link
facebook login BAYADERKA : rogaliki
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rogaliki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rogaliki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

Rogale marcińskie

Jedne z najlepszych rogali, jakie jadłam i upiekłam. Muszę przyznać że też jedne z najbardziej wymagających.
Rogale marcińskie, które tradycyjnie przygotowuje się w Poznaniu i okolicach, w dzisiejszym dniu, Dniu Niepodległości, mają niepowtarzalny smak. Podstawą nadzienia jest biały mak i bakalie, a także ekstrakt migdałowy. Natomiast samo ciasto to skrzyżowanie ciasta drożdżowego i półfrancuskiego. Aby przygotować rogale marcińskie w domu, trzeba włożyć nieco pracy. Jednak smak wynagradza nasz włożony czas i trud- rogale są przepyszne i dosłownie, rozpływają się w ustach:-)
Ja przygotowanie rogali dobrze rozplanowałam i tak wieczór wcześniej zrobiłam nadzienie i ciasto półfrancuskie-drożdżowe, które to leżakowało w chłodnym miejscu do dzisiejszego dnia. Przepis znalazłam w internecie i zmodyfikowałam i bardzo go polecam.

Rogale marcińskie 
na podstawie przepisu z tej strony

składniki na nadzienie: 

200 g białego maku
200 g okruchów biszkoptowych
180 g cukru
120 g orzechów
120 g marcepanu
120 g rodzynek
300 g margaryny
10 ml aromatu migdałowego
jedno jajko
4 łyżki drobno posiekanej skórki pomarańczowej

składniki na ciasto: 

500 g mąki pszennej 500
2 jajka, średniej wielkości
80 g cukru
180 ml mleka, temp. pokojowa
70 ml oleju
2 płaskie łyżeczki soli
300 g margaryny *

dodatkowo: 
lukier
jajko roztrzepane

Przygotowanie: 

I Nadzienie
Najlepiej kiedy przygotujemy je dzień wcześniej.
1.Wypłukany mak zalewamy wrzącą wodą i odstawiamy na godzinę. Po tym czasie bardzo dokładnie odsączamy i dwa razy przepuszczamy przez maszynkę. Mak już zmielony łączymy w garnku z cukrem, margaryną i przesmażamy ale uważamy aby masy nie przypalić. Do gorącej masy wrzucamy rodzynki, orzechy, ekstrakt, marcepan (posiekany drobno), skórkę pomarańczową i okruchy. Dobrze mieszamy i odstawiamy do wystudzenia w chłodne miejsce.

II Ciasto 

1. Świeże drożdże kruszymy nad miską, zasypujemy cukrem i odstawiamy na 10 minut pod przykryciem. Następnie łączymy z 100 g mąki, 100 ml mleka (temp. pokojowa) i mieszamy dokładnie. Nakrywamy ponownie, odstawiamy pod przykryciem na około kwadrans aż rozczyn zacznie pracować.
2. Rozczyn aktywny wlewamy do misy miksera, łączymy z jajkami i resztą cukru. Wlewamy resztę mleka i wsypujemy stopniowo mąkę i sól. Ciasto wyrabiamy mikserem ale nie za długo. Dosypujemy resztę mąki, miksujemy, wlewamy olej i miksujemy do połączenia. Następnie ciasto formujemy w kulę, wkładamy do woreczka i wstawiamy w naczyniu do lodówki na około 30 minut.
3. Ciasto schłodzone rozwałkowujemy na stolnicy podsypanej mąką. Na płaski placek wykładamy margarynę.Ciasto składamy tak aby ''schować'' margarynę i rozwałkowujemy. Powtarzamy tę czynność 3 razy. Po czym ciasto wkładamy ponownie do czystego woreczka, woreczek do miski i wstawiamy misę z ciastem do lodówki na 8-10 h.
4. Po czasie leżakowania ciasto przecinamy wzdłuż na dwie części. Każdą z części rozwałkowujemy. Wycinamy trójkąty. Nadzienie przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy je na ciasto. Następnie zwijamy rogaliki zaczynając od podstawy.
5. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni Celsjusza.
Zwinięte rogale wykładamy na blaszkę. Smarujemy rozkłóconym jajkiem. Odstawiamy do napuszenia na 30 minut. Pieczemy 25 minut. Wyjmujemy formę z rogalikami i te, jeszcze ciepłe, dekorujemy lukrem i pokruszonymi orzechami albo migdałami.








* Zamiast margaryny wykorzystałam masło. Łatwiej jest przygotować ciasto z użyciem margaryny- ta nie mięknie tak szybko.

środa, 5 grudnia 2012

Rogaliki z czarnuszka i siemieniem. Zupa ogorkowa.




Wspominalam juz wczesniej o Babci Lusi i o tym ze potrafila gotowac. Do jej popisowych dan nalezaly szagowki, makaroniki i wlasnie ta zupa ogorkowa.
Zupa obowiazkowo zabielana slodka smietana ''kremowka'' i dzieki niej delikatna, z dosyc spora iloscia potartych warzyw, zdecydowanie najlepsza jaka jadlam. I jak to mawiala Babcia: aby ugotowac dobra zupe, potrzeba do niej dac duzo wloszczyzny. Nigdy nie udalo mi sie zapisac skladnikow jakie Babcia wrzucala do ogorkowej ale wielokrotnie mialam okazje ja obserwowac przy gotowaniu i dlatego dzisiaj gotuje po babcinemu ;) ( chociaz i tak Babcia ugotowalaby jeszcze lepiej ). Przepis na ogorkowa Babci Lusi kultywuje rowniez moja Siostra.
Przepis na rogaliki natomiast otrzymalam od Kasi, z bloga Moja Mala Prowincja.
Sa pyszne, przypominaja nieco croissants, chociaz duzo latwiej sie je przygotowuje. Ciekawym tez skladnikiem w przepisie jest maka zytnia jasna. Upieczone rogaliki rozwarstwiaja sie jak ciasto francuskie, sa w smaku bardzo maslane i zdecydowanie wytrwane chociaz jestem pewna ze mozna by tutaj eksperymentowac:) W oryginalnym przepisie przed pieczeniem uformowane rogale posypuje sie drobno posiekanymi orzechami. Ja zastapilam je czarnuszka i siemieniem lnianym. Z podanych proporcji upieklam okolo 25 malych rogalikow.


Maslane rogaliki
( z czarnuszka i siemieniem lnianym)

25 g swiezych drozdzy
jedno jajko
125 g masla prawdziwego * (koniecznie zimnego z lodowki)
500 g maki pszennej chlebowej **
100 g maki jasnej zytniej
3/4 lyzeczki soli
300 ml wody

dodatkowo:
rozklocone jajko
ok. 30 g roztopionego i przestudzonego masla
czarnuszka
mak
siemie lniane

Drozdze kruszymy do miski i laczymy z woda. W drugim naczyniu laczymy maki z sola. Z drozdzami, woda laczymy jajko i make (odkladamy jej czesc, okolo 1/2 szklanki do podsypania stolnicy).
Ciasto laczymy za pomoca miksera, na maksymalnych obrotach, tak, aby bylo gladkie, okolo 5-6 minut.
Na podsypana maka stolnice wykladamy ciasto, rozwalkowujemy na prostokat okolo 25 cm X 40 cm. Na jego polowe wykladamy cieniutkie plasterki masla. Druga polowa nakrywamy ciasto. Laczymy brzegi. Rozwalkowujemy ciasto na grubosc okolo 1 cm. Skladamy trzykrotnie jak koperte, obwijamy folia spozywcza i wkladamy do lodowki na 20 minut. Czynnosc powtarzamy jeszcze dwa razy (rozwalkowanie, skladania, chlodzenie ciasta).
Schlodzone ciasto dzielimy na 4 rowne czesci. Kazda czesc rozwalkowujemy na kolo. Dzielimy kolo na trojkaty, trojkaty smarujemy roztopionym maslem, z kazdego formujemy rogalik. Rogaliki wykladamy na forme do pieczenia (natluszczona/ wylozona papierem do pieczenia) i smarujemy rozkloconym jajkiem, posypujemy (albo tez mozna nie) czarnuszka/ makiem/ siemieniem. Pieczemy w 220 stopniach Celsjusza okolo 10-12 minut.


Zupa ogorkowa mojej Babci (najlepsza)
okolo 4-5  duzych porcji

1800 ml bulionu warzywnego
3 lyzki prawdziwego masla 
3 sredniej wielkosci marchewki, umyte obrane potarte na grubych oczkach
300 g ziemniakow (waga przed obraniem)
por, umyty, pokrojony w drobne talarki (nie dalam tym razem)
pietruszka, sredniej wielkosci, umyta, obrana, potarta na grubych oczkach
ok. 250 g kiszonych ogorkow
1 1/2 szklanki slodkiej smietanki kremowki ( minimum 30 % tluszczu)
pieprz, do smaku
sol do smaku

Do garnka wlewam bulion. Wrzucam potarta marchew i pietruszke, pora i pokrojone drobno ziemniaki.
Zagotowuje warzywa i gotuje dalej przez okolo 25 minut. W tym czasie tre ogorki na grubych oczkach, nie wylewam wody od ogorkow.
Po tym czasie gotujaca sie warzywa powinny byc bardzo miekkie, dodaje wiec potarte ogorki. Gotuje okolo 10 minut. Do smaku dodaje pieprz i sol. Wlewam do zupy smietane, doprowadzam ja do wrzenia, gotuje okolo 5 minut i zdejmuje garnek z plomienia. Jezeli lubimy zupe ogorkowa nieco kwasniejsza, dolewamy do niej nieco wody z kiszonych ogorkow. Zupe podajemy z chlebem albo rogalikami, przepis wyzej. Smacznego :)


środa, 10 października 2012

Bez jajek i mleka. Rogaliki./ Delicious egg-free yeast crescents






Dostalam przepis od Mamy.
Mama otrzymala go od mej cioci. Gdzie ciocia znalazla tak dobry przepis, nie mam pojecia.
Rogaliki pieczone bez mleka, bez jajek, pomijajac obecnosc lukru, z minimalna iloscia cukru.
Pyszne, mieciutkie, zachowujace swiezosc przez kilka dni. Najlepsze z powidlami sliwkowymi. Zrobilam je dzisiaj i nie zostalo po nich nic :-) Rogaliki tak dobre, ze na pewno przy nastepnym ich pieczeniu podwoje proporcje.

Rogaliki krucho-drozdzowe, bez jajek, bez mleka


skladniki na okolo 40 malenkich rogalikow:

500 g maki pszennej
250 g dobrego masla
3 lyzki cukru
lyzeczka aromatu waniliowego
140 g kwasnej smietany
75 g swiezych drozdzy
szczypta soli
okolo 300 g powidel sliwkowych

Wszystkie skladniki  oprocz powidel siekamy dwoma nozami. Powinnismy otrzymac kruszonke. Nastepnie skladniki zagniatamy aby polaczyc je w miare jednolite ciasto. Jak tylko ciasto bedzie gladkie i z latwoscia odejdzie nam od reki, formujemy kule, umieszczamy ja w misce i zostawiamy w cieplym, nieprzewiewnym miejscu na okolo 30-40 minut. Nastepnie kule ciasta dzielimy na 5 mniejszych, rownych czesci (u mnie ich waga ok. 190 g kazda), kazda kule rozwalkowujemy na plasko, aby otrzymac kolo. Kolo kroimy w trojkaty. Na bok podstawy kazdego trojkata wykladamy odrobine powidel lub innego gestego dzemu. Zwijamy trojkat, zaczynajac od boku podstawy (najkrotszego) tak aby utworzyc rogalik. Rogaliki wykladamy na forme do pieczenia wylozona papierem. Pieczemy w 190 stopniach az nabiora zlotobrazowego koloru. Lekko przestudzone pokrywamy lukrem.

Lukier

niepelna szklanka cukru pudru
kilka lyzek goracej wody
kilka kropel soku z swiezo wycisnietej cytryny, opcjonalnie

Skladniki ucieramy az otrzymamy gladki lekko lejaca sie biala mase.


In English:

I have got this recipe from my Mum. My Mum got that recipe from my auntie. I have no idea where my auntie got that from.
Those delicious crescents are egg-free, milk-free and almost, sugar-free. Almost as there is plenty of icing on top of each crescent and little tiny bit in the dough. The crescents are delicious and the most and most beautiful are with plum conserve. They are soft and fluffy and for one bite, only.
I made about 40 crescents from the ingredients listed down below. Next time I will double those as the crescents taste incredibly good. I made them today and they all have gone ;-)


Delicious egg-free yeast crescents

ingredients for about 40 very tiny crescents:

500 g plain (all-purpose) flour
250 g unsalted butter
little pinch of salt
75 g fresh yeast
3 tbsp caster sugar
circa 300 g plum conserve
140 g sour cream

All the ingredients, beyond the conserve, crumble until they remind sand. Best to use two knives.
Once you get the crumble, combine the ingredients and work it until they form a smooth and buttery dough. Form the dough into a ball and put it in a big bowl. Let it rest for about 30-40 minutes. After that time divide the dough into 5 pieces (each piece weighing roughly 180-200 g). Form a ball of each piece and then with a rolling pin flatten it out so you get a flat disc. With a sharp knife cut triangles out of the dough disc. Tip some conserve at the end of each trianle and starting with the shortest side form a crescent. Put your crescent onto a baking tray. Bake in 190 degrees Celsius until golden brown in colour, for about 20-25 minutes. After which take out of the oven and let cool slightly. Decorate with icing.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers