link
facebook login BAYADERKA : deser bez pieczenia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deser bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 lipca 2017

Owoce pod kruszonka

Pomysl na szybki deser, kiedy to owocow mamy pod dostatkiem, a byc moze nie bardzo wiemy co z nimi zrobic badz tez nie chcemy przygotowywac niczego wymagajacego. Deser w pol godziny wlacznie z pieczeniem. Smakuje nam bardzo zwlaszcza podawany na goraco z albo waniliowym budyniem, albo odrobina smietany kremowki. Polecam :)

Owoce pod kruszonka
na trzy- cztery porcje

350 g swiezych jezyn
2-3 gruszki (dojrzale)

na kruszonke:
120 g maki owsianej *
2 lyzki zmielonego siemienia lnianego (opcjonalnie)
50 g cukru
40 g masla prawdziwego
odrobina wanilii prawdziwej

do podania:
smietanka kremowka albo goracy budyn waniliowy

Do naczynia do zapiekanek wykladamy umyte, odsaczone jezyny i pokrojone w plasterki gruszki.
Przygotowujemy kruszonke poprzez zmielenie platkow owsianych i polaczenie z siemieniem lnianym, maslem, cukrem tak aby powstaly wieksze grudki. Kruszonka nakrywamy owoce. Wstawiamy naczynie z deserem do  piekarnika nagrzanego do 200 stopni Celsjusza. Pieczemy okolo 30 minut. Nastepnie podajemy deser na cieplo z odrobina lejacego budyniu waniliowego albo smietanki slodkiej. Smacznego :)

 

niedziela, 5 czerwca 2016

Trifle prawie wakacyjna. Migawki z Walii.


Ostatnie kilka dni spedzilymy w przepieknej Walii polnocnej, a dokladnie Conwy. Sama wyprawa nie odbyla sie bez kilku poslizgow i przygod, ale ostatecznie udalo nam sie dotrzec do nadmorskiego miasteczka bezpiecznie (po niespelna pieciu godzinach drogi) i znalezc miejsce parkingowe w okolicach hotelu. Mialam ciche marzenie dotrzec do Snowdonii- parku narodowego, i jeszcze w domu wspominalam prawie szeptem o tym, ze chce dotrzec na szczyt gory Snowdon. Plan byl przemyslany, sciezki dokladnie zbadane, ekwipunek na droge zorganizowane. Zastanawialam sie tylko nad tym czy moim dziewczynkom starczy sil i czy pogoda nam dopisze (ktora sprawdzalam kilka razy przed wyjazdem). Mimo zmeczenia, mlodego wieku dzieci i ogromnego glodu, na szczyt dotarlysmy szczesliwe i sloncem spalone. Mnie rozpierala duma jako ze moje corki byly chyba najmlodsze z osob, na jakie sie natknelysmy juz w kawiarnii na Snowdon. Takie chwile chce sie pielegnowac w pamieci. Ponizej kilka migawek :)





                                                    Nasza trojka juz na szczycie gory Snowdon, 1085 mppm.



Dzisiaj mam dla Was deser z masa budyniowa i owocami, na biszkoptach nasaczonych kawa. Jest stosunkowo prosty w przygotowaniu i bardzo efektowny. Polecam :)


Trifle

składniki na 10-12 porcji

200 ml mocnego espresso

100 ml advocaatu

60 g podłużnych biszkoptów do tiramisu

na masę:

250 g mascarpone

250 ml słodkiej śmietanki kremowej

łyżka cukru

 

na budyń:

200 ml mleka

łyżka mąki ziemiaczanej

żółtko

łyżeczka pasty waniliowej

łyżeczka masła

20 g cukru

dodatkowo:

około 350 g świeżych owoców: borówki albo jagód,

czerwonej porzeczki, malin albo truskawek


Do czystej i suchej misy miksera wlewamy schłodzoną śmietankę. Miksujemy na średnich obrotach, dodając w międzyczasie cukier, aż będzie sztywna. Wyłączamy mikser. Ubitą śmietankę łączymy z serem mascarpone za pomocą łyżki. Gotujemy budyń w garnku o mocnym dnie. Połowę mleka wlewamy do garnka razem z cukrem, wanilią, masłem i gotujemy na wolnym ogniu. W międzyczasie w naczyniu o wysokich ściankach łączymy resztę mleka, żółtka i mąkę. Jak tylko mleko zacznie się gotować wlewamy drugą część mleka, mieszając jednocześnie. Gotujemy aż powstanie gęsty budyń, przez cały czas mieszając. Odstawiamy do wystudzenia.

Zaparzamy mocną kawę i studzimy. Łączymy dokładnie z advocaatem. Połowę biszkoptów nasączamy ponczem i wykładamy nimi dno naczynia do trifle. Na biszkopciki wykładamy połowę masy śmietanowej. Na to wylewamy połowę ugotowanego i przestudzonego budyniu i owoce. Na owoce wykładamy resztę biszkoptów nasączonych ponczem kawowo-alkoholowym. Wykładamy budyń, masę śmietanową i owoce. Podajemy posypane cukrem pudrem.


 

wtorek, 17 lutego 2015

Panna cotta z granatem

Walentynki już za nami. I powiem szczerze, że w ten dzień nie zjadłam ani grama cukru i, co bardzo w naszym domu nietypowe, do kawy nie było nic, ale to nic słodkiego. W miniony weekend tak się jakoś złożyło, że kończyłam gromadzenie przepisów do projektu, o którym wcześniej wspominałam. Pracowałam długo i intensywnie, po 14-16 h na dobę, pisząc, pisząc, edytując i wybierając najlepsze zdjęcia potraw. Musiało mnie chyba dopaść jakieś kulinarne zmęczenie, bo nawet obiad zjedliśmy na mieście. Stało się jednak coś dobrego, bo czasami dobrze jest odpocząć od tego, co lubimy. Wracają wtedy siły i wena. 
Dzielę się dzisiaj z Wami przepisem na pyszny deser bez pieczenia. Jeżeli lubicie panna cottę wszelkiego rodzaju, ciasteczka Oreo i darzycie miłością owoc granatu, tak jak ja, to ten deser przypadnie Wam z pewnością do gustu. Ostatnio odkrywam jakie możliwości dają nam w kuchni te czerwone perełki i wykorzystuję je zarówno do deserów, jak i też dań bardziej wytrawnych. Z jak najczystszym sumieniem deser Wam polecam ;)
 
Panna cotta z granatem
 
na spód:
170 g ciasteczek Oreo lub Neo
łyżka masła
 
na panna cottę:
60 ml advocaatu
100 ml kawy latte
400 ml śmietanki kokosowej, z puszki
260 ml śmietanki słodkiej kremowej
20 g żelatyny
80 ml wody
2,5 łyżki cukru pudru
kilka kropel likieru kawowego, opcjonalnie
 
na wierzch:
100- 120 g pestek z owocu granatu
40 g galaretki czerwonej, np. wiśniowej
160 ml gorącej wody
 
Ciasteczka kruszymy na piasek w food procesorze albo za pomocą blendera-żyrafy i następnie łączymy z masłem. Masą ciasteczkową wylepiamy spód formy do tarty o średnicy 25 cm.
 
Kawę z mlekiem łączymy z advocaatem, najlepiej domowym, śmietanką kokosową i słodką śmietanką kremową. Dodajemy cukier puder i miksujemy aż otrzymamy jednolity płyn.

Do garnka o mocnym dnie wsypujemy żelatynę w proszku. Wlewamy 85 ml gorącej wody, jednocześnie energicznie mieszając tak, aby żelatyna się rozpuściła i podgrzewamy na bardzo wolnym płomieniu, ale nie zagotowujemy. Do garnka wlewamy 1/2 szklanki masy śmietanowo-kawowej i mieszamy energicznie do połączenia. Garnek z masą żelatynową wstawiamy do naczynia z lodem na 5 minut. Następnie łączymy z masą śmietanową za pomocą miksera. Idealnie wymieszaną masę odstawiamy na pół godziny. Po czym wylewamy bardzo powoli na ciemny, ciasteczkowy spód.
Wstawiamy formę z deserem do lodówki na co najmniej 2h. W międzyczasie przygotowujemy galaretkę, u mnie była to wiśniowa. Odstawiamy ją do stężenia.
Wyjmujemy formę z panna cottą i jeżeli masa jest ścięta (wystarczy lekko potrząsnąć formą, nie trzeba dotykać wierzchu) wykładamy na wierzch równomiernie pestki owocu granatu. Następnie wylewamy na pestki tężejąca galaretkę i wstawiamy formę do lodówki na co najmniej 8 h albo na całą noc.
 
 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers