link
facebook login BAYADERKA : czekolada
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 kwietnia 2017

Bezglutenowe muffiny czekoladowe




Muffiny czekoladowe, w ktorych zakochaly sie moje corki. Muffinki, w ktorych nie ma ani grama maki, ani grama cukru. Nie dodawalam tez mleka, za to bardzo zdrowy i wszechstronny olej kokosowy.
W smaku sa bardzo czekoladowe, jezeli chodzi o konsystencje natomiast- wpadaja pomiedzy delikatny pudding czekoladowy a brownie.
Dodalam do nich potartej cukinii- nie jest mimo to wyczuwalna w smaku. Przepis, ktory pojawi sie w mojej kuchni jeszcze nie raz.


Muffiny czekoladowe -bezglutenowe
na okolo 6 sredniej wielkosci muffinek,
skladniki podwajamy jezeli chcemy upiec 12.

140 g bananow (waga po obraniu )
jedna srednia cukinia, potarta na grubych oczkach
2 lyzeczki cynamonu
3 lyzki dobrego kakao holenderskiego
szczypta soli
2 lyzki plynnego miodu
3 lyzki oleju kokosowego
4 lyzki zmielonego siemienia lnianego
2 jajka, rozmiar M
1 plaska lyzeczka proszku do pieczenia


Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni Celsjusza. Forme 12-dolkowa wykladamy papilotkami.
Banany miksujemy z olejem kokosowym, cukinia i odrobina wody. Nastepnie dodajemy cynamon, sol, miod pitny, zmielone siemie lniane, rozklocone jajka. Wszystkie ponownie miksujemy (najlepiej w food processorze). Wlewamy ciasto do przygotowanych foremek na muffinki. Wstawiamy forme z muffinkami do nagrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 25 minut az muffinki sie uniosa, lekko popekaja. Calkowicie studzimy przed podaniem.

wtorek, 1 marca 2016

Sernik czekoladowo-karmelowy. Po prostu idź!

 

'' W oddali, w oddali jest twoj dom
tam w ciemnosci, gdzie niczego nie widac
kroczysz przez ciemny las, jakim czasem bywa zycie
wiem, ze nie zawsze jest latwo
Ale idz!''
(wolne tlumaczenie piosenki 'Long' aut. Bovska)







                                                                          ***

Sernik dla lubiacych w ciastach polaczenie czekolady, nutelli i karmelu. Pyszny, lekko ciagnacy. Polecam na zblizajacy sie weekend :)


Sernik Caramel and Chocolate

składniki na formę o średnicy 20 cm

na spód:

180 g ciasteczek typu Oreo lub Neo

20 g masła

na masę  serową:

750 g serka kremowego Philadelphia

łyżka gęstego likieru czekoladowego


30 g mąki ziemniaczanej

100 g czekolady mlecznej, posiekanej drobno

60 g nutelli

3 duże jajka

 

na wierzch:

100 g czekolady

30 ml smietany

na sos karmelowy:

120 ml słodkiej śmietanki kremowej

50 g cukru

łyżka masła

3 łyżki wody

 
Dno okrągłej formy do sernika wykładamy kawałkiem papieru do pieczenia tak, aby jego niewielka część wychodziła poza formę. Zamykamy obręcz. Piekarnik nagrzewamy do 150 stopni Celsjusza.

Ciasteczka wrzucamy do wysokiego dużego naczynia i miksujemy na piasek, np. za pomocą blendera. Łączymy z masłem i taką masą wykładamy spód formy do sernika.

Do misy miksera wrzucamy kremowy serek, nutellę, likier, czekoladę posiekaną drobno i miksujemy na gładką masę. Wsypujemy mąke i mieszamy. Wbijamy jajka i miksujemy krótko, tylko do połączenia. Jednolitą masę serową wlewamy do zamkniętej okrągłej formy, wyrównujemy wierzch szpatułką i pieczemy na środkowej półce przez 1h10 minut. Po upieczeniu studzimy sernik w formie, a następnie wstawiamy do lodówki albo do innego
chłodnego miejsca do całkowitego stężenia na minimum 12 h. Jak tylko sernik stężeje, czekoladę łączymy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Gładką, gęstą i przestudzoną polewę czekoladową wylewamy na wierzch sernika. Wstawiamy ponownie do lodówki na 1h. Na patelnię wrzucamy cukier i masło, wlewamy wodę. Karmelizujemy aż cukier nabierze bursztynowego koloru, cały czas obserwując, aby się nie przypalił. Na karmelizujący się cukier wlewamy powoli śmietankę i mieszamy. Gotujemy przez 3 minuty aż powstanie bursztynowy karmel. Podajemy niewielkie porcje sernika  polane odrobiną sosu karmelowego.
                                                

sobota, 19 grudnia 2015

Tort Chocolate Eden. Spokojnych Swiat!


                                                              
Tort Chocolate Eden

składniki na formę o średnicy 20 cm

 

na biszkopt pierwszy:

3 jajka, białka i żółtka oddzielnie

100 g cukru

20 g mąki ziemniaczanej

80 g mąki pszennej tortowej

30 g potartej gorzkiej czekolady

20 g kakao

 

na biszkopt drugi:

3 jajka, białka i żółtka oddzielnie

100 g cukru

20 g mąki ziemniaczanej

80 g mąki pszennej tortowej

30 g potartej gorzkiej czekolady

20 g kakao

 

do przełożenia:

170 g mrożonych wiśni, wydrylowanych

100 ml nalewki wiśniowej

4 łyżki dżemu wiśniowego

 

na poncz:

6 łyżek nalewki wiśniowej

4 łyżki mocnej kawy

 

na krem:

60 g budyniu waniliowego z cukrem

250 ml wody

3 łyżki dobrego kakao (holenderskiego)

3 łyżki cukru

120 g czekolady dobrej rozpuszczonej w kąpieli wodnej

160 g masła 

 

do dekoracji:

200 g posiekanych  orzechów włoskich

 

 

Na noc przed pieczeniem zalewamy wiśnie alkoholem i odstawiamy.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Dno okrąglej formy wykładamy kawałkiem papieru do pieczenia, zamykamy obręcz.

Pieczemy biszkopt pierwszy. Do czystej misy miksera wlewamy białka i miksujemy w międzyczasie dodając niewielką szczyptę soli aż białka nabiorą białego koloru i zaczną gęstnieć. Na tym etapie, nadal miksując, dodajemy stopniowo cukier i ubijamy białka aż powstanie lśniąca sztywna beza. Mikser wyłączamy. Powoli wlewamy żółtka  i mieszamy za pomocą szpatułki. Wsypujemy przesianą mąkę z kakao, potartą czekoladę. i delikatnie mieszamy z jajkami za pomocą szpatułki. Puszysty biszkopt wykładamy na dno przygotowanej formy i wyrównujemy wierzch. Wstawiamy formę do piekarnika na środkową półkę i pieczemy około 40 minut do tzw. suchego patyczka. Biszkopt po upieczeniu rzucamy dwa razy z wysokości 50 cm. Studzimy w formie. Nożem oddzielamy biszkopt od ścianek formy i wyjmujemy. Całkowicie przestudzony przekrawamy na dwa równe blaty. Składniki na poncz mieszamy za pomocą łyżki. Nasączamy oba blaty połową ponczu.  Pieczemy drugi biszkopt w taki sam sposób jak pierwszy. Powinniśmy razem otrzymać cztery równe czekoladowe blaty biszkoptowe, każdy powinien być nasączony ponczem. Wiśnie odsączamy z alkoholu, którego nie wylewamy- powstanie z niego sos, z którym podajemy tort.

Przygotowujemy krem. Do garnka wlewamy 200 ml wody i wsypujemy cukier. 50 ml wody łączymy z proszkiem budyniowym. Jak tylko woda zacznie się gotować wlewamy płyn i mieszamy aż powstanie gęsty budyń, który studzimy. Do czystej misy miksera wrzucamy miękkie masło i ucieramy je na puch. Do kremowego masła dodajemy po jednej łyżce ostudzonego budyniu i odrobinie kakao. Miksujemy aż powstanie gładki krem. Wstawiamy misę z kremem do lodówki. Zanim przełożymy tort kremem, każdy blat smarujemy łyżka dżemu, wykładamy część wiśni. Następnie schłodzonym kremem przekładamy blaty i boki tortu, zostawiając niewielką ilość do dekoracji. Posiekanymi orzechami wykładamy boki tortu. Wierzch dekorujemy kremem za pomocą rękawa cukierniczego i końcówki w kształcie gwiazdy. Przed podaniem przygotowujemy sos wiśniowy. Alkohol, który pozostał po macerowaniu wiśni wlewamy do garnka i łaczymy z jedna łyżeczką mąki ziemniaczanej. Ciasto podajemy schłodzone, ale nie zimne, z sosem wiśniowym w wersji dla dorosłych.

 


Kochani Czytelnicy,
Skladam Wam serdeczne zyczenia: ciepla w rodzinnym gronie, usmiechow samych w ten piekny czas I milosci. Spelnieniai pielegnowania marzen w Nowym Roku nawet tych, ktore wydaja sie niemozliwe.
Dziekuje ze jestescie!
Agnieszka :)

niedziela, 12 kwietnia 2015

Sernik Mango & Chocolate

Lubię owoce mango za słoneczny kolor, wyjątkowy smak i wszechstronność. Ostatnio zamarzyło nam się coś słodkiego z dodatkiem tych owoców i tak powstał sernik z mango. Sernik jest delikatny i niepodobny do ciężkich serników polskich. Dodatkowo ten deser to kombinacja kontrastów- ciemnego, wyrazistego w smaku brownie i delikatnej masy serowej pokrytej puree z owoców. Sernik smakuje rewelacyjnie, wygląda bardzo pogodnie, dlatego gorąco polecam wypróbować przepis :-)


Sernik Mango & Chocolate
na formę o wymiarach 16 cm na 16 cm

składniki na spód brownie: 

2 duże jajka
130 g czekolady dobrej jakości, min. 70 % kakao
100 ml słodkiej śmietanki kremowej
65 g mąki pszennej luksusowej
25 g kakao
niewielka szczypta soli
70 g cukru

składniki na puree z mango: 
jeden duży bardzo dojrzały owoc mango,
waga po obraniu i zmiksowaniu owoców: 360 g

składniki na masę serową: 
250 g tłustego twarogu
500 g sera kremowego typu Philadelphia
35 g budyniu śmietankowego
3 duże jajka
100 g cukru

I Przygotowujemy spód brownie. 
Do misy miksera wbijamy jajka. Miksujemy na najwyższych obrotach aż jajka znacznie zwiększą swą objętość (około 7 minut), w międzyczasie dodając cukier.  Nad osobnym naczyniem przesiewamy mąkę z kakao.
Czekoladę łamiemy nad miseczką żaroodporną, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, cały czas mieszając. Następnie odstawiamy rozpuszczoną czekoladę do przestudzenia.
Do dobrze ubitych jajek wsypujemy powoli przesianą mąkę i kakao, dodajemy sól. Mieszamy delikatnie szpatułką. Wlewamy przestudzoną czekoladę, mieszamy tzw. ruchem ósemkowym.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Do formy lekko natłuszczonej wlewamy masę brownie, wyrównujemy wierzch szpatułką. Formę wstawiamy do piekarnika na środkową półkę i pieczemy około 15-17 minut aż wierzch brownie będzie wyraźnie ścięty. Wyjmujemy formę z piekarnika i studzimy.

II Przygotowujemy masę serową 
Twaróg wrzucamy do misy miksera i miksujemy blenderem-żyrafą na gładką masę. Dodajemy cukier, serek kremowy, budyń. Miksujemy składniki, dodajemy 1/2 puree z mango, mieszamy masę.
Na końcu dodajemy jajka, wbijamy po jednym na raz i miksujemy bardzo krótko.Wylewamy masę serową na przestudzone brownie. Wierzch masy wyrównujemy szpatułką. Za pomocą łyżki wykładamy resztę puree z mango tworząc nieregularnie, asymetryczne kleksy. Formę z deserem wstawiamy do piekarnika na środkową półkę i pieczemy w temperaturze 150 stopni Celsjusza przez 1h 10 minut. Po upieczeniu wyjmujemy formę z sernikiem i odstawiamy do stężenia na około 12 h, najlepiej do lodówki.

piątek, 6 marca 2015

Brownie wykwintne z bananami

Pyszna kostka brownie. Pomysł na deserowe ciasto na specjalną okazję. Upieczone i wystudzone ciasto brownie pokryłam warstwą pianki bananowej z kawałkami bananów, warstwą czekoladową i następnie gęstą i lśniącą ganache czekoladową. Całość udekorowałam kleksami bitej słodkiej śmietanki kremowej i posypką czekoladową. Ciasto prezentuje i smakuje wyśmienicie, szczególnie tym, którzy lubią czekoladę, banany i desery typu sernik na zimno. Polecam :)


Wykwintna kostka brownie 

składniki na formę o wym. 16 cm na 16 cm 

na warstwę brownie: 

100 g dobrej czekolady, posiekanej
100 ml śmietanki słodkiej
75 g cukru
łyżeczka ekstraktu waniliowego
40 g mąki pszennej luksusowej
80 g dobrej czekolady posiekanej nieregularnie
25 g dobrego ciemnego kakao
niewielka szczypta soli
2 duże jajka

na warstwę bananową: 
400 g bananów (nie mogą być zbyt dojrzałe), waga owoców przed obraniem
520 ml słodkiej śmietanki kremowej
łyżka cukru drobnego do wypieków, np. cukru pudru
100 ml gorącej wody
22 g żelatyny spożywczej

na warstwę czekoladową: 
300 ml słodkiej śmietanki kremowej
15 g kakao ciemnego
10 g żelatyny
50 ml gorącej wody

na polewę czekoladową: 
120 g dobrej czekolady
45 ml mleka

do dekoracji: 
ok. 120-150 ml śmietanki słodkiej kremowej
łyżeczka drobnego cukru
posypka czekoladowa
kakao, opcjonalnie 

Przygotowujemy brownies. Wbijamy całe umyte jajka do misy miksera i ubijamy, dodając stopniowo cukier, przez około 6-7 minut aż te zwiększą znacznie swą objętość. 100 g posiekanej drobno czekolady łączymy ze śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej, a następnie idealnie gładką odstawiamy do wystudzenia na około 5 minut. Mąkę przesiewamy z kakao i solą.
Do dobrze ubitych jajek wsypujemy suche składniki, nieregularnie posiekaną czekoladę i ekstrakt. Mieszamy bardzo delikatnie i w miarę krótko, wykonując ruch tzw. ósemki, tak jakbyśmy w masie chcieli narysować liczbę 8. Wylewamy masę do lekko natłuszczonej formy do pieczenia. Pieczemy około 30 minut w piekarniku nagrzanych do 180 stopni Celjusza, na środkowej półce.
Po upieczeniu formę wyciągamy i studzimy brownies w zimnym miejscu, np. na balkonie.

W międzyczasie przygotowujemy warstwę bananową. Banany obieramy ze skórki, odcinamy brzydkie ciemne końcówki, odkładamy jednego banana na bok ( jeżeli jest obrany, skrapiamy cytryną) i  resztę owoców miksujemy na gładkie puree za pomocą np. blendera-żyrafy. Po czym wlewamy do owoców słodką śmietankę, mieszamy łyżką. W czajniku zagotowujemy wodę, odlewamy 100 ml do niewielkiego garnka. Do gorącej wody wsypujemy żelatynę, cały czas mieszając. Garnek umieszczamy nad średnim płomieniem i podgrzewamy przez 1-2 minuty aż płyn zblednie. Wlewamy do garnka z żelatyną około 1/2 szklanki masy bananowej, mieszając. Jak tylko masa połączy się dobrze z żelatyną, zestawiamy garnek z ognia i odstawiamy do szybkiego wystudzenia np. do miski z lodem na około 2 minuty. Masę żelatynową wlewamy do masy bananowej, mieszając mikserem. Masę bananową z żelatyną wylewamy na wystudzone brownie, wykładamy na wierzch pokrojonego banana w plasterki, i wstawiamy formę z 2 warstwami do lodówki na około 1h aż wierzch będzie ścięty.

Przygotowujemy warstwę czekoladową. Śmietankę schłodzoną ubijamy na sztywno, dodajemy kakao, cukier, mieszamy. Zagotowujemy wodę, wlewamy do niewielkiego garnka, wsypujemy żelatynę, cały czas mieszajac. Umieszczamy garnek na średnim płomieniem. Podgrzewamy żelatynę przez 1-2 minuty aż jej kolor zblednie. Następnie wlewamy 1/2 szklanki  śmietanki do garnka, cały czas mieszając. Łączymy składniki w garnku, cały czas mieszając przez 1-2 minuty. Zestawiamy garnek z ognia i odstawiamy do szybkiego wystudzenia, np. do miski z lodem, na 2 minuty. Masę żelatynową łączymy z masą śmietanową powoli, cały czas miksując. Jak tylko wierzch warstwy bananowej będzie ścięty, wylewamy na to warstwę czekoladową i wstawiamy formę z ciastem do lodówki na około 1h aż ostatnia warstwa będzie ścięta.
Przygotowujemy ganache. Czekoladę siekamy, zalewamy mlekiem i rozpuszczamy w kąpieli wodnej aż powstanie gładka, lśniąca polewa. Ścietą warstwę czekoladową pokrywamy ostudzoną polewą.
Przed podaniem ciasta przygotowujemy dekorację.  Schłodzoną słodką śmietankę ubijamy na prawie sztywno z niewielką ilością cukru. Ubitą śmietanką napełniamy rękaw cukierniczy z ozdobną końcówką. Na wierzchu ciasta pokrytego ganache wyciskamy kleksy z śmietanki. Posypujemy każdy kleks posypką, można też kakao. Podajemy pokrojone w niewielkie kawałki za pomocą gorącego, suchego noża. Smacznego :)




środa, 25 lutego 2015

Gorąca czekolada dla dorosłych

Coraz bliżej nam do wiosny, do słońca, nowalijek. Coraz więcej w sklepach żonkili i moich ukochanych tulipanów. Dni są coraz cieplejsze, ale wieczory i noce nadal bywają chłodne. Wracam późnym wieczorem do domu i tak naprawdę, mimo częstego głodu,  szukam czegoś na rozgrzanie. Ostatnio bardzo polubiłam gorącą czekoladę w wersji dla dorosłych, z dodatkiem wiśniówki. Czekolada i wiśnie to moje ulubione połączenie i równie doskonale sprawdza się na gorąco. Polecam zamiast deseru na chłodne wieczory.


Czekolada na gorąco dla dorosłych
na 2 filiżanki

składniki:
15 g kakao ciemnego
250- 270 ml mleka
40 ml śmietanki
50 g potartej czekolady + łyżeczka
2 beziki, mogą być gotowe
2-3 łyżki dobrej wiśniówki, najlepiej domowej

Do garnka o mocnym dnie wlewamy 100 ml mleka. Następnie umieszczamy nad średnim płomieniem i podgrzewamy. Pozostałą część mleka łączymy z kakao i 30 g potartej czekolady, najlepiej za pomocą trzepaczki tak, aby nie było grudek. Kiedy tylko mleko zacznie się gotować, wlewamy resztę mleka połączonego z kakao i czekoladą, mieszamy, zmniejszamy natychmiast płomień, wlewamy śmietanki i gotujemy przez minutę tylko do całkowitego połączenia składników.
Gorącą czekoladę przelewamy do filiżanek lub mniejszych kubków  i odstawiamy na 2 minuty do przestudzenia. Następnie na wierzch wykładamy po beziku, posypujemy potartą czekoladą albo kakao i wlewamy, po ściankach filiżanki, odrobinę wiśniówki. Podajemy z łyżeczką.

czwartek, 22 stycznia 2015

Zebra Matcha


Przez ostatnie pół roku bardzo intensywnie pracuję nad ciastami, tortami, wypiekami drożdżowymi i potrawami wytrawnymi. Związane jest to z pewnym dużym projektem, który powoli dobiega już końca, być może już w przyszłym tygodniu. Życzę sobie abym mogła Wam, drodzy Czytelnicy, zdradzić więcej szczegółów w niedługim czasie :-)
Podczas pracy nad wspomnianym projektem próbowałam nowych smaków wielokrotnie przekonując się, że nie zawsze nadmierne kombinacje prowadzą do efektów spektakularnych. Bywa tak, że to co pozornie proste, budzi w nas to wielkie wow. I tak jest z dzisiejszą babką zebrą.
Zebra matcha- ciasto, które odzwierciedla moją ostatnią fascynację brązami, zieleniami i żółciami :-) Ciasto niepozorne, ale bardzo efektowne, dodatkowo udekorowane najlepszą gęstą czekoladową ganache i odrobiną pokruszonych pistacji. Niby niepozorna, niewielka w swym rozmiarze babka, ale ma w sobie dużo uroku. Zebra matcha łączy ciekawe smaki- czekoladę i kawę z japońską herbatą matcha. I mimo że samej herbaty jest zaledwie kilka gram, można ją wyczuć delikatnie w cieście. Wilgotne i miękkie ciasto dopełnia gęsta polewa czekoladowa i pistacje. Polecam :-)


Babka zebra matcha

składniki na foremkę z kominem o średnicy 18-20 cm

4 jajka, bialka i zoltka osobno
190 g cukru pudru
6-7 g sproszkowanej herbaty matcha
1,5 lyzeczki proszku do pieczenia
100 ml wody
niewielka szczypta soli
2 lyzki dobrej kawy sypanej
lyzeczka ekstraktu waniliowego
250 g maki przesianej dwa razy
180 g miekkiego masla
2 łyżki mleka

dodatkowo

lyzka masla
2 lyzki drobnej bulki tartej
60 g czekolady gorzkiej
60 ml slodkiej smietanki kremowki
15 g rozdrobnionych pistacji

1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza. Foremkę z kominem natłuszczamy łyżką masła i wysypujemy drobną bułką tartą.
2. Białka ubijamy z niewielką szczyptą soli i stopniowo dodajemy połowę cukru tak by otrzymać lśniącą sztywną bezę.
3. W misce łączymy żółtka, rozpuszczone i przestudzone masło, wanilię i połowę cukru.
4. Przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia.
5. Zalewamy kawę 100 ml wrzącej wody i odstawiamy do wystudzenia.
6. Do ubitych na sztywno białek wsypujemy powoli przesiane suche składniki (mąka i proszek)
7. Powoli do misy wlewamy mokre składniki (żółtka, masło, wanilia, połowa cukru).
8. Mieszamy wszystko powoli i delikatnie za pomocą widelca. Dzielimy na dwie części.
9. Do jednej części wsypujemy kakao i dodajemy 2 łyżki zaparzonej, przestudzonej kawy. Mieszamy krótko tylko do połączenia.
10. Do drugiej części wsypujemy herbatę i 2 łyżki mleka. Mieszamy delikatnie i krótko do połączenia.
11. Wykładamy zielone i ciemne ciasto naprzemiennie do foremki. Wyrównujemy wierzch szpatułką i pieczemy 35-40 minut w piekarniku na środkowej półce. Sprawdzamy ciasto metodą tzw. suchego patyczka. Upieczone ciasto studzimy w foremce przez pół godziny, następnie wykładamy na kratkę kuchenną do całkowitego przestudzenia.
12. Czekoladę łamiemy w kosteczkę, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Czekoladą dokładnie rozpuszczoną dekorujemy wierzch babki. Posypujemy pokruszonymi pistacjami.

 

sobota, 3 stycznia 2015

Cherry & Chocolate Dream Cake

Rewelacyjny deser- ciasto marzenie, które łączy w sobie roladę biszkoptową, domowy budyń waniliowy, delikatną jak chmurka masę śmietanową z dodatkiem advocaatu, wiśnie i czekoladę. Tyle dobroci w jednym cieście :-)
 Jak dotąd jest do deser numer jeden w naszym domu. I mimo że piekę różne ciasta bardzo często Cherry & Chocolate Dream Cake jest wyjątkowe- bardzo eleganckie i efektowne, i raczej dość sycące. Z pewnością zadowoli oko i podniebienie najbardziej wybrednych gości.
Kilka słów o przygotowaniu ciasta. Aby ułatwić sobie pracę, rozłożyłam je na dwa dni. Wieczór przed upiekłam, nasączyłam, zwinęłam i przełożyłam biszkoptową roladę. Pocięłam ją następnie na równe kawałki grubości około 1cm-1,5 cm. Rozłożyłam następnie w okrągłej formie, zarówno na dnie, jak i na ściankach, zostawiając te ładniejsze kawałki na ścianki, jako że są bardziej widoczne. Również wieczorem ugotowałam budyń, rozłożyłam go równomiernie a następnie na wierzch wyłożyłam wiśnie z kirschu. Następnego dnia przygotowałam masę śmietanową z mascarpone i alkoholem, udekorowałam startą czekoladą i włóżyłam do lodówki na 12 h.
Ciasto samo w sobie nie jest szczególnie wymagające, troszeczkę więcej w przygotywaniu czekania niż samej pracy. Mocno polecam :)



 Cherry & Chocolate Dream Cake
   okrągła forma o średnicy 20-24 cm

 
składniki na biszkopt:

80 g cukru pudru
5 jajek dużych, białka i żółtka oddzielnie
90 g mąki pszennej luksusowej, przesianej dwukrotnie z proszkiem do pieczenia
6 g proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki olejku rumowego
1/2 łyżeczki esktraktu waniliowego

do nasączenia biszkoptu:
 
5 łyżek mocnej kawy

składniki na budyń:

400 ml mleka
40 g mąki ziemniaczanej
3 łyżki cukru pudru, z lekkim czubem
łyżeczka pasty waniliowej
2 duże żółtka
łyżka dobrego masła

 dodatkowo:

około 200 g wiśni z kirschu, dobrze odsączonych (około 20 sztuk)
200 g dżemu z czarnej porzeczki albo wiśniowego
200 ml śmietanki kremowej, dobrze schłodzonej
250 g mascarpone
50 g czekolady białej rozpuszczonej z łyżką śmietanki kremowej
120 ml advocaatu
2 czubate łyżki cukru pudru
ok. 60 g dobrej potartej czekolady
ok. 12 świeżych albo kandyzowanych wiśni (jedna na jeden kawałek), trzy na środek ciasta

 
Przygotowanie:
 
ROLADA BISZKOPTOWA
Jajka myjemy, oddzielamy białka od żółtek. Białka wlewamy do suchej i czystej misy miksera. Miksujemy na najwyższych obrotach, w międzyczasie dodajemy maleńką szczyptę soli. Białka miksujemy przez około 4-5 minut aż powstanie biała piana, następnie beza. Dodajemy stopniowo cukier puder, nadal miksując aż powstanie sztywna beza. Mikser wyłączamy. Dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia, olejek i ekstrakt. Miksujemy przez minutę, tylko do połączenia.
Ciasto wykładamy na dużą prostokątną formę wyłożoną kawałkiem papieru do pieczenia. Wyrównujemy wierzch szpatułką i wstawiamy formę na środkową półką piekarnika nagrzanego do 180 stopni Celsjusza. Pieczemy przez 20 minut do jasnego koloru. Formę z biszkoptem wyjmujemy, chwytając za brzegi papieru wykładamy biszkopt na stolnicę, nasączamy kawą i sprawnie zwijamy od zewnątrz do środka (tj. na zdj. poniżej). Biszkopt studzimy przez 10 minut. Lekko przestudzony smarujemy dżemem, zwijamy ponownie jak wcześniej. Studzimy całkowicie. Następnie używając bardzo ostrego noża kuchennego kroimy roladę na równe kawałki grubości około 1-1,5 cm (liczba potrzebnych kawałków zależy od wielkości formy w jakiej przygotowywać będziemy ciasto- należy to oszacować na oko, następnie pokroić roladę). Kawałkami wykładamy dno i ścianki formy (tj. na zdj. poniżej).
 
BUDYŃ
200 ml mleka wlewamy do garnka o mocnym dnie, wsypujemy cukier, dodajemy masło i gotujemy na wolnym ogniu. W międzyczasie do naczynia o wysokich ściankach wlewamy pozostałą część mleka, żółtka, wanilię, mąkę. Miksujemy za pomocą blendera. Do gotującego się mleka wlewamy zmiksowane mleko z mąką i resztą składników. Gotujemy budyń mieszając cały czas tak aby nie było grudek.  Gorący budyń wylewamy na dno formy wyłożonej kawałkami rolady biszkoptowej. Wierzch wyrównujemy szpatułką, wykładamy wiśnie (dobrze odsączone). Ciasto można wstawić do lodówki do wystudzenia albo na całą noc.
 
MASA ŚMIETANOWA Z MASCARPONE I DEKORACJA CIASTA
Dobrze schłodzoną śmietankę wlewamy do misy miksera. Miksujemy przez dwie minuty. Powinna na tym etapie lekko zgęstnieć. Dodajemy stopniowo cukier puder i nadal miksujemy śmietankę aż będzie prawie sztywna. Dodajemy mascarpone i łączymy krótko z ubitą śmietanką. Łączymy z rozpuszczoną i przestudzoną czekoladą. Mieszamy. Wlewamy powoli advocaat i łączymy krótko. Masa będzie delikatna. Taką masę wylewamy na budyń pokryty wiśniami. Wyrównujemy wierzch. Posypujemy potartą czekoladą i wstawiamy ciasto w formie do lodówki na 12h. Przed podaniem dekorujemy świeżymi lub kandyzowanymi wiśniami.
 

 

niedziela, 28 grudnia 2014

Dobostorte


Dobostorte czyli Tort Dobosza to znany węgierski klasyk. Poniekąd najlepszy można zakupić w ekskluzywnej kawiarni Gerbaud w Budapeszcie, która każdego dnia przyciąga setki turystów.
Tradycyjnie ten węgierski klasyk składa się z siedmiu warstw (chociaż nadal trwają spory o to z ilu tak naprawdę warstw biszkoptowy składa się oryginalny Dobostorte), z czego sześć przełożonych jest delikatnym czekoladowym kremem maślanym a natomiast siódmą warstwę biszkoptową, pociętą w trójkąty, pokrywa bursztynowy karmel. We wspomnianej kawiarni każdy kawałek ciasta jest opieczętowany logo Gerbaud a pod karmelowym trójkątem znajduje się kleks z czekoladowego kremu.
Dobostorte jest ciastem bardzo efektownym i smacznym, najlepszym, kiedy podawane jest schłodzone, ale też dosyć wymagającym.
Przepis na dzisiejszy tort powstał na bazie dwóch receptur, jakie znalazłam w internecie i jako że sam biszkopt piekłam w dość pokaźnej formie, nie udało mi się przygotować siedmiu warstw. Z niewielkim trudem upiekłam sześć i przełożyłam je kremem. Ciasto już przełożone, udekorowałam waflem pociętym i polanym karmelem, co równie dobrze się prezentuje. Boki zaś ciasta udekorowałam pokruszonym karmelem i waflem.
Zachęcam do wypróbowania przepisu. Pamiętajmy jednak o tym aby do przygotowania Dobostorte użyć jak najwyższej jakości produktów.


Tort Dobosza
na formę o średnicy 23cm
ze zdejmowaną obręczą *
przepis pochodzi z internetu

Uwagi:

1. Ciasto należy upiec, przełożyć kremem i udekorować karmelowymi trójkątami na minimum 12 h przed podaniem. W tym czasie karmelowe trójkąty powinny nieco zmięknąć a i krem stężeć.**

2. Wszystkie składniki do przygotowania tego ciasta, a zwłaszcza te na krem czekoladowy, powinny osiągnąć temperaturę pokojową. Należy je wyjąć z lodówki tudzież innego chłodnego miejsca na 2-3 h przed pieczeniem. Zbyt zimne produkty użyte do przygotowania kremu mogą powodować jego ważenie.

3. Do przygotowania biszkoptów używamy bardzo dobrej jakości pergaminu z rodzaju non-stick, jako że warstwy są cieniutkie i po wystudzeniu mogą sprawić trudność przy zdejmowaniu z papieru.


składniki na 7 cieniutkich warstw biszkoptowych:

7 dużych jajek albo 8 średnich
240 g cukru pudru
210 g mąki pszennej, przesianej dwukrotnie
łyżka pasty waniliowej

składniki na krem czekoladowy:

170 g dobrej czekolady posiekanej lub połamanej w kostkę
3 łyżki mocnej kawy
220 g miękkiego masła
180 g cukru pudru
3 jajka, rozmiar M

składniki na ganache:

150 g dobrej czekolady
50 ml śmietanki kremowej

składniki na karmel:

240 g cukru drobnego
120 ml wody

dodatkowo:

ok. 200 g czekoladowych wafelków, pokruszonych drobno
albo jeden duży andrut

Przygotowanie:

WARSTWY BISZKOPTOWE
1. Do czystej i suchej misy miksera wbijamy po jednym jajku i miksujemy, około 7-10 minut, aż jajka ubijane znacznie zwiększą swą objętość a ich kolor stanie się jaśniejszy.
2. Zmniejszamy obroty i nadal miksując, wsypujemy stopniowo cukier. Następnie dodajemy pastę waniliową, ewentualnie ekstrakt.
3. Masa, jaką otrzymaliśmy powinna być bardzo puszysta i niemal biała. Sześć albo siedem okrągłych forem o średnicy 23 cm wykładamy kawałkiem papieru do pieczenia i do każdej z nich wylewamy taką samą ilość masy (ja pomogłam sobie łyżką i wagą kuchenną; na każdą warstwę biszkoptową wypadło 100 g surowej masy biszkoptowej). Ciasto wylane w formach wygładzamy z wierzchu za pomocą szpatułki i pieczemy około 5-7 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, na środkowej półce. Po czym formę/ formy wykładamy, ostrożnie oddzielamy brzegi ciasta od ścianek formy (najlepiej za pomocą noża) i zdejmujemy obręcz. Biszkopty studzimy.

KREM MAŚLANY
1. Czekoladę łamiemy w kostkę nad małym garnkiem i łączymy z 3 łyżkami mocnej kawy. Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej tak aby utworzyła się gładka, lśniąca polewa, którą studzimy.
2. Do suchej i czystej misy wkładamy miękkie masło i ucieramy na puch. Następnie stopniowo dodajemy cukier, nadal ucierając. Zmniejszamy obroty miksera i wbijamy po jednym jajku. Ucieramy przez 2 minuty aż powstanie jednolita masa. Do masy dodajemy po łyżce rozpuszczonej czekolady z kawą i miksujemy krótko do połączenia.

PRZEŁOŻENIE CIASTA
1. Na dno formy, w której piekliśmy biszkopt wykładamy jedną warstwę biszkoptową i tę smarujemy 2-3 łyżkami kremu. Nakrywamy drugim biszkoptem i rozprowadzamy krem, i powtarzamy czynność, (pamiętając o tym by boki i wierzch ciasta również był pokryty warstwą kremu) aż otrzymamy sześć warstw biszkoptów przełożonych kremem (jeżeli piekliśmy siedem) albo pieć (przy sześciu). Ostatnią warstwę biszkoptową wykładamy na matę silikonową.
Formę z przygotowanym ciastem wstawiamy do lodówki.

KARMEL I DEKORACJA
Przygotowujemy czekoladową ganache. Czekoladę łamiemy w kostkę nad małym garnkiem o mocnym dnie, zalewamy śmietanką i podgrzewamy na małym płomieniu aż czekolada zacznie się rozpuszczać. Następnie garnek zdejmujemy z płomienia, czekoladę i śmietanke mieszamy do całkowitego połączenia i utworzenia gładkiej polewy.
Przygotowujemy karmel. Cukier wsypujemy na patelnię i zalewamy wodą, a patelnię umieszczamy nad średnim płomieniem. Podgrzewamy aż cukier się rozpuści. Następnie minimalnie zwiększamy płomień i mieszając raz na dwie minuty tworzymy jasnobrązowy karmel (gorący cukier w tym czasie zacznie twardnieć i zmieniać kolor, uważamy aby go nie przypalić. Płynnym karmelem, w jak najbardziej ostrożny sposób, polewamy ostatnią warstwę biszkoptową. Zanim karmel zastygnie, nawilżamy długi ostry nóż w odrobinie oleju i nim kroimy karmelowy biszkopt na najpierw na ćwiartki a te na trójkąty, które następnie wykładamy na kawałek papieru do pieczenia, jeden obok drugiego. Ciasto wyjmujemy z lodówki. Wierzch polewamy czekoladową ganache, czekamy około 20 minut aż zastygnie, następnie dekorujemy trójkątami i wstawiamy ciasto do lodówki na minimum 12h.


* Używałam tortownicy o średnicy 25-26 cm stąd brak siódmej warstwy biszkoptowej
** U nas karmelowe trójkąty pełniły jedynie funkcję dekoracyjną

 

wtorek, 16 grudnia 2014

Czekoladowe babeczki z piernikową nutą

Dla tych z Was, którzy wypróbowali przepis na najprostsze ciasto czekoladowe, Wacky Cake, mam dzisiaj pomysł na niewielkie czekoladowe babeczki, które z pewnością ozdobią świąteczny stół :-)
Dzisiejsze maleństwa są bardzo proste w przygotowaniu a niezmiernie efektowne, aromatyczne i wilgotne.
Nie potrzeba ani miksera ani ucierania składników, wystarczy je jedynie wymieszać zgodnie z przepisem. Ponadto nie zawierają jajek, masła, mleka. Można nawet pokusić się o upieczenie babeczek w wersji bezglutenowej, zastępując mąkę pszenną mąką bezglutenową, podobnie też proszek do pieczenia.
Bardzo polecam :)

Babeczki czekoladowe z piernikową nutą
około 8 babeczek

składniki na ciasto: 370 g mąki pszennej
350 g cukru
8 łyżek kakao holenderskiego
1,5 łyżki cynamonu
szczypta soli
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1,5 łyżki przyprawy korzennej do piernika
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego albo ekstraktu pomarańczowego
2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
12 łyżek oleju słonecznikowego
440 ml dobrej kawy

składniki na polewę czekoladową: 

40 g czekolady mlecznej
40 ml śmietanki kremowej
posiekane orzechy laskowe

Przygotowanie:  1. Suche składniki czyli mąkę, proszek, cukier, cynamon, przyprawę korzenną, kakao, sól mieszamy widelcem bardzo dokładnie przez 3 minuty.
2. W suchych składnikach, dokładnie przemieszanych, robimy trzy dołki. Do jednego wlewamy olej, do drugiego kawę. Do trzeciego sok z cytryny i aromat/ekstrakt. Mieszamy wszystko widelcem do połączenia.
3. Wewnętrzne ścianki foremek do babeczek smarujemy olejem. Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni Celsjusza. Ciasto nakładamy do foremek łyżką, do połowy wysokości. Pieczemy 20 minut, do tzw. suchego patyczka. Babeczki upieczone wyjmujemy z piekarnika ostrożnie i studzimy w foremkach przez około 10 minut, następnie ostrożnie wyjmujemy je na kratkę kuchenną.
4. Przygotowujemy polewę. Czekoladę łamiemy w kosteczkę, łączymy z podgrzaną do wysokiej temp. śmietanką. Mieszamy aż czekolada się rozpuści i powstanie gładka, lśniąca polewa.
Polewą dekorujemy.
 

środa, 10 grudnia 2014

Trufle czekoladowe z macerowaną śliwką

 
Domowe ale bardzo eleganckie czekoladowe trufle z macerowaną śliwką kalifornijską. Niewielkie ale bardzo uzależniające trufelki na jeden gryz :-) Na dzień przed ich przygotowaniem macerujemy śliwki aby kilkanaście godzin później połączyć je z czekoladą. Zachęcam do użycia dobrego alkoholu, najlepiej domowej produkcji, na przykład tego bardzo dobrego likieru czekoladowego, jaki pokazywałam jakiś czas temu. Trufle wymagają niewielkiego nakładu pracy i minimum składników natomiast są bardzo efektowne. Aby przygotować je w jak najlepszy sposób, używamy składników bardzo wysokiej jakości. Polecam :)
 
 
Trufle czekoladowe z macerowaną śliwką
około 9 niewielkich sztuk
 
składniki:
 
50 g mlecznej czekolady
50 g gorzkiej czekolady, min. 70 % kakao
2 łyżki mleka skondensowanego słodzonego
7-8 mięsistych śliwek kalifornijskich
40 ml dobrego rumu albo likieru czekoladowego
 
składniki na ganache:
50 ml czekolady gorzkiej dobrej jakości
20 ml śmietany kremowej
 
dodatkowo (opcjonalnie):
30 g czekolady białej
łyżka śmietany kremowej
 
 
Przygotowanie:
 
1.Wieczór przed przygotowaniem trufli wkładamy śliwki do kubka i zalewamy dobrym alkoholem,np. rumem lub likierem czekoladowym i odstawiamy pod przykryciem na około 12h.
2. W dzień przygotowania trufli czekoladę łamiemy w kosteczkę nad małym garneczkiem o mocnym, dnie i zalewamy mlekiem skondensowanym. Garneczek umieszczamy nad małym płomieniem i ciągle mieszając, rozpuszczamy czekoladę ale nie zagotowujemy. Zajmie nam to około 2-3 minut. Czekoladę całkowicie rozpuszczoną mieszamy tak aby masa była gładka ale gęsta. Śliwki odcedzamy, kroimy na ćwiartki i łączymy z masą czekoladową. Masie pozwalamy się przestudzić i następnie formujemy kuleczki wielkości standardowych trufli. Wykładamy je na talerz i wstawiamy do lodówki na około 30 minut. W międzyczasie przygotowujemy ganache. Czekoladę gorzką łamiemy w kosteczkę, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Następnie przygotowane trufle polewamy polewą/ ganache. z wierzchu i umieszczamy w maleńkich papilotkach.
Opcjonalnie można trufle ozdobić wstążkami z białej czekolady. Tę łamiemy w kostkę, zalewamy śmietanką i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Czekoladę rozpuszczoną mieszamy tak aby była gładka.
Studzimy przez około 10 minut tak by czekoladą zgęstniała.*
Za pomocą łyżki nakładamy ją do rękawa cukierniczego zakończonego końcówką 1S albo 1 firmy Wilton, taką jak na zdjęciu poniżej i dekorujemy trufelki.
 
 
 
* moja polewa z białej czekolady była zbyt rzadka i dlatego nie udało mi się uformować ładnych cieniutkich wstążek. Zachęcam do poczekania tych 10 minut a efekt wizualny będzie zdecydowanie lepszy :-)

sobota, 29 listopada 2014

Reniferowy Las

Zapraszam Was dzisiaj do Reniferowego Lasu :-)
Mikołajki tuż, tuż a przecież wszystkie dzieci uwielbiają niespodzianki. Te słodkie reniferki, które przygotowujemy bez pieczenia, okażą się prawdziwym hitem!
Do ich przygotowanie potrzeba gotowych składników: małych czekoladowych roladek Cadbury, paluszków lub paluszków w czekoladzie typu Mikado, draży typu Smarties, czarnej masy cukrowej, marcepanu, precli. Roladki czekoladowe można spróbować zastąpić sękaczami- myślę że też wyjdą o ile paluszki czyli nóżki reniferów włożymy w sękacza w bardzo delikatny sposób.
Zachęcam do przygotowania albo podjęcia wyzwania przygotowania ich razem z pociechami- zabawa gwarantowana :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers