecia miska przesiewamy make z proszkiem, soda, ew. sola i laczymy
z rozmiazdzonnymi bananami, posiekanymi batonikami karmelowymi.
Nastepnie laczymy ze soba WSZYSTKIE skladniki, krotko, najlepiej
tutaj posluzyc sie widelcem.
Wlewamy ciasto do foremek do 2/3 wysokosci, na samym wierzchu mozna
rozlozyc kawalki suszonych bananow. Pieczemy
okolo 30 minut az muffiny nabiora zloto-brazowego koloru.
Mozna sprawdzic metoda tzw. suchego patyczka.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers