link
facebook login BAYADERKA : pomysł na warzywa
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysł na warzywa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomysł na warzywa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lipca 2017

Pomysly na wakacyjna salatke

#
 


W Wielkiej Brytanii zaczely sie dlugo wyczekiwane wakacje! Mimo ze pogoda nas nie rozpieszcza, bo od kilku dni pada deszcz, wieje wiatr, i temperatury nie przekraczaja 20 stopni, to bezmiennie pozostajemy aktywni i wykorzystujemy czas wakacyjny. Planow na te kilka zblizajacych sie tygodni nam nie brakuje i sa one zwiazane one nie tylko z podrozami, ale i z bieganiem, i z wycieczkami rowerowymi. W tym roku tez po raz pierwszy od wielu lat wybieramy sie pod namiot do przepieknej Kornwalii, na co tez czekam z niecierpliwoscia. A dzisiaj kilka prostych przepisow na smaczne, kolorowe salatki. Zachecam do wyprobowania!

Salatka z rukola, fasola i jajkiem
na 3 - 4 osoby

4 jajka, rozmiar M
paczka rukoli (okolo 150 g)
puszka fasoli  typu Jas
pol duzego swiezego ogorka
kilka platow makreli wedzonej, opcjonalnie

na dressing:
2 lyzki oliwy extra vergine
lyzeczka soku z cytryny
pieprz, sol himalajska

Rukole myjemy, suszymy. Jajka gotujemy we wrzacej, osolonej wodzie przez 4-5 minut. Obieramy ze skorupki, odstawiamy na bok. W naczyniu laczymy fasole odsaczona z wody, umyta, osuszona rukole, drobno posiekana wedzona rybe i dressing. Mieszamy skladniki i podajemy z polowkami wpol ugotowanych jajek, swiezym pieprzem, sola i chrupiacym pieczywem. Smacznego.


Salatka z jezynami, szpinakiem i jajkiem
na 1 osobe

dwa ugotowane jajka (jak w przepisie powyzej)
50 g mlodego szpinaku
50 g swiezych, umytych jezyn
10-12 g sera plesniowego, np. gorgonzola albo Blue Stilton
pieprz i sol do smaku

Szpinak wykladamy na dnie naczynia, na to owoce i pokruszony ser. Na samym wierzchu wykladamy polowki jajek. Calosc posypujemy pieprzem i sola. Podajemy z chrupiaca bagietka.



Kolorowa salatka z makrela
dwie male porcje

czerwona papryka
zolta papryka
polowa swiezego ogorka
pomidor malinowy
ok. 8 czarnych oliwek
ok. 30 g wedzonej makreli
platki chilli
swiezy szczypior
pieprz
sol
lyzka oliwy extra vergine

Papryki, pomidora i ogorka kroimy na drobno. Wkladamy do naczynia. Skladniki laczymy z oliwkami, oliwa, makrela drobno posiekana, chilli, pieprzem i sola. Mieszamy calosc i podajemy od razu. Smacznego.

wtorek, 16 sierpnia 2016

Pyszna pieczen z kaszy orkiszowej i pomidorow suszonych

Oto jedna z najlepszych pieczeni wegetarianskich, jakie kiedykolwiek jadlam. Przepis modyfikowalam kilkakrotnie tak, aby proporcje skladnikow byly jak najlepiej dobrane.
Uzywamy minimum przypraw, natomiast siegamy po swieza pietruszke i bazylie.
To danie mozna wykorzystac na kilka sposobow: jako smarowidlo do chleba, jako pieczen do obiadu albo po prostu jako danie glowne z sosem pomidorowym czy tez bez. 

Pieczen wegetarianska

2 woreczki kaszy orkiszowej
6 marchewek
5 lyzek passaty
8 pomidorkow suszonych
jedna cala cebula czerwona, drobno posiekana
2 lyzki masla
jedno jajko
nac pietruszki
kilka listkow bazylii
swiezo zmielony pieprz
sol
2 sredniej wielkosci jajka

na wierzch:
4-6 lyzek startego parmezanu

do podania:
swieza bazylia
suszone pomidorki
plastry mozarelli


Kasze i marchewke gotujemy w lekko posolonej wodzie, az skladniki beda miekkie.
Nastepnie garnek zestawiamy, wode odlewamy i zostawiamy skladniki, aby przestygly.
Pomidory suszone siekamy na szerokie paski. Pietruszke swieza rowniez siekamy drobno.
Cebule podsmazamy na masle az lekko zbrazowieje.
Skladniki laczymy ze soba za pomoca drewnianej lyzki. Wbijamy jajka, mieszamy. Ciasto bedzie luzne, ale takie ma byc. Doprawiamy sola i pieprzem.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 200 stopni Celsjusza.
Foremke - keksowke wykladamy papierem do pieczenia albo kawalkiem folii aluminiowej. Mase wykladamy do przygotowanej foremki. Wierzch posypujemy startym parmezanem. Pieczen wstawiamy do piekarnika i pieczemy okolo 35 minut az wierzch bedzie lekko zbrazowialy. Odstawiamy do wystudzenia. Pieczen przechowujemy w chlodnym miejscu do 4 dni.

niedziela, 7 sierpnia 2016

Moje rzymskie wakacje. Kanapka po wlosku i makaron.

               Makaron z baklazanem na oliwie, czerwona papryka, bazylia i odrobina mozzarella

                                       Kanapka z suszonymi pomidorami, mozzarella i bazylia

                                                          Panorama miasta z tarasu widokowego

 
 


 



                             Sperlonga- miasto o jednej z najpiekniejszych plaz w okolicach Rzymu

                                                 Sperlonga i jej charakterystyczne budownictwo


                                                               Waskie uliczki miasteczka





Panorama miasteczka z drogi w kierunku na Rzym
 
 

                                                              Jedna z wielu kapliczek w miescie







Na wakacje w Rzymie czekalam od wczesnej wiosny.  Bylam ciekawa samego miasta, klimatu, a i oczywiscie, jedzenia. Miasto jak i ludzie tam mieszkajacy oczarowali mnie swa pozytywna energia. Chodzilam i zwiedzalam duzo. Nie obylo sie oczywiscie bez przygod- zgubilam sie, nie zabralam ladowarki do telefonu, z brakiem jezyka (aczkolwiek bieglym angielskim) bylo naprawde ciekawie! :) Podziwialam piekno Bazyliki sw. Piotra, spacerowalam w okolicach slynnej Fontana di Trevi, jadlam pizze pod Koloseum. Bylo pieknie i bardzo cieplo, tak jak lubie najbardziej.
Jedzenie wloskie porwalo mnie calkowicie i niemalze natychmiast po powrocie wybralam sie na zakupy po swieza bazylie i inne rzeczy tak, aby przygotowac cos, co choc odrobine zasmakuje mi tak jak moje rzymskie wakacje.
Poza Rzymem wybralam sie do uroczego miasteczka nadmorskiego, Sperlonga, polozonego w polowie drogi pomiedzy Rzymem i Neapolem. Podrozowalam pociagiem z malym plecakiem i butelka wody, ktorej ciagle bylo malo. W pociagu nawiazalam rozmowe z okolo piecdziesiecioletnia Niemka, ktora sama podrozowala z Berlina do Neapolu. Jak sie pozniej okazalo, zajmuje sie fotografia i z wielka pasja zwiedza swiat.
Jak tylko dotarlam do miasteczka, okazalo sie, ze plaza polozona jest od stacji okolo 14-15 km. Mialam to szczescie, ze na stacji spotkalam Austriakow, wracajacych z rodzina do Rzymu, ktorzy dokladnie objasnili mi jak dostac sie na plaze, i ze po miescie jezdzi tylko jeden bialy autobus. Podziekowalam im za kartke z rozpiska godzin i cierpliwie czekalam. Po drodze, juz w autobusie poznalam angielskie malzenstwo, on- Brytyjczyk, ona- z Poludniowej Ameryki. Podobnie jak i ja, probowali uciec od upalu rzymskiego i plazowac spokojnie z dziecmi.
Miasteczko, jak juz tylko dojechalam, okazalo sie byc niewielkie, ale bardzo ciekawe, ze wzgledu na rozliczne, waskie uliczki oddzielajace biale wysokie kamienice. Plaza Morza Srodziemnego byla dosc zaludniona, ale woda- ciepla i kapiel w niej- bardzo przyjemna. Droge powrotna- cale 14 km- przeszlam, bo chcialam zobaczyc wiecej.
Moje wakacje w Italii zainspirowaly mnie kulinarnie. Nie zapomne napewno smaku suszonych pomidorow, jakie jadlam w drodze do Sperlonga. Byly wrecz ze slodkie. W domu juz przygotowalam kanapke i makaron. Proste, ale smaczne polaczenie smakow.



Kanapka po wlosku
na 1 porcje

jedna kromka ciemnego chleba (albo innego, jak kto lubi)
odrobina masla
2 suszone pomidory
kilka plasterkow mozzarelli
kilka listkow swiezej bazylii.
do podania: sol (najepiej w platkach) i swiezo zmielony pieprz

Kanapke przygotowac wg uznania. Podac z sola i pieprzem.



Makaron z baklazanem i papryka

skladniki:
4 gniazdka pasta di semola
woda
sol
lyzka oleju
2 lyzki oliwy extra virgin
caly baklazan, sredniej wielkosci
papryka czerwona
swieza bazylia
mozzarella
sol
pieprz swiezo zmielony

Makaron ugotowac al dente w wodzie lekko osolonej z olejem. Nastepnie odcedzac,po tym jak bedzie zlany strumieniem zimnej wody (tak, by sie nie kleil).
Warzywa umyc. Baklazana pokroic na grube plastry, pozniej na cwiartki. Papryke pokroic w paski sporej wielkosci.
Na rozgrzanej oliwie smazyc warzywa az zaczna mieknac, ale sie nie rozgotuja. Doprawic pieprzem i sola. Zdjac z patelni. Na patelnie wrzucic makaron odcedzony i doprawic pieprzem i odrobina soli. Makaron wykladac na talerze z warzywami, plasterkami mozzarelli i listkami swiezej bazylii.



 

środa, 18 lutego 2015

Frytki z selera

Tak jak ostatnio odkrywam owoc granatu, tak też zafascynował mnie seler. W domu rodzinnym znałam jego zastosowanie jedynie jako warzywe gotowane do sałatki warzywnej. I przyznam że żałuję że występował u nad tylko pod taką postacią, bo jest smaczny, zdrowy, i wszechstronny. I tak ostatnio zagościł u nas mash z selera z mięsem a dzisiaj chciałabym się podzielić z Wami przepisem na frytki selerowe podawane z tymiankiem, solą morską i grubym czarnym pieprzem.


Frytki selerowe
na 3 niewielkie porcje

2 bulwy selera
sól w płatkach
ok. 2 łyżeczek świeżego tymianku
łyżeczka grubego pieprzu
olej, do smażenia

Korzeń myjemy, osuszamy, odcinamy brzydkie końce i obieramy. Kroimy na pół, następnie na plastry grubości 6-8 mm, a te na słupki, dokładnie takie jak na tradycyjne frytki.
Olej na patelni rozgrzewamy do temp. 180 stopni Celsjusza. Na rozgrzany olej wykładamy po 2 garście pokrojonego selera. Smażymy na kolor złotobrązowy. Następnie odsączamy z nadmiaru oleju na sitku, sprawnie wykładamy frytki na papierowe ręczniczki kuchenne, aby dodatkowo pozbawić się tłuszczu. W małej miseczce łączymy posiekany tymianek, natkę pietruszki (opcjonalnie), gruby pieprz i sól w płatkach. Ziołami i przyprawami obtaczamy dokładnie frytki i podajemy ciepłe.  
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Followers